SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

"Zimna wojna" Pawlikowskiego laureatem Złotych Lwów w Gdyni, "Kamerdyner" Bajona - Srebrnych

"Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego została nagrodzona w sobotę Złotymi Lwami, "Kamerdyner" Filipa Bajona - Srebrnymi. Nagrodę Specjalną otrzymał reżyser Wojciech Smarzowski za film „Kler”, który otrzymał także Nagrodę Publiczności. Laureatów głównych nagród 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni ogłoszono w sobotę wieczorem.

Article

Po wręczeniu głównej nagrody i prezentacji fragmentu "Zimnej wojny", w którym grany przez Borysa Szyca kierownik administracyjny Lech Kaczmarek zapewnia, że naród będzie śpiewał "o tych najważniejszych sprawach zgodnie ze swoją ukrytą potrzebą, jeśli mu się na to da przyzwolenie i jeśli się go wesprze", co wzbudziło wesołość i aplauz publiczności, głos zabrał wiceminister kultury.

"Za nami blisko tydzień festiwalowych emocji. Przez tych kilka wrześniowych dni Gdynia ponownie stała się filmową stolicą Polski, po raz kolejny gromadząc twórców i miłośników kinematografii z całego kraju. Dziś spotkaliśmy się na najbardziej wyczekiwanym wydarzeniu, ceremonii wręczenia nagród 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, która jednocześnie stanowi zakończenie święta polskiego kina" - powiedział Lewandowski.

"Werdykty gdyńskiego jury nieraz zaskakiwały, szły pod prąd powszechnym oczekiwaniom, nie poddawały się dydaktowi box office'u, zawsze jednak doceniały to, co w kinie powinno być najważniejsze - sztukę. Dziś możemy powiedzieć, że łatwiej jest przewidzieć, kto dostanie Oscara niż do kogo trafią gdyńskie Lwy" - dodał.

Lewandowski przypomniał także, że polskie kino przeżywa swoje tłuste lata. "Jako wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego jestem dumny, że możemy aktywnie partycypować w tej ewolucji polskiego kina zapewniając mu godne wsparcie. Po obejrzeniu 16 filmów w Konkursie Głównym, po wielu projekcjach dodatkowych, po licznych wydarzeniach towarzyszących, poznaliśmy twórców najlepszych filmów ostatniego roku. Wierzę, że tegoroczny wybór jury to docenienie kunsztu reżyserskiego, producenckiego i aktorskiego najwyższej próby. Wszystkim laureatom składam serdeczne gratulacje i życzę powodzenia w dalszej pracy artystycznej. To państwo jesteście bohaterami tego wieczoru. Wierzę, że te nagrody będą stanowić preludium dalszych sukcesów" - podkreślił.

Producentka "Zimnej wojny" Ewa Puszczyńska, odbierając nagrodę zauważyła, że Złote Lwy to nagroda za najlepszy film, a więc nagroda dla wszystkich, którzy przy danym filmie pracowali. "Dla całej ekipy. Dla Joasi Kulig, Tomka Kota, Borysa Szyca, Agaty Kuleszy (...) i wszystkich, naprawdę wszystkich - od szefów pionów do tych, którzy nam podawali wodę i kanapki na planie. Bardzo wam wszystkim dziękuję, gdyby nie wasza ogromna praca, wysiłek, zaangażowanie, a pracowaliście przy tym filmie ponad rok, nie stałabym tutaj i nie odbierała tych wspaniałych nagród" - powiedziała.

"Paweł, a Tobie, my wszyscy dziękujemy bardzo za to, że pozwoliłeś nam przekraczać nasze własne granice i że zabrałeś nas w podróż na drugą stronę, bo tam jest lepszy widok. Dziękuję" - dodała.

"Zimna wojna" została wcześniej doceniona w Cannes za reżyserię. Głównymi bohaterami filmu są Zula (Joanna Kulig) i Wiktor (Tomasz Kot), młoda dziewczyna szukająca szczęścia w powstającym zespole Mazurek (bliskim polskiemu Mazowszu) i dojrzały mężczyzna, pianista, jej instruktor. "Zimna wojna" to opowieść oparta na polskiej muzyce ludowej, z jazzem i piosenkami paryskich barów minionego wieku w tle, o miłości dwójki ludzi, którzy nie umieją żyć bez siebie, ale jednocześnie nie potrafią być razem. Akcja melodramatu dzieje się w latach 50. i 60. ub. wieku m.in. w Polsce, Berlinie, Jugosławii i Paryżu.

