SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

TVP może już wiosną pokazywać jeden mecz z kolejki Lotto Ekstraklasy. Czy kupi sublicencję od nc+?

Władze spółki Ekstraklasa zgodziły się, żeby platforma nc+ udzieliła Telewizji Polskiej sublicencji na transmisję w rundzie wiosennej nawet jednego meczu z każdej kolejki piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. Nadawcy nie ujawniają, czy zaczęli już rozmowy w tej sprawie.

Od lewej: Karol Klimczak (szef rady nadzorczej Ekstraklasy), Marek Szkolnikowski (dyrektor TVP Sport), Manuel Rougeron (prezes nc+) i Marcin Animucki (prezes Ekstraklasy) Article

nc+ i Telewizja Polska w połowie grudnia zawarły z Ekstraklasą umowę dotyczącą transmisji tych rozgrywek w dwóch najbliższych sezonach. Na mocy porozumienia nc+ będzie pokazywać wszystkie spotkania. W telewizji publicznej będzie można obejrzeć po jednym meczu w sobotę lub niedzielę z każdej z 37 kolejek, 12 kolejek będzie najatrakcyjniejszym spotkaniem, 12 - meczem drugiego wyboru, a w przypadku 13 - meczem trzeciego wyboru.

W sumie 74 mecze przez czas obowiązywania kontraktu będą transmitowane w TVP Sport, ogólnodostępnym kanale, nadawanym na MUX-3. Niektóre spotkania pokaże także TVP1, TVP2 czy TVP3. Dodatkowo transmisja będzie odbywać się w internecie (sport.tvp.pl) i w aplikacjach mobilnych (TVP Sport, TVP Stream).

Obie firmy przez dwa sezony zapłacą za to 500 mln zł, wliczając koszty produkcji transmisji zapewnianych przez spółkę zależną Ekstraklasy. Według nieoficjalnych ustaleń TVP wyda ok. 80 mln zł, a resztę kosztów poniesie nc+.

Kurski: Negocjacje były bardzo trudne

Spytaliśmy prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego o ocenę negocjacji z Ekstraklasą SA, które trwały przeszło kilka miesięcy.

- Negocjacje o prawa do Ekstraklasy były bardzo trudne. Udało nam się, w toku twardych negocjacji przekonać naszych partnerów do uwzględnienia ważnych atutów, jakie wnosi do tej transakcji telewizja. Nie cenę przede wszystkim, ale możliwości ekspozycyjne, jakie daje wielka antena - podkreślił w rozmowie z nami szef Telewizji Polskiej.

Dodał, że istotny był przełom w negocjacjach, polegający na tym, że „uświadomili Ekstraklasie (jako telewizja publiczna) fakt, że dają pole ekspozycji promocyjnej i reklamowej, którą należy zmonetyzować”.

-  W związku z tym, wynegocjowane pieniądze są niższe, niż pierwotne oczekiwania. Uświadomiono sobie, jaką potęgą jest telewizja publiczna i jakie możliwości ekspozycyjne dajemy. Przebicie się do 1,5 mln widzów, w sytuacji kiedy w zamkniętym kanale oglądało Ekstraklasę 150-200 tys., to jest 10-krotne większy poziom ekspozycji reklamowej. Nasza oferta spotkała się ze zrozumieniem i bardzo się z tego powodu cieszę - zaznacza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Jacek Kurski, prezes TVP.

TVP może już wiosną pokazywać jeden mecz z kolejki Lotto Ekstraklasy

Jednocześnie władze Ekstraklasy zgodziły się, żeby nc+ udzieliła sublicencji na transmisje meczów, które zostaną rozegrane w części wiosennej bieżącego sezonu. Obowiązuje w nim jeszcze umowa, w ramach której w każdej kolejce nc+ w swoich kanałach pokazuje sześć meczów, Eurosport - dwa (pierwszy z piątkowych i poniedziałkowy), w TVP - dwa spotkania w sezonie i skróty wszystkich meczów.

Według naszych ustaleń taką sublicencją zainteresowana jest Telewizja Polska, która już w bieżącym sezonie chciałaby transmitować więcej meczów. Dlatego chciałaby pozyskać prawa do pokazywania jednego spotkania z każdej kolejki. Nie wiadomo, czy będą to mecze pierwszego, drugiego czy trzeciego wyboru.

W bieżącym sezonie do rozegrania pozostało 17 kolejek: 10 z części zasadniczej i 7 z finałowej.

Zarówno nc+, jak i TVP nie komentują tej sprawy. Nie ujawniają nawet, czy zamierzają zacząć lub już podjęły rozmowy dotyczące sublicencji. - Wszystko, co było do powiedzenia na temat transmisji Ekstraklasy, padło podczas konferencji na temat nowej umowy - przekazał nam Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport.

TVP nie liczy, że osiągnie zysk z transmisji Ekstraklasy

W wywiadzie w tygodniu „Piłka Nożna” Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport, stwierdził, że nadawca nie liczy, że uda się osiągnąć zysk z transmisji Lotto Ekstraklasy.

- Cena licencji jest taka, że nawet przy stuprocentowym wykorzystaniu możliwości sponsoringowych i reklamowych jej koszt się nie zwróci. W każdym innym przedsiębiorstwie oznaczałoby to stratę, w przypadku TVP musimy jednak pamiętać o misyjności - powiedział. - Telewizja publiczna powinna budować polski sport, Ekstraklasa powinna być dostępna w każdym polskim domu. Dlatego zdecydowaliśmy się wejść w ten produkt. A wkrótce na własnej skórze przekonamy się, jakie są możliwości komercjalizacji projektu, jaki będzie odbiór społeczny, jakie wyniki oglądalności uda się uzyskać - zaznaczył.

