SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jeszcze przed wypadkiem na planie filmu z Baldwinem dwukrotnie wypaliła broń

Na planie filmu "Rust" z udziałem Aleca Baldwina, zanim jeszcze tragicznie zginęła autorka zdjęć, co najmniej dwukrotnie wypaliła broń - podał w sobotę "New York Times". Według innych źródeł aktorowi może zostać postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Alec Baldwin, fot. Shutterstock.comArticle

"New York Times", powołując się na trzy niewymienione z nazwiska osoby, które zrezygnowały z uczestniczenia w realizacji fimu "Rust" kilka godzin przed śmiertelnym incydentem, poinformował, że już 19 października dwukrotne doszło do przypadkowego wypalania broni.

Skargi o bezpieczeństwo na planie

Byli członkowie ekipy filmowej złożyli skargę w związku z obawami o bezpieczeństwo na planie. Zrezygnowali z powodu niedostatecznych wynagrodzeń i nieodpowiednich warunków produkcji.

"Informacje, które podał jako pierwszy +Los Angeles Times+, dotyczą luźnego przestrzegania przepisów, a także konfliktów pracowniczych między producentami i członkami ekipy w trakcie realizacji filmu +Rust+, niskobudżetowego filmu o XIX-wiecznym przypadkowym zabójstwie i jego następstwach" – pisze "NYT".

Gazeta cytuje też Larry’ego Zanoffa, który pracował na planie "Django" Quentina Tarantino jako zbrojmistrz zajmujący się m.in. instruowaniem członków obsady w zakresie bezpiecznego obchodzenia się z bronią palną. Wyjaśnił on, że gdyby broń wypaliła podczas realizacji filmu, natychmiast by wszczęto, czy była wadliwa, czy wynikało to z nieprawidłowej obsługi. W tym drugim przypadku natychmiast zostałyby zaostrzone przepisy bezpieczeństwa.

"Zgodnie z oświadczeniem podpisanym przez detektywa Joela Cano z biura szeryfa hrabstwa Santa Fe, pan Baldwin został poinformowany przez asystenta reżysera, który wręczył mu broń, że jest to +zimna broń+, co na planie filmowym zwykle odnosi się do broni, która nie jest naładowana" – przypomniał "NYT".

Z kolei dziennik "New York Post" stwierdził w sobotę, przytaczając opinię adwokata Josepha Costy z firmy prawniczej w Los Angeles, że tragedia może mieć poważne konsekwencje prawne dla Baldwina, który jest też jednym z głównych producentów filmu. Może mu nawet zostać postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniedbanie.

"To odpowiednik prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym, co oznacza, że ktoś mógł nie mieć zamiaru wyrządzić dużej szkody, ale to zrobił" – ocenił Costa.

Tragedia na planie

Do tragedii doszło w czwartek na farmie w Bonanza Creek Ranch w trakcie kręcenia filmu "Rust". Kiedy broń w ręku Baldwina wypaliła, zginęła autorka zdjęć do filmu Halyna Hutchins, a ranny został reżyser Joel Souza.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jeszcze przed wypadkiem na planie filmu z Baldwinem dwukrotnie wypaliła broń

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
bart
Niskobudżetowy film robiony "po taniości". Czasem tak to się kończy.
odpowiedź
User
anonim
Jakim niby prawem, przecież to nie jego wina. Aktorzy nie są od tego, żeby sprawdzać, czy broń jest bezpieczna czy też nie. To oni powinny zostać oskarżeni i zostać zamknięci, ci którzy są od sprawdzania. Jak zwykle trzeba niewinnych u...bać!!!
odpowiedź
User
Luck
A gdzie na Państwa poczytnym portalu można przeczytać informację o decyzji sądu w procesie między prezesem Orlenu, a GW?
odpowiedź