SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

W TVP zatrzymanie mężczyzny, który chciał podpalić jej siedzibę, połączono z apelem o rekompensatę abonamentową (wideo)

Programy informacyjne Telewizji Polskiej podały w środę, że policja zatrzymały mężczyznę, który chciał rzucić tzw. koktajlem Mołotowa w siedzibę główną TVP. Informacje znalazły się w materiałach podkreślającą silną pozycję publicznego nadawcy i apel związkowców do prezydenta o podpisanie ustawy dającej TVP i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł rekompensaty abonamentowej.

Mężczyzna, który chciał podpalić siedzibę TVP, fot. "Wiadomości:Article

Jak podano w głównym wydaniu „Wiadomości”, mężczyzna zatrzymany przez policję miał przy sobie koktajl Mołotowa, a według relacji świadków chciał nim rzucić w siedzibę główną Telewizji Polskiej przy ulicy Woronicza w Warszawie. Nadkomisarz Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji, wyliczył, że przy zatrzymany zabezpieczono kanister z cieczą, szklanką butelkę i nadpalony materiał.

Czynności wobec mężczyzny są prowadzane wstępnie w kierunku art. 160 Kodeksu karnego zgodnie z którym „kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”, a „jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Przestępstwo z tego art. jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego.

O zatrzymaniu mężczyzny poinformowano też w środę w „Teleexpressie” i „Panoramie”. Informacja pojawiła się w materiałach, w których podkreślano silną pozycją, którą w ostatnich latach osiągnęła Telewizja Polska, zaznaczając, że do jej utrzymania potrzebne są środki z uchwalonej przez Sejm rekompensaty abonamentowej w wysokości 1,95 mld zł (zdecydowanie mniejszą część ma dostać Polskie Radio).

Zdecydowanie najobszerniejsza relacja została pokazana w „Wiadomościach”, przygotował ją Maciej Sawicki. - Telewizja Polska mierzy się nie tylko z fizycznymi atakami. Ostatnie lata to konsekwentna kampania nienawiści wymierzona we władze, pracowników i dziennikarzy TVP - tak w materiale reporter przeszedł od zatrzymania niedoszłego podpalacza do przypomnienia incydentu z grudnia 2017 roku.

Wtedy Franciszek J., znany z wielu protestów opozycji, podczas manifestacji przed Sejmem krzyczał do dziennikarki i operatora „W tyle wizji”, domagając się, żeby sobie poszli i obrażając ich. Niedługo potem został zatrzymany przez policję, postawiono mu zarzuty dotyczące tego zajścia, a także posiadania dwóch sztuk broni bez pozwolenia.

Sawicki zaznaczył, że te ataki nie są przypadkowe. - Telewizja Polska przełamała dotychczasowy monopol medialny i przedstawia wiele niewygodnych faktów. A to wywołuje ataki, także te polityków Koalicji Obywatelskiej - skomentował, przypominając zapowiedź marszałka województwa zachodniopomorskiego, że pozwie reportera TVP, więc ten powinien już zbierać pieniądze na odszkodowanie.

- Atak na Telewizję Polską to przemyślana strategia i element politycznej walki o wpływy - komentują publicyści. Po kampanii nienawiści przyszedł czas na finansowy szantaż ze strony polityków opozycji - stwierdził reporter „Wiadomości”, jednocześnie pokazywano ujęcia z politykami KO, m.in. kandydującą na prezydenta Małgorzatą Kidawą-Błońską.

Groźba przed powrotem „dominacji starego medialnego układu”

Pokazano grafikę z danymi Nielsen Audience Measurement, według których w ub.r. łączy udział TVP1 i TVP2 w rynku oglądalności wzrósł o 0,7 proc., podczas gdy TVN zanotował spadek o 9,9 proc., a Polsat o 3,7 proc. Maciej Sawicki zgodził się z oceną wypowiadającego się Miłosza Mastanerskiego, że zablokowanie rekompensaty abonamentowej jest korzystne dla komercyjnych konkurentów TVP. - To ostatnia szansa komercyjnych koncernów medialnych na zatrzymanie Telewizji Polskiej, która po latach niebytu stała się silnym, realnym konkurentem, który konsekwentnie i realnie pokonuje innych, prywatnych nadawców - skomentował reporter.