Produkcja określana jest m.in. jako najbardziej osobiste dzieło Pawła Pawlikowskiego lub jego wyraźnie polski, a jednocześnie najbardziej uniwersalny film. Reżyser - laureat Oscara za "Idę" (2015) - który wyjechał z Polski, gdy miał 10 lat, zadedykował nowy obraz swoim rodzicom. Główni bohaterowie - Zula i Wiktor - noszą ich imiona.

"Zimna wojna" została świetnie przyjęta. W krajowej i zagranicznej prasie oraz mediach społecznościowych mnożą się głosy doceniające arcydzielność filmu. Przez amerykańskie media film jest wskazywany jako jeden z faworytów w wyścigu po Oscary - nie tylko w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny", ale także w głównych kategoriach, w tym m.in. najlepszy film i najlepsza aktorka pierwszoplanowa. W najbliższy poniedziałek dowiemy się, czy "Zimna wojna" została wybrana na polskiego kandydata do Oscara.

"Kamerdyner" doceniony Srebrnymi Lwami to epicka opowieść o miłości, która rozwija się wbrew konwenansom na tle wielkiej historii. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia splątanych losów Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX stulecia rozpoczyna się w 1900 roku, gdy na świat przychodzi Mateusz Krol (Sebastian Fabijański). Kaszubski chłopiec po śmierci matki zostaje przygarnięty przez pruską arystokratkę Gerdę von Krauss (Anna Radwan). Syn wieśniaczki dorasta u boku Marity, swojej rówieśniczki, córki von Kraussów (Marianna Zydek). Między młodymi rodzi się uczucie, w tle którego toczy się historia - m.in. pierwsza wojna światowa, odzyskanie przez Polskę niepodległości, druga wojna światowa i zbrodnia w Piaśnicy.

W filmie "Kamerdyner", który od piątku można oglądać na ekranach kin, ważny jest ojciec chrzestny Mateusza Krola - postać patrioty i działacza Bazylego Miotke inspirowanego Antonim Abrahamem, "królem Kaszubów". Gra go Janusz Gajos, obok którego na ekranie zobaczymy także m.in. Adama Woronowicza, Annę Radwan, Borysa Szyca, Łukasza Simlata, Daniela Olbrychskiego, Kamilę Baar-Kochańską, Marcela Sabata oraz Sławomira Orzechowskiego. Premiera "Kamerdynera" według scenariusza Mirosława Piepki, Michała S. Pruskiego i Marka Klata wpisuje się w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę nieodległości.

"Kamerdyner" w Gdyni został doceniony także za pierwszoplanową rolę męską Adama Woronowicza, charakteryzację (Ewa Drobiec, Mira Wojtczak) oraz muzykę (Antoni Komasa-Łazarkiewicz). "Zimna wojna" zebrała także nagrody za dźwięk (Maciej Pawłowski i Mirosław Makowski) i montaż (Jarosław Kamiński).


Laureaci 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Konkurs Główny

Jury 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w składzie:

Waldemar Krzystek (Przewodniczący Jury),

Elżbieta Cherezińska,

Jadwiga Jankowska-Cieślak,

Dorota Kobiela,

Marcin Koszałka,

Rafał Listopad,

Joanna Napieralska,

Elwira Pluta,

Joanna Szymańska

na posiedzeniu 21 września 2018 roku przyznało następujące nagrody:
Wielką Nagrodę 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „Złote Lwy” dla najlepszego filmu „Zimna wojna” otrzymali reżyser Paweł Pawlikowski oraz producenci: Ewa Puszczyńska i Tanya Seghatchian.

Nagrodę „Srebrne Lwy” 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych dla filmu „Kamerdyner” otrzymali reżyser Filip Bajon oraz producenci Olga Bieniek i Mirosław Piepka.

Nagrodę Specjalną 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał reżyser Wojciech Smarzowski za film „Kler”. Uzasadnienie: za podjęcie ważnego społecznie tematu.

