SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wojciech Putrzyński: Change z zaskakującą kreacją i bliższą współpracą z Value Media

- Moim priorytetem będzie zapewnienie maksymalnej płynności działań pomiędzy wszystkim działami, a także zacieśnianie współpracy z naszym domem mediowym Value Media - zapowiada Wojciech Putrzyński, nowy szef agencji reklamowej Change Integrated. - To, czego Change na pewno potrzebuje, to ciekawe, duże kampanie - dodaje.

Wojciech Putrzyński Article

Wojciech Putrzyński objął stanowisko prezesa i dyrektora generalnego agencji reklamowej Change Integrated niespełna miesiąc temu, zastępując Annę Pańczyk, która przeszła do Grey Group Poland (więcej na ten temat). Putrzyński ma przed sobą spore wyzwanie - o Change na rynku w ostatnim okresie nie było zbyt głośno, ani w kontekście otrzymywanych nagród, przykuwających uwagę kampanii czy wygranych dużych przetargów.

O tym, w jaki sposób zamierza zmienić postrzeganie agencji na rynku i umocnić jej pozycję rynkową, Wojciech Putrzyński opowiada w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.


Beata Goczał: Zdaniem ekspertów z branży reklamowej agencja Change potrzebuje poprawy wizerunku, rewitalizacji marki. Zgadza się Pan z tymi argumentami?

Wojciech Putrzyński: Z pewnością Change potrzebuje przebić się z wiadomością, jaką agencją jest dziś. W trakcie moich spotkań z Markiem Żołędziowskim na etapie rozmów rekrutacyjnych byłem zadziwiony, jak mało wiem o Change i o tym jak funkcjonują. Kilku dużych klientów, silne relacje i płynny przepływ know-how z Value Media, co według mnie dziś jest dla agencji kreatywnej ogromnym atutem, mocny zespół i dobra atmosfera - tak to wygląda już dziś. To, czego Change na pewno potrzebuje, to ciekawe, duże kampanie. Nic lepiej nie buduje wizerunku firmy niż widoczny efekt finalny jej pracy. Na tym chcę się skoncentrować przede wszystkim.

Skoro agencja potrzebuje rewitalizacji tej marki, jak chce Pan to zrobić?

Trudniejszy czas Change ma już za sobą. Teraz najlepszą rzeczą dla wizerunku agencji będą projekty, które realizujemy. A mamy na tapecie kilka ciekawych. Niedługo będziemy mogli obejrzeć efekty naszych działań dla Millennium, Proamy, Empiku, Amiki, Pudliszek, a także świeżo zdobytego klienta - Polskiego Standardu Płatności. Czekamy też na dobre wieści nowobiznesowe, bo jesteśmy po kilku dobrze przyjętych prezentacjach.

Co należy zmienić?

Change ma już zdrowe podstawy do tego żeby się rozwijać. Nie zauważyłem do tej pory jakichś palących problemów, które wymagałyby radykalnych posunięć w krótkim czasie. Moim priorytetem będzie zapewnienie maksymalnej płynności działań pomiędzy wszystkim działami, a także zacieśnianie współpracy z naszym domem mediowym - Value Media. Dużą bolączką klientów jest rozdźwięk pomiędzy agencją kreatywną, a domem mediowym. Klienci mają wrażenie - najczęściej słuszne - że każdy ciągnie w swoją stronę. Często dostają z dwóch stron różne rekomendacje na ten sam temat, bo firmy wchodzą bez żenady w obszary swoich wzajemnych kompetencji. Idea „one-stop-shop” jest idealną propozycją. W tej synergii strategiczno-kreatywno-mediowej widzę ogromną przewagę konkurencyjną Change.
 
Jak agencja Change będzie zmieniać się pod Pana rządami?

Nieustannie. Nazwa zobowiązuje
 
Czym będziecie przyciągać nowy biznes?