Wyliczył też ostatnie osiągnięcia i projekty rozwojowe TVP, zwrócił uwagę, że publiczny nadawca w przeciwieństwie do komercyjnych konkurentów udostępnia bez dodatkowych opłat wszystkie treści, także transmisje sportowe (tak będzie m.in. z piłkarskim Euro 2020). - Tylko potężna wyrwa w finansowaniu spółki będzie mogła przywrócić dominację starego medialnego układu - ocenił, prognozując, że w takim wariancie TVP osłabnie finansowo, a prywatni nadawcy zyskają, przejmując większą część rynku reklamowego.

W materiale dodano, że we wtorek działająca w Telewizji Polskiej „Solidarność” zaapelowała publicznie do prezydenta Andrzeja Dudy, aby podpisał nowelizację o rekompensacie abonamentowej. Organizacja podkreśliła, że chodzi o rekompensatę dla mediów publicznych za „zwolnienia grup społecznych z płacenia abonamentu”, a nie dodatkowymi pieniędzmi dla publicznych mediów.

Prezydent ws. rekompensaty zdecyduje do czwartku

Andrzej Duda nie podjął jeszcze decyzji co do ustawy o przekazaniu Polskiemu Radiu i Telewizji Polskiej rekompensaty abonamentowej w wysokości 1,95 mld zł. Sejm ostatecznie uchwalił ją 13 lutego, uchylając odrzucenie przepisów przez Senat. Prezydent w miniony czwartek konsultował się w tej sprawie z członkami Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz szefami ośrodków regionalnych Telewizji Polskiego i stacji regionalnych Polskiego Radia. W piątek rozmawiał z prezesem TVP Jackiem Kurskim i prezes Polskiego Radia Agnieszką Kamińską. Natomiast w poniedziałek natomiast prezydent wezwał na pilne spotkanie szefa Rady Mediów Narodowych, Krzysztofa Czabańskiego.

W 2018 r. Telewizja Polska osiągnęła wzrost przychodów o 24 proc. do 2,2 mld zł, głównie dzięki 359 mln zł więcej z abonamentu rtv. Wzrosły też wpływy nadawcy z reklam, sponsoringu, sprzedaży programów i licencji. Zatrudnienie w firmie wynosiło prawie 2,7 tys. etatów.

Dyrektorzy i ich zastępcy w Telewizji Polskiej zarabiali średnio 21,8 tys. zł miesięcznie brutto, doradcy zarządu - 20,8 tys. zł, dziennikarze motywacyjni - 7,5 tys. zł, a ci honoraryjni - 12,2 tys. zł. Członkowie zarządu Jacek Kurski i Maciej Stanecki zainkasowali łącznie 811,8 tys. zł. Wiosną 2019 r. z zarządu spółki odwołano Macieja Staneckiego, a powołano Marzenę Paczuską i Mateusza Matyszkowicza.

Apele do Andrzeja Dudy o weto nowelizacji

Od ostatecznego uchwalenia przez Sejm 13 lutego nowelizacji ustawy abonamentowej dającej 1,95 mld zł rekompensaty abonamentowej TVP i Polskiemu Radiu wszyscy kandydaci opozycji w wyborach prezydenckich ocenili, że Andrzej Duda powinien ją zawetować.

Jako ostatni taką deklarację wyraził w weekend na Twitterze Krzysztof Bosak. - Prezydent Andrzej Duda powinien zawetować 2 miliardy złotych od podatnika dla TVP aby dać jasny sygnał, że media publiczne mają realizować misję publiczną a nie partyjną, że mają reprezentować wysoki poziom dziennikarski i dostarczać pogłębioną, poważną ofertę informacyjną - stwierdził kandydat Konfederacji. Natomiast Koalicja Obywatelska w zeszłym tygodniu przygotowała nawet spot apelujący, żeby środki zaplanowane na rekompensatę przeznaczyć na wsparcie onkologii.

Ponadto w mijającym tygodniu zrzeszająca ponad 100 tys. pacjentów Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych wystosowała list otwarty do prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego z propozycją przeznaczenia części pieniędzy z rekompensaty abonamentowej na kilkuletnią kampanię społeczną w mediach publicznych. Miałaby ona być poświęcona pierwotnej i wtórnej profilaktyce nowotworów.

