SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wojciech Mann krytycznie o dobrej zmianie i autocenzurze w Trójce, dyrekcja nie ma do tego zastrzeżeń

Wojciech Mann krytycznie ocenił niektóre zmiany w radiowej Trójce, m.in. przesunięcie Marcina Zaborskiego do pasma popołudniowego oraz to, że dziennikarze zaczęli się autocenzurować. Dyrekcja stacji nie ma jednak zastrzeżeń do jego wypowiedzi.

Wojciech Mann, fot. TVP Article

W rozmowie z Magdaleną Rigamonti zamieszczonej w środę na portalu Dziennik.pl Wojciech Mann stwierdził, że w ostatnich miesiącach ma wrażenie, że „ktoś usiłuje reperować Trójkę, choć ona wcale nie była zepsuta”, o czym świadczą wyniki jej słuchalności.

Przypomnijmy, że po tym jak w efekcie tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej na początku stycznia zmienił się zarząd Trójki, z rozgłośni odeszła jej dyrektor Magda Jethon, którą na krótko zastąpiła Paulina Stolarek-Marat. Po rezygnacji tej drugiej od początku kwietnia dyrektorem rozgłośni jest Adam Hlebowicz, a wicedyrektorami - Sylwia Krasnodębska i Szymon Sławiński.

Z początkiem maja z Trójki zwolniono kierownika redakcji aktualności Grażynę Mędrzycką-Gęsicką, niedługo potem jej zastępcę Tomasza Ławnickiego, a dziennikarzy czytających serwisy informacyjne przesunięto do Informacyjnej Agencji Radiowej. W maju do prowadzących „Klubu Trójki” dołączył Grzegorz Górny, a na początku czerwca Piotr Semka. W marcu z Polskiego Radia zwolniono Jerzego Sosnowskiego, a na początku czerwca w akcie sprzeciwu wobec tych zmian współpracę ze stacją zakończył Jerzy Owsiak (jego program będzie od lipca emitowany w Antyradiu).

Wojciech Mann stwierdził, że w zespole Trójki jest obecnie nie najlepsza atmosfera. - Dużo częściej niż kiedyś chodzi mi po głowie myśl o tym, że zniknę. W Trójce panuje teraz atmosfera obawy, a u niektórych kolegów obserwuję wyższy stopień autocenzury - opisał, zaznaczając, że chodzi mu nie tylko o dziennikarzy zajmujących się polityką.

Zdaniem Manna nieuzasadnione było przesunięcie Marcina Zaborskiego, przeprowadzającego wywiady na tematy polityczne, z pasma porannego do popołudniowego (w tym pierwszym zastąpił go Paweł Lisicki). - Szefostwo Trójki zrozumiało, że jest różnica pomiędzy fachowym przygotowaniem się do rozmowy, a takim, które ma ułatwić rozmówcy to, co on chce powiedzieć - skomentował to Wojciech Mann.

Dziennikarz nie ma jeszcze wyrobionej opinii o strategii zarządzania stacją przez Adama Hlebowicza. - Może tylko robi to, co mu z góry przychodzi. Myślę sobie, że jak ktoś by mi teraz to radio zabrał, to bym się bardzo marnie czuł, gdybym je stracił, to wiedziałbym, że to na zawsze, że to koniec - stwierdził Wojciech Mann. Podkreślił, że nie czuje się pewny swojej pozycji w stacji. - Dla niektórych ludzi jestem taką żywą historią, Dębem Bartkiem, który chodzi. Ale to mi niczego nie gwarantuje - zaznaczył.

Przypomniał, że podczas kadencji jednego z wcześniejszych dyrektorów Trójki jego audycję przesunięto do pasma po północy. Za to dobrze wspomina okres kierowania rozgłośnią przez Krzysztofa Skowrońskiego. - Choć jest z opcji dobrej zmiany, był człowiekiem, który tym radiem żył - ocenił Wojciech Mann.

Jak przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy Polskiego Radia, dyrekcja Trójki nie ma zastrzeżeń do krytycznych wypowiedzi Manna o rozgłośni.

W połowie maja w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” sytuację w Polskim Radiu negatywnie ocenił Tomasz Zimoch, m.in. porównując ją do komuny i stanu wojennego. Już następnego dnia Polskie Radio w oświadczeniu mocno skrytykowało dziennikarza, dwa dni potem został on bezterminowo zawieszony w obowiązkach pracowniczych, a na początku czerwca Komisja Etyki Polskiego Radia oceniła, że w słowach o stanie wojennym i komunie naruszył etykę zawodową i wykazał brak lojalności wobec nadawcy. Zimoch kilka dni później rozwiązał umowę z Polskim Radiem, obecnie prowadzi programy w TVN24 i Radiu ZET dotyczące Euro 2016.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wojciech Mann krytycznie o dobrej zmianie i autocenzurze w Trójce, dyrekcja nie ma do tego zastrzeżeń

36 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Maciej konserwatywny
Jeśli komuś źle w Trójce, nikt siłą nie trzyma, zawsze można odejść. Ja uważam, iż w Trójce idzie ku lepszemu, chociaż zmian na chwilę obecną wciąż jest za mało. Ale po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat jest szansa, że ktoś tam zrobi porządek. Na razie można tylko się cieszyć ze zmian w publicystyce, a muzycznie może kiedyś też się poprawi (moim mniej powinno być amerykańskich szarpidrutów rockowych, a więcej normalnej muzyki).
odpowiedź
User
@Maciej
Jeśli komuś źle w Trójce, nikt siłą nie trzyma, zawsze można odejść. Ja uważam, iż w Trójce idzie ku lepszemu, chociaż zmian na chwilę obecną wciąż jest za mało. Ale po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat jest szansa, że ktoś tam zrobi porządek. Na razie można tylko się cieszyć ze zmian w publicystyce, a muzycznie może kiedyś też się poprawi (moim mniej powinno być amerykańskich szarpidrutów rockowych, a więcej normalnej muzyki).


A ty jak zwykle na pierwszej linii frontu i jak zwykle z apologią oportunizmu i koniunkturalizmu...Nie wstyd to tak?
86 34
odpowiedź
User
@Maks
Pan Wojciech Mann tęskni za radiową Trójką rządzoną przez KODziarkę panią Magdę Jethon, wtedy to radiowa Trójka prezentowała jedynie słuszne poglądy liberalno-lewackie.


Prawaku, istnieją jeszcze na świecie ludzie bez etykietek!
86 48
odpowiedź
User
gosc
Kiedy Skowrońskiego wyrzucili, pomimo, że podniósł poziom radia i zwiększył słuchalność, wtedy Mann milczał.
57 43
odpowiedź
User
Wiola
...na początku stycznia zmienił się zarząd Trójki, z rozgłośni odeszła jej dyrektor Magdę Jethon, którą na krótko zastąpiła Paulina Stolarek-Mara.

Halo, halo! Czy jest na sali redaktor? Czy ktoś czyta teksty przed publikacją? Magda, a nie Magdę i Marat, a nie Mara.
28 9
odpowiedź