SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wejchert: przychody serwisu Moto wzrosły o 30 proc.

Łukasz Wejchert, prezes Onet.pl, twierdzi że ubiegłoroczny wynik finansowy grupy jest sukcesem. Dodaje, że cały czas prowadzone są negocjacje w celu przejęcia kolejnych serwisów internetowych.

Wejchert: przychody serwisu Moto wzrosły o 30 proc.

W całym 2009 r. przychody raportowane sektora online grupy TVN wzrosły o 1 proc. do 208 mln zł wobec 206 mln zł w poprzednim roku. Wynik EBITDA spadł do 50 mln zł wobec 56 mln zł. Marża EBITDA segmentu spadła w 2009 r. do 24 proc. wobec 27 proc. rok wcześniej. - Myślę, że jednoprocentowy wzrost przychodów całej grupy Onet.pl oraz 5 proc wzrost przychodów z reklam graficznych w porównaniu do roku 2008, biorąc pod uwagę fakt, że nie zamroziliśmy, inwestycji w infrastrukturę i produkt, a tak zrobił cały rynek, to należy ten wynik oceniać w kategoriach sukcesu – mówi w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Łukasz Wejchert.

Prezes Onet.pl przyznaje, ze niewątpliwy wpływ na taki wynik grupy miało zwiększenie zatrudnienia w dziale sprzedaży oraz inwestycje w produkt. W minionym roku zostały odświeżone serwisy OnetBiznes, OnetMoto i OnetSport. Po uruchomieniu nowej wersji serwisu Moto, pomimo bardzo złej sytuacji na rynku motoryzacyjnym, przychody w tym obszarze wzrosły o ponad 30 proc. W 2010 roku Wejchert planuje odświeżyć serwis OnetWiadomości, a także uruchomić nowe funkcjonalności w Sympatii oraz Zumi.

- Myślę jednak, że najwięcej pracy i pieniędzy pochłonie rozwój vod.onet.pl – przyznaje prezes.
 



Robert Stępowski: Jest Pan zadowolony z wyników finansowych Onet.pl w 2009 roku?
Łukasz Wejchert, prezes Onet.pl: Tak. Jestem zadowolony, zwłaszcza, że był to niezwykle trudny rok. Myślę, że jednoprocentowy wzrost przychodów całej grupy Onet.pl oraz 5 proc wzrost przychodów z reklam graficznych w porównaniu do roku 2008, biorąc pod uwagę fakt, że nie zamroziliśmy, inwestycji w infrastrukturę i produkt, a tak zrobił cały rynek, to należy ten wynik oceniać w kategoriach sukcesu.

Jak bardzo musieliście pilnować kosztów i szukać wszelkich możliwych oszczędności, aby taki wynik uzyskać?
Postawiliśmy na rozbudowę biura sprzedaży. W minionym roku zatrudniliśmy tam około 70 osób. Część z nich wzmocniła Onet.pl, a część Zumi.pl, który odnotował w minionym roku wzrost przychodów na poziomie 38 proc.

W minionym roku inwestowaliśmy także w sam produkt. Odświeżyliśmy stronę główna, zaprezentowaliśmy nowe odsłony serwisów: OnetBiznes, OnetMoto oraz  OnetSport. Wiele zmian i nowych funkcjonalności wprowadziliśmy także do Zumi. Inwestycjami objęliśmy praktycznie wszystkie obszary naszej działalności portalowej, budując systematycznie przewagę Onetu w kategorii treści tzw. premium, a więc tych najbardziej pożądanych przez reklamodawców.

To wszystko wpłynęło na wzrost naszych przychodów, zwłaszcza, że dziś reklamodawcy nie patrzą już tylko na ilość odsłon, ale także na kontekst w jakim ich reklama jest emitowana. Internet pozwala dziś realizować np. wizerunkowe cele stawiane przed marketerami. Stawiamy nie na sztuczne budowanie zasięgu, poprzez kupowanie ruchu z serwisów partnerskich, ale systematycznie inwestujemy w jakość naszych głównych produktów, wierząc, że to długoterminowo znacznie lepsza strategia.

Które z wymienionych inwestycji uważa Pan za największy sukces?
Jestem zadowolony z wszystkich tych inwestycji. Choć po zmianach jakościowych w serwisach Moto i Biznes chyba najszybciej mogliśmy zaobserwować pozytywne efekty przeprowadzonych inwestycji. Choć na całym świecie mówiło się, że jedną z najbardziej dotkniętych przez kryzys branż jest motoryzacja, to kiedy zaprezentowaliśmy nową odsłonę naszego serwisu, przychody w tym obszarze w bardzo krótkim okresie wzrosły nam o ponad 30 proc. Jestem zadowolony również, z innej naszej inwestycji, wartej ponad 60 mln zł serwerowni w Krakowie, dzięki której możemy planować dalszą ekspansję Onetu, zwłaszcza w dziedzinie wideo w sieci.