Szkolnikowski zwrócił uwagę, że aby osiągać stabilną, wysoką oglądalność meczów w kanale ogólnodostępnym, trzeba przyzwyczaić widzów do stałych pór transmisji. Na osiągnięcie o Jak to będzie wyglądać w przypadku Lotto Ekstraklasy w TVP? Nadawca najprawdopodobniej wszystkie przydzielone mu mecze będzie pokazywał w TVP Sport (od czerwca 2018 dostępnym w naziemnej telewizji cyfrowej), a dodatkowo w TVP1 i TVP2 - tylko te najatrakcyjniejsze.

Powód? W soboty i niedziele główne kanały pokazują swoje hitowe seriale i programy rozrywkowe, z którymi trudno będzie rywalizować mniej ciekawym meczom. Szef TVP Sport zwrócił uwagę, że „Voice of Poland” w TVP2 śledzą nawet 4 mln widzów. - Dla ligi jest to poziom w tym momencie nieosiągalny. Mecz Lech Poznań - Legia Warszawa kończący poprzedni sezon oglądało prawie półtora miliona widzów - zwrócił uwagę Szkolnikowski.

Niektóre transmisje wyższą oglądalność osiągają w okresie wakacyjnym, kiedy w telewizji trwa przerwa między ramówkami. TVP transmituje wtedy zazwyczaj mecze naszych drużyn w eliminacjach Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Publiczny nadawca ma dużo mniejsze możliwości monetyzacji transmisji sportowych niż komercyjni konkurenci, którzy mają płatne platformy, a niektóre rozgrywki oferują w dodatkowo płatnych pakietach. Tak zrobił Cyfrowy Polsat z relacjami z piłkarskiego Euro 2016, a obecnie postępuje tak z transmisjami Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Za to Telewizja Polska zgodnie z prawem nie mogła pobierać opłat od operatorów kablowych i satelitarnych za kanał TVP Sport. Jednocześnie ponieważ do czerwca stacja ta nie była ogólnodostępna, nadawca nie mógł w niej pokazywać wszystkich transmisji.

- Dochodziło do sytuacji kuriozalnych, na przykład podczas Euro 2016, kiedy mieliśmy sublicencję od Polsatu, mecze mogliśmy pokazywać tylko w TVP1, czyli w kanale sportowym w tym czasie był pokazywany inny program. To samo dotyczyło skoków narciarskich. W trakcie igrzysk olimpijskich w Pjongczangu TVP Sport pokazywało tenis i powtórki. Prawa były dystrybuowane do stacji kodowanych, które nie chciały się z nami, jako konkurencją, dzielić - wyliczył Marek Szkolnikowski.

TVP dzieli się prawami i z nc+, i z Polsatem

Telewizja Polska współpracuje zarówno z nc+, jak i Polsatem przy podziale niektórych praw sportowych. Kiedy do połowy 2018 roku w stacjach nc+ transmitowano piłkarską Ligę Mistrzów i Ligę Europy, TVP pozyskała sublicencję (pokazywała jeden ze środowych meczów i spotkania polskich klubów). Natomiast udostępniła kanałom nc+ część transmisji z igrzysk olimpijskich.

Od startu bieżącego sezonu TVP w analogicznym zakresie współpracuje z Polsatem przy Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Ponadto pozyskała od niego prawa do pokazywania przez trzy lata meczów o punkty naszych reprezentacji siatkarskich. Jednocześnie przekazała Polsatowi sublicencję do transmisji w Polsat Sport spotkań naszej reprezentacji piłkarskiej (TVP nie korzysta z tych praw, po tym jak w połowie 2018 roku TVP Sport zaczął być nadawany w naziemnej telewizji cyfrowej).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: TVP może już wiosną pokazywać jeden mecz z kolejki Lotto Ekstraklasy. Czy kupi sublicencję od nc+?

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Zenobiusz
Może pokazać, tylko po co?
25 11
odpowiedź
User
Gabriel
Za duzo pieniedzy suweren sypnal, ze trzeba je wydac na produkt tak wysokich lotow?
23 12
odpowiedź
User
seba
Jaki sens kupować coś, znaczy się przepłacać co inne stacje pokażą?
Za te 70 baniek można by było wymienić wszystkie kamery - wszystkie wszyściutke łącznie z OTVP na kamery 4K
15 11
odpowiedź
User
Miś
Tak naszą Ekstraklasa to jak wyrób czekoladopodobny w PRL-u
17 10
odpowiedź
User
kalemba
Jaki sens kupować coś, znaczy się przepłacać co inne stacje pokażą?
Za te 70 baniek można by było wymienić wszystkie kamery - wszystkie wszyściutke łącznie z OTVP na kamery 4K


Od kamery do gotowego sygnału (postprodukcja, transmisja, emisja) dosyć daleka droga. Jeden wóz transmisyjny 4K to jakieś 30 mln. Pytanie też po co 4K - by miało to sens trzeba by było mieć całą ofertę w tym standardzie łącznie z licencjami filmowymi. Pytanie też ile % odbiorników dzisiaj jest zdolnych odebrać sygnał 4K (chodzi zarówno o sprzęt odbiorczy użytkowników końcowych jak i źródło sygnału). Z założenia odpadła by TV naziemna bo póki co nie ma pasma pod takie transmisje, a standard DVB-T2 ma pewnie mniej niż 10% odbiorników.
14 8
odpowiedź