Z kolei prezenterka TVN Kinga Rusin po mocno krytykującym go materiale „Wiadomości” we wpisie na Instagramie przypomniała, że prezydent Andrzej Duda podczas prezentacji swojego sztabu wyborczego apelował, żeby przestrzeni publicznej nie było „obrażających gestów, obscenicznych, obrażających słów, zachowań”, a niedawno pogratulował Tomaszowi Lisowi, kiedy ten pochwalił się, że jego córka (jej matką jest Kinga Rusin) ukończyła studia.

-W związku z Pana wczorajszą deklaracją, oczekuję, podobnie jak miliony Polaków, publicznego potępienia przez Pana takich praktyk TVP. Czy odetnie się Pan od tego hejtu TVP, wetując ustawę o przekazaniu 2 mld na jej działania? Nie formalne „odesłanie do Trybunału Konstytucyjnego”, ale tylko veto pokaże Pana stosunek do hejtu - stwierdziła Kinga Rusin w liście otwartym do prezydenta.

Andrzej Duda i ministrowie z jego kancelarii nie wypowiadali się jeszcze, kiedy zostanie ogłoszona decyzja prezydenta ws. nowelizacji ustawy abonamentowej.

1,95 mld zł dla TVP i Polskiego Radia, zarządy będą mogły być większe

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy abonamentowej w br. minister właściwy do spraw budżetu, na wniosek ministra właściwego do spraw kultury i dziedzictwa narodowego, przekaże jednostkom publicznej radiofonii i telewizji skarbowe papiery wartościowe jako rekompensatę z tytułu utraconych w roku 2020 wpływów z opłat abonamentowych z tytułu zwolnień, powiększoną o niewypłaconą w 2019 r. część rekompensaty z tytułu utraconych w latach 2018 i 2019 wpływów abonamentowych, z przeznaczeniem na realizację przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji misji publicznej.

Ostatecznie to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecyduje o podziale środków w drodze uchwały i ustali łączną kwotę rekompensaty (ma na to czas do 31 stycznia 2020 roku). Nie może być ona jednak większa niż wspomniane 1,95 mld zł.

Projekt obejmuje też zmianę ustawy o radiofonii i telewizji zakładającą, że zarządy firm mediów publicznych będą mogły mieć więcej niż trzech członków.

Nowelizacja wejdzie w życie po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę.

TVP i Polskie Radio w dwa lata dostały 2,4 mld zł pomocy publicznej

W 2017 roku Telewizja Polska i Polskie Radio otrzymały 1,677 mld zł środków publicznych, a w 2018 roku - 741,5 mln zł. Za podzielenie tych środków odpowiadała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, większość przyznała Telewizji Polskiej.

I tak w 2018 roku TVP dostała 385,5 mln zł, Polskie Radio - 186,3 mln zł, a 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia - 169,7 mln zł.

Według danych UOKiK-u w 2017 roku środki przyznane mediom publicznym stanowiły 5,5 proc. łącznej kwoty 30,57 mld zł pomocy publicznej, a w 2018 roku - 3,4 proc. z 21,75 mld zł.

Środki publiczne uzyskane przez TVP i Polskie Radio to przede wszystkim wpływy z abonamentu radiowo-telewizyjnego, które są klasyfikowane jako środki publiczne. W 2018 roku wyniosły 741,5 mln zł, a abonament opłacało jedynie 994,6 tys. osób i firm.

Do tego doszła pierwsza rekompensata z tytułu wpływów nieuzyskanych z abonamentu radiowo-telewizyjnego. Przyznano ją, w wysokości 960 mln zł, na przełomie 2017 i 2018 roku w ramach nowelizacji ustawy budżetowej, z tej kwoty TVP przydzielono 860 mln zł, Polskiemu Radiu - 62,2 mln zł, a działającym jako osobne spółki 17 rozgłośniom regionalnym Polskiego Radia - 57,8 mln zł.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W TVP zatrzymanie mężczyzny, który chciał podpalić jej siedzibę, połączono z apelem o rekompensatę abonamentową (wideo)

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Domino
Wszyscy się boją siły TVP. Ponoć BBC chce zablokować rekompensatę, bo boją się, że TVP odbierze im miano najbardziej obiektywnego i merytorycznego medium w Europie.
odpowiedź
User
Mirek
Naprawdę jest ktoś w naszym kraju który wierzy w obiektywność TVP? Tak naprawdę te 2 mld to na propagandę partii rządzącej.
odpowiedź
User
Harcerzyk
Maly Sabotaz ha? Dosc tyranow z sww. Wy...dalac
odpowiedź