SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

TVP przeprasza sędziego za „nieprawdziwe i krzywdzące informacje”

Na stronie głównej portalu TVP.info pojawiły sią zasądzone prawomocnym orzeczeniem przeprosiny dla sędziego Piotra Gąciarka dotyczące reportażu wyemitowanego w „Alarmie!” TVP1 w maju 2018 roku.

Piotr Gąciarek, fot. screen z youtube'aArticle

W komunikacie Telewizja Polska przeprasza Piotra Gąciarka za „naruszenie jego dóbr osobistych w postaci prywatności oraz dobrego imienia i godności w programie ALARM nadanym w dniu 23 maja 2018r., który zawierał nieprawdziwe i krzywdzące dla Pana Sędziego informacje sugerujące jakoby miał on wykorzystywać stanowisko w celu doprowadzenia do skazania oskarżonej w sprawie, w której Sędzia Piotr Gąciarek był pokrzywdzonym, a nadto ujawniał szczegóły z jego życia prywatnego”.

Oświadczenie pojawiło się w dolnej części strony głównej portalu TVP.info.

- Prawda się obroni. Insynuacje  z programu ALARM okazały się funta kłaków warte. Może doczekamy sie kiedyś standardów BBC - skomentował Piotr Gąciarek na Twitterze.

TVP przegrała z Gąciarkiem w dwóch instancjach

Przeprosiny dotyczą reportażu, w którym opisano relację Piotra Gąciarka z kobietą poznaną prawie dekadę temu na portalu randkowym. Zasugerowano, że sędzia doznał zawodu miłosnego ze strony kobiety, a potem wykorzystał znajomości w sądzie, żeby doprowadzić do skazania jej na więzienie. W materiale przytoczono wiele wypowiedzi tej kobiety.

W materiale zwrócono uwagę, że Piotr Gąciarek w ostatnich latach wielokrotnie krytykował wprowadzaną przez obecny obóz rządzący reformę systemu sprawiedliwości, m.in. nową KRS. Gąciarek jest związany z warszawskim oddziałem sędziowskiej organizacji Iustitia mocno krytycznej wobec tej reformy.

W przypadku znajomości z kobietą sędzia tłumaczył, że wymieniał z nią tylko wiadomości na portalu randkowym i został oszukany: na jej prośbę przesłał jej 13 tys. zł i telefon komórkowy (kobieta używała nieprawdziwego nazwiska, zmyśliła inne informacje o sobie, prosiła o wsparcie w powrocie do Polski). Gąciarek zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, a śledczy w 2015 roku oskarżyli kobietę o oszustwo.

Została skazana na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu i naprawienie wyrządzonych szkód. Ponieważ nie posiadała pieniędzy ani mienia na pokrycie 17,5 tys. zł (komornik umorzył w 2017 roku postępowanie egzekucyjne), miała stawić się w więzieniu. Wtedy udzieliła wypowiedzi do reportażu „Alarmu!”, a materiale nie podano niekorzystnych dla niej informacji.

Piotr Gąciarek pozwał Telewizję Polska za naruszenie dóbr osobistych. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Łodzi nakazał nadawcy emisję przeprosin dla sędziego, zapłacenie mu 40 tys. zł zadośćuczynienia i zwrot kosztów procesu oraz usunięcie reportażu „Alarmu!” i omawiających go tekstów ze swoich witryn internetowych. W uzasadnieniu zaznaczono, że materiał zawierał nieprawdziwe i krzywdzące dla sędziego informacje. W połowie maja wyrok został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w Łodzi. Orzeczenie jest prawomocne.

- Dowiodłem przed sądem, że TVP naruszyła moje dobra osobiste. W programie pokazano mnie jako sędziego, który miał wykorzystywać swoje stanowisko dla uzyskania wyroku w prywatnej sprawie. I wygrałem - skomentował Piotr Gąciarek w rozmowie z OKO.press.

- TVP już mnie częściowo przeprosiła. W apelacji nie kwestionowali faktu naruszenia moich dóbr, tylko skupili się na kwestii ograniczenia zakresu przeprosin i podważeniu zasadności kwoty zadośćuczynienia - dodał.

Reportaż „Alarmu!” o internetowej znajomości Piotra Gąciarka pojawił się przy okazji tzw. afery hejterskiej ujawnionej pod koniec 2019 roku. Okazało się, że internautka o nicku Emilia, która we współpracy z ówczesnym wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem ustalała, jak oczerniać niektórych sędziów, korespondowała na temat materiału półtora miesiąca przed jego emisją.

- Korzystanie z nieoficjalnych i anonimowych źródeł informacji jest powszechną praktyką dziennikarską. Informacje te poddawane są zawsze szczegółowej weryfikacji, tak było również w przypadku materiału dotyczącego sędziego Piotra Gąciarka. Został on przygotowany z zachowaniem zasad rzetelności dziennikarskiej - stwierdzono w oświadczeniu na profilu twitterowym „Alarmu!”.

- Redakcja programu „Alarm!” nie posiadała żadnej wiedzy na temat relacji internautki z wiceministrem sprawiedliwości - dodano.

Wiosną br. Telewizja Polska przegrała proces dotyczący innych reportaży pokazanych w „Alarmie!”. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał nadawcy przeprosiny i wpłatę 100 tys. zł na fundację ekologiczną za wyemitowane na początku 2019 roku w „Alarmie!” i „Wiadomościach” materiały o Wrocławskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania Alba.

„Alarm!” jest emitowany w TVP1 od poniedziałku do soboty ok. godz. 20:15. Od stycznia do kwietnia ub.r. program oglądało średnio 1,38 mln osób (dane Nielsen Audience Measurement).

Natomiast w kwietniu br. średnia widownia minutowa TVP1 wynosiła 470 696 widzów, a udział w rynku oglądalności - 7,78 proc., po spadku o 16,2 proc. rok do roku.

Dołącz do dyskusji: TVP przeprasza sędziego za „nieprawdziwe i krzywdzące informacje”

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
No
Tvpis powinna zapłacić ogromną karę finansową. Mało kogo ze społeczeństwa interesuja takie przeprosiny, większość dzisiaj zapomniało o sprawie ale kiedyś audycja spełniła swój cel propagandowy PiS o sedziowskiej kascie.
odpowiedź
User
Winny
I sedziow dla wszystkich Polakow. Tego sobie zyczymy panie sedzio.
odpowiedź