Naszą przewagę chcę budować na dwóch obszarach. Poprzez mądrą i zaskakującą kreację -nawet jeśli wydaje się to mało odkrywcze, to inaczej tego nie widzę. A także poprzez zrozumienie i znajomość błyskawicznie zmieniającego się rynku mediów. A to zapewnia nam Group One, do której należy Change.

Jakiego wsparcia oczekuje Pan od pozostałych spółek i szefostwa Group One?

O roli Value Media już wspominałem, a jeśli chodzi o udziałowców, to zaufanie i zagwarantowanie mi swobody działania oraz umiejętność podejmowania szybkich decyzji wystarczą. A poważnie to istotne jest to, że udziałowcy znają tę branżę od lat, lubią to co robią i mają pomysły jak rozwijać ten biznes. I to jest dla mnie dobry prognostyk na przyszłość.

Jakie doświadczenia ze swojej dotychczasowej pracy zamierza Pan wykorzystać zarządzając Change?

Wszystkie. Moim żywiołem jest praca z ludźmi, zarówno po stronie agencji jak i klienta oraz tworzenie atmosfery do pracy kreatywnej. Mam w tym 20 lat doświadczenia i na tym będę bazować.

Wierzy Pan w sukces agencji na polskim rynku? Ile czasu daje Pan sobie na zbudowanie silnej liczącej się na rynku marki?

Gdybym nie wierzył, otworzyłbym kawiarnię i tym się zajął. To prawda, że w naszej branży trudniej niż kiedyś zaimponować rynkowi i zostawić konkurentów w tyle, ale jest w tym też wyzwanie. Nie przeraża mnie, że na rynku nie jest tak łatwo jak kiedyś - wszystko się zmienia. A Change jest silną marką - czy naprawdę jest w branży ktoś, kto o nas nie słyszał? Change po prostu musi wrócić do robienia rozpoznawalnych, kreatywnych projektów i w tym roku powinniśmy zobaczyć efekty.
 
W jakim kierunku będzie Pan rozwijać kompetencje agencji? Czy to będzie klasyczny ATL i tradycyjne media? Czy jednak usługi digitalowe i internet?

Nasze kampanie zawsze będą tam, gdzie są odbiorcy produktów i usług naszych klientów. Rynek reklamy online rozwija się najszybciej i my już tam jesteśmy. Ale rzecz nie w tym gdzie rynek jest teraz, bo wszyscy to wiedzą i obecność tu to tylko kwestia operacyjna. Chodzi o wyczucie, gdzie rynek będzie za chwilę i według mnie w Group One, a tym samym w Change ten rodzaj intuicji i umiejętności przewidywania jest obecny.

Co będzie bardziej kluczowe dla Change - strategia czy kreacja?

Uważam za kardynalny błąd rozdzielanie tych pojęć. I niech to będzie moja odpowiedź na to pytanie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wojciech Putrzyński: Change z zaskakującą kreacją i bliższą współpracą z Value Media

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
obserwator
Zobaczymy za 12 miesięcy gdzie będzie Change pod nowymi rządami.
13 8
odpowiedź
User
Czendż Many
Bardzo się cieszę, ponieważ ta grupa właśnie, kojarzy mi się najbardziej z Polskim Systemem Płatności.
13 10
odpowiedź
User
abc
strategia czy kreacja, ATL czy digital - litości, branżowe medium w XXI wieku zadaje pytania jak z poprzedniej epoki. Nikt kto jest na bieżąco w branży nie myśli już takimi kategoriami
12 8
odpowiedź
User
lion
Przede wszystkim potrzeba ogromnej otwartości i przełamywania schematów. A gdzie ta otwartość jak mają problem z tym by pracować z talentami? Jak mają złowić talent, skoro nie potrafią rozmawiać z ludźmi? Kreacja średnia, nic wielkiego, strategicznie wiele rzeczy nagiętych na maksa.
Nazwisk znanych w branży nie mają, to tez o czymś świadczy.

A ciekawe jakie płace?
12 9
odpowiedź
User
pablo art
No właśnie, ile dają w kreacji?
8 8
odpowiedź