SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wpadki wokół „Uważam Rze”: współpraca Pińskiego, konkurs na „autorów niepokornych” i Twitter

W czwartkowej „Rzeczpospolitej” nowy naczelny „Uważam Rze” Jan Piński deklarował chęć współpracy z byłymi już publicystami pisma oraz promowany był konkurs „Bądź autorem niepokornym”. Dawni publicyści tygodnika nadal kontrolują jego konto na Twitterze.

okładka

okładka "Uważam Rze"

Na drugiej stronie czwartkowego wydania „Rzeczpospolitej” zamieszczony został wywiad z Janem Pińskim, który mówił o swojej wizji tygodnika „Uważam Rze”. Na pytanie, czy zamierza dalej współpracować z najbardziej znanymi publicystami pisma, odpowiedział: „Jak najbardziej, cenię ich dorobek i dotychczasową twórczość. Zamierzam spotkać się z nimi wszystkimi i zaproponować im kontynuowanie współpracy”. Piński dodał, że „ideowo nie dzieli nas nic, zatem nie widzę powody by zrywać współpracę. Będziemy razem budować przyszłość ‘Uważam Rze’”.

>>> Branża: bez Pawła Lisickiego i jego zespołu „Uważam Rze” zniknie z rynku

Rozmowa w środę o godz. 20:40 została już zamieszczona w serwisie internetowym „Rzeczpospolitej”. Sęk w tym, że godzinę później w sieci pojawiło się oświadczenie większości dziennikarzy i publicystów „Uważam Rze”, w którym zadeklarowali oni, że nie widzą dalszych możliwości współpracy z tym pismem. Ponadto Pińskiego mocno skrytykowali Jacek Karnowski i Cezary Gmyz (przeczytaj szczegóły).

>>> Tomasz Lis: Jan Piński to przepis na klęskę „Uważam Rze”

Kilka stron dalej w czwartkowej „Rzeczpospolitej” znalazło się ogłoszenie reklamujące konkurs „Uważam Rze”, w którym należy dopisać komentarz do rysunku Andrzeja Krauzego. Zabawa prowadzona jest pod hasłem „Bądź autorem niepokornym”, bo stwierdzenie „Tygodnik autorów niepokornych” jest sloganem „Uważam Rze”. Jednak w sytuacji, w której z pisma nagle odeszła większość redaktorów i współpracowników, takie hasło konkursowe brzmiało dość niezręcznie i groteskowo.

Z kolei byli już publicyści „Uważam Rze” zachowali kontrolę na profilem tygodnika na Twitterze. W środę wieczorem poinformowali, że dalej będą tam zamieszczać informacje o swoich publikacjach i zadeklarowali: „Dziękujemy za wszystko. Cieszy, ze jesteśmy i będziemy razem”. Po czym dodawali linki do ich komentarzy dotyczących odejścia z pisma oraz tekstów opisujących tę sytuację.

Wygląda natomiast, że byli publicyści tygodnika stracili dostęp do jego fanpage’a na Facebooku. Od wczoraj pojawił się tam bowiem tylko jeden wpis - informujący że z powodu odejścia z pisma Igora Janke odwołany został chat z nim, planowany na środowy wieczór. Janke w rozmowie z Wirtualnemedia.pl zapewnia jednak, że to nie on zamieścił ten wpis.

Za to jak podała firm SoTrender, fanpage „Uważam Rze” w ciągu doby od informacji o zmianach w redakcji stracił ok. 5 tys. fanów. Obecnie „lubi” go ok. 23 tys. użytkowników.

-
-
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wpadki wokół „Uważam Rze”: współpraca Pińskiego, konkurs na „autorów niepokornych” i Twitter

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
benek
zabawa z komentarzem do obrazka trwała od około 2 tygodni
odpowiedź
User
Madzia
Prawica pączkuje.
Zacznijmy od tego wieku: AWS rozlatuje się i tworzy PIS, oraz PO.
Ci się kłócą.
PIS się dzieli, czytaj wydala, skrajna : dzieli się na skrajną i skrajną inaczej.
Nie mydlcie nam oczu.
Na pewno jest tak, że 80% społeczeństwa popiera to co wyżej.
Takie oszustwo, ludzie się nabrali i trwają....
Pora chyba ustawić symetrię po środku.
odpowiedź
User
jest PIS jest impreza
PISowscy dziennikarze potrafią dostarczyć jeszcze więcej rozrywki niż PISowscy politycy.
Antek powinien się od nich uczyć.
odpowiedź