Nagrodę Specjalną 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał reżyser Marek Koterski za film „7 uczuć”. Uzasadnienie: za wykreowanie autorskiej wizji świata.

Nagrody indywidualne otrzymali:

Adrian Panek za reżyserię filmu „Wilkołak”

Jan Jakub Kolski za scenariusz do filmu „Ułaskawienie”

Agnieszka Smoczyńska za debiut reżyserski lub drugi film za film „Fuga”

Jakub Kijowski za zdjęcia do filmu „Fuga” oraz Jacek Podgórski za zdjęcia do filmu „Krew Boga”

Antoni Komasa-Łazarkiewicz za muzykę do filmu „Wilkołak” oraz „Kamerdyner”

Jagna Janicka za scenografię do filmu „Kler”

Maciej Pawłowski, Mirosław Makowski za dźwięk w filmie „Zimna wojna”

Jarosław Kamiński za montaż filmu „Zimna wojna”

Mira Wojtczak, Ewa Drobiec za charakteryzację do filmu „Kamerdyner”

Monika Onoszko za kostiumy do filmu „Ułaskawienie”

Aleksandra Konieczna za drugoplanową rolę kobiecą w filmie „Jak pies z kotem”

Olgierd Łukaszewicz za drugoplanową rolę męską w filmie „Jak pies z kotem”

Grażyna Błęcka-Kolska za główną rolę kobiecą w filmie „Ułaskawienie”

Adam Woronowicz za główną rolę męską w filmie „Kamerdyner”


Konkurs Inne Spojrzenie

Jury Konkursu Inne Spojrzenie w składzie:

Piotr Dumała (Przewodniczący Jury),

Łukasz Ronduda,

Maria Zmarz-Koczanowicz

po obejrzeniu ośmiu filmów zakwalifikowanych do udziału w Konkursie Inne Spojrzenie przyznało jednogłośnie nagrodę Złotego Pazura dla filmu „Nina”, reżyseria: Olga Chajdas, producent: Dariusz Pietrykowski (FILM IT). Uzasadnienie: za osobisty ton wypowiedzi, eksplorację tematu mało obecnego w polskim kinie i znakomitą realizację.

Jury przyznało też Nagrodę Specjalną Jury dla filmu „Monumet”, reżyseria: Jagoda Szelc. Uzasadnienie: za nowatorską narrację filmową i konsekwentne podążanie własną drogą twórczą.

Podczas Gali w Teatrze Muzycznym Platynowe Lwy, nagrodę przyznaną przez Komitet Organizacyjny Festiwalu za całokształt twórczości, odebrał Jerzy Skolimowski.

Nagrodę Publiczności ufundowaną przez Telewizję Kino Polska otrzymał Wojciech Smarzowski za film „Kler”.

43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbywał się w Gdyni od 17 do 22 września 2018 roku.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: "Zimna wojna" Pawlikowskiego laureatem Złotych Lwów w Gdyni, "Kamerdyner" Bajona - Srebrnych

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ton nadaje
Gratulacje dla laureatów. Ciekawe jak Kurska TV wytłumaczy, ze po północy w dwójce zamiast zapowiadanej retransmisji gali, na antenie pojawiła się powtórka paździerza muzycznego z Narodowego...
21 9
odpowiedź
User
Al
Było prawie pewne, że nagrodzą film Pawlikowskiego. Pytanie dlaczego w TVP2 nie było retransmisji, tylko disco polo?
16 10
odpowiedź
User
Marek
Najciekawsze bylo to, ze w swojej relacji "na żywo", TVP Kultura elegancko ocenzurowała słowa Smarzowskiego. Po prostu wycinając je z relacji. Czym to sie rozni od TVP Korea to juz nie wiem.
21 10
odpowiedź
User
rurku
Ta cała gala jest taka antypolska. Bo żaden prawdziwy Polak, nie nagrodziłby główną nagrodą, antypolski film jakim jest "Zimna wojna".
8 16
odpowiedź
User
Ot co
No, ale zaskoczenie, przecież to było tak oczywiste, jak to że w nocy jest ciemno. Kto by się w naszym polskim grajdołku odważył nie nagrodzić po nagrodzie "na świecie". Żałosne.
10 12
odpowiedź