Czy w tym trudnym minionym roku szukaliście Państwo reklamodawców w także w regionach? Wiele firm opierających swoją działalność na przychodach reklamowych twierdziło, że właśnie tam skutki kryzysu były najmniejsze co sprawiło, że cięcia wydatków nie były tak drastyczne jak w przypadku dużych, międzynarodowych korporacji.
Od kilku lat staramy się być obecni na rynkach lokalnych i rzeczywiście w minionym roku okazało się, że jest to dobra strategia. Potwierdza to dość duża dynamika wzrostu przychodów z rynków lokalnych.

Myśli Pan, że te stosunkowo dobre wyniki są początkiem pozytywnej, wzrostowej tendencji rynku reklamowego?
Mam taką nadzieję i chcemy wierzyć, że to co najgorsze jest już za nami. Co prawda IV kwartał 2009 roku był nieco lepszy od całego roku, ale chyba jest jeszcze zbyt wcześnie, by przedstawiać jakieś huraoptymistyczne prognozy.

Gdyby mimo wszystko doszło do kolejnej fali kryzysu, to Onet.pl jest na nią przygotowany? Są jeszcze obszary gdzie można by szukać oszczędności, czy ten wynik jest już i tak maksymalnie wyśrubowany?
Mamy nadzieję, że kryzys już nie wróci, ale gdyby tak się stało, to myślę, że bylibyśmy na niego przygotowani. Mamy za sobą bardzo duże inwestycje, o których mówiłem. Gdyby teraz się okazało, że idą ponownie złe czasy, to zapewne zrealizowalibyśmy mniejszą ilość projektów, które mamy zaplanowane na ten rok.

Wzrost przychodów jak rozumiem będzie wiązał się także z kolejnymi inwestycjami. Może Pan zdradzić jakimi?
Na pewno cały czas będziemy inwestować w zmiany strony głównej portalu, planujemy odświeżyć serwis OnetWiadomości, a także będziemy uruchamiać nowe funkcjonalności w Sympatii oraz Zumi. Myślę jednak, że najwięcej pracy i pieniędzy pochłonie rozwój vod.onet.pl.

Planujecie w tym roku przejęcia kolejnych serwisów – tak jak uczyniliście to w kilku przypadkach w roku minionym?
Rozmowy na ten temat trwają w zasadzie nieprzerwanie, choćby po to, żeby wiedzieć co jest potencjalnie do kupienia, ale żadne nie są na tak zaawansowanym poziomie, aby o nich mówić. Na razie cały czas pracujemy nad serwisami, które kupiliśmy w minionym roku. Bez wątpienia sukcesem było przejęcie serwisu PCLab, gdyż pozwoliło to nam umocnić naszą pozycję w kategorii nowe technologie.

Na jakieś większe zmiany mogą liczyć także sympatycy Sympatii?
Rewolucyjnych zmian raczej nie planujemy. Oczywiście produkt będzie cały czas rozwijany, będziemy starali się na  jeszcze większą skalę doprowadzać do zacieśnienia działań samego serwisu z projektami eventowymi off-line. Ostatnią nowością na Sympatii, którą wprowadziliśmy, była usługa umożliwiająca wysyłanie sobie przez użytkowników wirtualnych prezentów. W ciągu kilku dni użytkownicy Sympatii wysłali ich kilka tysięcy. Trzeba jednak pamiętać, że były one bezpłatne, zobaczymy, czy ten model będzie cieszył się równie dużym zainteresowaniem kiedy wprowadzimy opłaty za nie.

Sympatia zwiększyła także w minionym roku swoje przychody.
Tak. Udało nam się zwiększyć przychody tego serwisu o ponad 30 proc. To po prostu dobry produkt, oparty na solidnych fundamentalnych podstawach. Poza tym generalnie rozrywka w czasie kryzysu ma się najlepiej. Ludzie odkładają na lepsze czasy większe wydatki a w tym samym czasie przeznaczają więcej pieniędzy na drobne przyjemności, a tych dostarcza właśnie Sympatia.
 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wejchert: przychody serwisu Moto wzrosły o 30 proc.

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Eiffel.
Z rozrywki brakuje onetowi radia. Interia ma miastomuzyki.pl. Reszta jest ok, onet to w zasadzie mój ulubiony portal i wedle mojej subiektywnej oceny najlepszy.
odpowiedź
User
Gembal
A co z poprawą i nowymi funkcjami OnetBlog? Za doczepiony serwis społecznościowy - dziękuję, bo mi zbędny, ale nad blogiem mogliby popracować skoro są liderem rynku w tym segmencie.
odpowiedź
User
koniecITI.pl
KoniecITI.pl i tyle w tym temacie
odpowiedź
User
PiotrAntyklerykal
14.01.2010 na Sympatii poznalem Monike.I mimo,ze mam do maja oplacona opcje VIP to z Sympatii juz nie korzystam.Po prostu juz mnie to nie interesuje.Tylko Monika teraz sie liczy.
odpowiedź