Wirus Doomjuice zaciera ślady?

Nowy robak internetowy rozpowszechnia na zainfekowanych komputerach kod źródłowy wirusa MyDoom

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Wygląda na to, że autor robaka MyDoom, który podczas ostatnich 2 tygodni siał spustoszenie w Sieci, zaciera w ten sposób ślady.

Doomjuice atakuje systemy, które zostały już zainfekowane przez wirusa MyDoom lub jego mutację – MyDoom.B. Oprócz innych działań, nowy robak umieszcza na zarażonych maszynach kilka kopii kodu źródłowego MyDoom. Według specjalistów, jego autor rozpowszechnia kod licząc, że dzięki temu autorzy wirusów z całego świata stworzą kolejne warianty MyDoom, a twórca oryginału zginie „w tłumie”.

„Jeśli rozpowszechnia swój kod na komputerach w Sieci próbując ukryć się w tłumie, to jest znacznie bardziej przebiegły od przeciętnego twórcy wirusów” – twierdzi Graham Cluley, starszy konsultant z zajmującej się walką z wirusami firmy Sophos. Podobnego zdania jest Craig Schmugar z Network Associates. „To logiczne, że autor może zacierać ślady. Prawdopodobnie próbuje uniknąć schwytania” – mówi Schmugar.

Fakt, że twórca Doomjuice dysponuje kodem źródłowym wirusa MyDoom wskazuje na to, że obydwa programy napisała ta sama osoba. A twórca MyDoom ma powody, by próbować zatrzeć ślady. Za jego „głowę” firmy SCO Group i Microsoft wyznaczyły łącznie 0,5 mln USD nagrody.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Paulina Wolanin przeszła z Grupy RMF do YOC Poland

Paulina Wolanin przeszła z Grupy RMF do YOC Poland

Wojciech Grzegorzyca pożegnał się z Rokmates

Wojciech Grzegorzyca pożegnał się z Rokmates

InCoiny wcześniej przepadną. InPost zabiera połowę czasu

InCoiny wcześniej przepadną. InPost zabiera połowę czasu

Flywheel z nową PR managerką

Flywheel z nową PR managerką

Paramount Skydance skarży się na fuzję Warner Bros. i Netfliksa. "Z góry bezprawna"

Paramount Skydance skarży się na fuzję Warner Bros. i Netfliksa. "Z góry bezprawna"

X pokaże nowy algorytm. Musk: będziemy to powtarzać

X pokaże nowy algorytm. Musk: będziemy to powtarzać