SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Wojciech Surmacz: wynagrodzenia w PAP dramatyczne, szeregowi dziennikarze zarabiają mniej niż kasjerki w Biedronce

Prezes Polskiej Agencji Prasowej Wojciech Surmacz stwierdził, że najważniejszym z powodów, z których niektórzy dziennikarzy odchodzą z PAP, są niskie zarobki. - Niestety szeregowy dziennikarz PAP zarabia mniej niż kasjerka Biedronki - przyznał w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”.

Wojciech Surmacz Article

Wojciech Surmacz na prezesa Polskiej Agencji Prasowej został powołany na początku stycznia br. przez Radę Mediów Narodowych. Jednocześnie na członka zarządu firmy wybrano Tomasza Przybka.

W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” Surmacz stwierdził, że głównym problemem PAP jest niedoinwestowanie, które ma dwie główne konsekwencje: zapóźnienia technologiczne oraz niskie pensje większości dziennikarzy.

Według Surmacza warunki finansowe w PAP są dramatyczne, co jeszcze bardziej uświadomiła mu niedawna rozmowa z przedstawicielem Jeronimo Martins narzekającym, że PAP rzadko podaje informacje o podwyżkach dla pracowników Biedronki.

- Niestety szeregowy dziennikarz PAP zarabia mniej niż kasjerka Biedronki. Z całym szacunkiem dla tych pań, bo bardzo ciężko pracują. Pod tym względem jest w PAP dramatycznie i głównie dlatego ludzie odchodzą - powiedział Wojciech Surmacz.

Na początku stycznia Jeronimo Martins poinformowało, że wszyscy pracownicy firmy dostają od 200 do 550 zł brutto podwyżek. W efekcie sprzedawca-kasjer zaczynający pracę na pełny etat zarabia minimum 2650 zł brutto (z uwzględnieniem nagrody za brak nieplanowanych nieobecności), po roku pracy dostanie podwyżkę, a po trzech latach kolejną i wtedy będzie zarabiał minimum 2950 zł brutto.

Niedawno minister kultury i dziedzictwa narodowego w odpowiedzi na interpelację poselską poinformował, że na koniec ub.r. w Polskiej Agencji Prasowej pracowało 418 osób, podczas gdy dwa lata wcześniej było 371 pracowników. Liczba osób na stanowiskach kierowniczych i menedżerskich wzrosła o jedną. W 2016 roku PAP zanotowała 167 tys. zł zysku netto.

Niskie zarobki powodują, że PAP ma kłopoty z zatrudnieniem korespondentów zagranicznych w niektórych krajach. - Potrzebujemy np. korespondenta w Izraelu. Ale nie jest nam łatwo znaleźć ludzi, bo nie mamy środków na odpowiednie wynagrodzenia. Brak pieniędzy to pięta achillesowa PAP - powiedział Surmacz w „DGP”.

Zaznaczył, że niektórym pracownikom zostały już przyznane podwyżki. - Spore kwoty już poszły na ten cel. Chyba nie jestem upoważniony do tego, żeby ujawnić jakie - stwierdził.

Dotacja dla PAP z budżetu państwa stanowi dużo niższą część przychodów firmy niż abonament-radiowo telewizyjny w budżetach Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. - Chciałbym dostać choć 10 proc. tego, co Polskie Radio. A z 10 proc. tego, co dostaje telewizja, zrobilibyśmy najlepszą agencję informacyjną w tej części Europy - powiedział Wojciech Surmacz.

- Rozmawiamy z Radą Mediów Narodowych, Ministerstwem Kultury i KPRM nad wypracowaniem formuły finansowania. Dziś PAP utrzymuje się głównie ze sprzedaży serwisu - poinformował prezes firmy.

W ub.r. PAP dostała 8,9 mln zł dotacji z budżetu państwa.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wojciech Surmacz: wynagrodzenia w PAP dramatyczne, szeregowi dziennikarze zarabiają mniej niż kasjerki w Biedronce

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
rozsadek
ale mówiliście, że za PO było Bizancjum, teraz Surmacz mówi, że słabo zarabiają, a Gowinowi brakuje do pierwszego... co jest z wami psiory?
25 8
odpowiedź
User
Jan
Niech się zamieni z kasjerką z Biedronki na 1 miesiąc to będzie zwiewał gdzie pieprz rośnie. Co to za idiotyczne porównania , kim jest ten dziennikarz PAP żeby z taką pogardą mówić o innych zawodach. Gdzie jest napisane ,że dziennikarz ma zarabiać krocie a kasjerka ledwie na chleb. Ten pan powinien być natychmiast zdymisjonowany.
36 20
odpowiedź
User
AS
Prezes firmy, częściowo utrzymywanej z pieniędzy podatników, nie może (czy raczej nie chce) powiedzieć, ile dopłacimy do podwyżek pracowników PAP. Granda!
19 3
odpowiedź
User
Polones Coupe
Użycie sformułowania "kasjerka z Biedronki" zalatuje seksizmem. Praca na kasie w Biedronce jest tak samo dla obu płci. To po pierwsze. Po drugie dziwnie brzmi prezes firmy, który publicznie wylewa żale, że jego pracownicy mało zarabiają.
17 6
odpowiedź
User
dziennikarz
Niech się zamieni z kasjerką z Biedronki na 1 miesiąc to będzie zwiewał gdzie pieprz rośnie. Co to za idiotyczne porównania , kim jest ten dziennikarz PAP żeby z taką pogardą mówić o innych zawodach. Gdzie jest napisane ,że dziennikarz ma zarabiać krocie a kasjerka ledwie na chleb. Ten pan powinien być natychmiast zdymisjonowany.


Z całym szacunkiem, ale dziennikarze ponoszą o wiele większą odpowiedzialność za to co piszą/nagrają niż kasjer/kasjerka. Często muszą zgłębiać o wiele cięższe gatunkowo tematy niż to, czy przeklejono ceny na sklepie ze zwykłych na promocyjne....
18 13
odpowiedź
User
PAParazzi
Niech zmienią pracę i wezmą kredyt.
10 2
odpowiedź
User
Cret
Niech się zamieni z kasjerką z Biedronki na 1 miesiąc to będzie zwiewał gdzie pieprz rośnie. Co to za idiotyczne porównania , kim jest ten dziennikarz PAP żeby z taką pogardą mówić o innych zawodach. Gdzie jest napisane ,że dziennikarz ma zarabiać krocie a kasjerka ledwie na chleb. Ten pan powinien być natychmiast zdymisjonowany.

Po pierwsze ten pan jest prezesem i zarabia lepiej od kasjerki, a mówi o wynagrodzeniach szeregowych pracowników, którzy zarabiają grosze za naprawdę ciężką pracę. Po drugie gdybyś przeczytał ze zrozumieniem artykuł wiedział byś, że wcale nie chodzi o to, że kasjerki zarabiają krocie, a dziennikarze chcieliby jeszcze więcej. Zarobki kasjerek wynoszą około 1500 zł na rękę.
7 4
odpowiedź
User
aZaliż
Niech więc znajdą inną, lepiej płatną pracę. Dziennikarz nie różni się od innych uczestników rynku pracy.
36 3
odpowiedź
User
Jaki
Ale jak PAP poreklamuje SKOKi to będzie więcej pieniędzy. No i można teraz wychwalać zarządy spółek skarbu państwa to odwdzięczą się.
2 2
odpowiedź
User
Wanda
Może i zarabiają mniej niż kasjerki, ale ta praca to misja, trzeba wyplenić lewactwo z informacji. Tylko Jezus ma sens.
1 6
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing