SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wejście do Sejmu dalej tylko ze stałymi i okresowymi kartami wstępu. Dziennikarze pikietowali przeciw temu

Kancelaria Sejmu utrzymuje tymczasowe zasady, zgodnie z którymi wejście do kompleksu sejmowego jest możliwe tylko ze stałą lub okresową kartą wstępu. Wielu dziennikarzy to krytykuje, w środę w południe odbyła się pikieta grupy dziennikarzy, których poparli rzecznicy prasowi PO, Nowoczesnej i PSL.

fot. Michał Wróblewski (twitter.com/wroblewski_m)Article

Jak już informowaliśmy, wydawanie jednorazowych kart wstępu na teren Sejmu i Senatu zawieszono 25 kwietnia, niedługo po tym jak w Sejmie rozpoczął się protest kobiet z ich dorosłymi niepełnosprawnymi dziećmi. Zaznaczono, że zdecydowała o tym Straż Marszałkowska w porozumieniu z kierownictwem Kancelarii Sejmu. Dodano, że ta decyzja „ma charakter tymczasowy i ukierunkowana jest przede wszystkim na zapewnienie bezpieczeństwa i porządku na administrowanym terenie”.

Okazuje się, że te tymczasowe zasady nadal obowiązują. - Sejm trzeci tydzień zamknięty dla osób, które nie mają stałych przepustek i żadna organizacja dziennikarska nie protestuje. Czyżbyśmy przywykli do kroczącego ograniczenia obecności dziennikarzy w parlamencie? - zapytał we wtorek na Twitterze Grzegorz Kwolek z RMF FM. Natomiast jego redakcyjny kolega Krzysztof Berenda zamieścił maila, w którym potwierdziło to Centrum Informacyjne Sejmu.

Nie podano, dlaczego ograniczenie trwa tak długo i kiedy zostanie zakończone. - Powrót do standardowych reguł w tym zakresie zostanie przekazany w odrębnym komunikacie - zaznaczono.

- Władza oficjalnie informuje o poważnym ograniczeniu możliwości pracy dziennikarzy (wszystkich opcji i tych bez opcji) w Sejmie. Bo tak. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. To nie jest uczciwe - skomentował Krzysztof Berenda. - Ta władza postanowiła zrobić wszystko o czym poprzednicy  marzyli ale się nie odważyli. Złe rzeczy zawsze wracają. I wrócą - napisała Agnieszka Burzyńska z „Faktu”.

- To jest absolutny skandal. Trzeba kolejnego spotkania Marek Kuchciński z rednaczami, by przypomnieć, na czym polega praca dziennikarzy i dlaczego to ważne? - zapytał Tomasz Żółciak z „Dziennika Gazety Prawnej”.

- Koleżanki i koledzy dziennikarze ze wszystkich redakcji - ponad podziałami - idziemy jutro pod sejm, solidarnie zaprotestować przeciwko łamaniu wolności mediów przez władzę? Proponuję 12.00, pod biurem przepustek - napisała Eliza Michalik z Superstacji. - Przyjdę ze swoją legitymacją prasową. Poproszę o przepustkę do Sejmu. Może marszałek Marek Kuchciński zauważy, że jest więcej dziennikarzy, którzy chcą relacjonować prace parlamentarzystów - zadeklarował Marek Kacprzak z Wirtualnej Polski.

W środę w południe przed wejściem do biur przepustek do Sejmu odbyła się pikieta grupy dziennikarzy. Głos zabrali m.in. Eliza Michalik, Ewa Siedlecka z „Polityki”, Tomasz Piątek z „Gazety Wyborczej” oraz ukraiński korespondent Igor Isayev.

Podkreślili, że dostęp dziennikarzy do relacjonowania obrad parlamentu wynika z art. 61 Konstytucji RP stanowiącego, że „obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne”. Ewa Siedlecka zachęcała, że decyzję władz Kancelarii Sejmu o wstrzymaniu przyznawania jednorazowych wejściówek zaskarżać do sądu administracyjnego.

Głos zabrał również Krzysztof Luft, członek poprzedniego składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który w latach 2008-2010 był dyrektorem biura prasowego Kancelarii Sejmu. Zapewnił, że kiedy kierował biurem prasowym Kancelarii Sejmu, jednorazowe wejściówki przyznawano wszystkim dziennikarzom z legitymacją prasową. Dziennikarzy poparli też rzecznicy prasowi trzech partii opozycyjnych: Jan Graniec z PO, Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej i Jakub Stefaniak z PSL.

W czasie pikiety Ewa Siedlecka starała się uzyskać od jednego z policjantów ochraniających biuro przepustek, żeby przekazał jej legitymację dziennikarską do biura lub przyjął jej odwołanie od decyzji władz Kancelarii Sejmu.

 

- Mam stałą przepustkę do Sejmu i wspieram dziennikarzy, którzy wstępu do Sejmu nie mają. Sejm jest coraz bardziej zamykny przed mediami i dostępu do informacji publicznej - skomentował Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

Poprzednio wydawanie jednorazowych kart wstępu do Sejmu, także dziennikarzom, zawieszono w połowie grudnia 2016 roku. Wtedy posłowie PO i Nowoczesnej okupowali mównicę w sali plenarnej Sejmu, natomiast przed parlamentem odbywały się demonstracje (w nocy z 16 na 17 grudnia manifestanci próbowali zablokować wyjazd posłów PiS-u).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wejście do Sejmu dalej tylko ze stałymi i okresowymi kartami wstępu. Dziennikarze pikietowali przeciw temu

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Arizona
A SDP, ta ostoja wolności, milczy :D Ciekawe ilu członków będzie chciało płacić składki za legitymacje które już nie gwarantują wejścia do sejmu. Bo Kuchciński z pewnością będzie to praktykował i jego następcy też.
odpowiedź
User
sondor
Własny "cyrk" i własne małpy - tak to widzi Kuchciński rolę sejmu. Co tam zwykły "ciul" ma podglądać co "elita narodu" wyprawia i nie daj Bóg się wypowiada . To zwykły "żul" pod kioskiem z piwem ma lepszą gadane niż ten "wybraniec narodu" więc po co to ma "trafiać pod strzechy" to odbiera głosy wyborcze, a wiadomo "prezesunio" w nie dyspozycji więc "koty harcują"
odpowiedź
User
Polak
Ciągle ci sami niezadowoleni. Przecież każda redakcja ma swoich akredytowanych dziennikarzy w sejmie co mogą robić to co do tej pory. Po co ich tam jeszcze więcej. Czy przez brak dziennikarzy coś nam umknęło? Do Air Force One też wchodzą tylko akredytowani dziennikarze, a nie każdy który przylezie.
odpowiedź
User
lol
małpkom wstęp wzbroniony ;)
odpowiedź
User
wystękane
chyba psujecie obyczaje. musiałabym się skupić. jako osoba zadowolona nie chcę musieć
nie wiem czy jak dla waszej rzeczywistości ten sejm w ogóle jest potrzebny.

czekam aż mi się załaduje. jestem szczęśliwa. szczęśliwi nie mają nerwa

obyczaje w bardzo szerokim tego słowa pojęciu.
odpowiedź