Brittin przedstawił swoją wizję 27 sierpnia podczas Edinburgh TV Festival. Jak relacjonuje "The Guardian", szef BBC mówił o potrzebie stworzenia cyfrowej przestrzeni, której działanie nie byłoby podporządkowane interesom reklamowym ani mechanizmom stosowanym przez największe platformy technologiczne.
Jednym z elementów tej koncepcji miałby być "algorytm służby publicznej". Zamiast maksymalizować zaangażowanie i czas spędzany przez użytkowników w serwisie, system rekomendacji powinien realizować podstawowe zadania BBC: informować, edukować i dostarczać rozrywki.
iPlayer z materiałami niezależnych twórców
Zmiana nie ograniczałaby się do sposobu rekomendowania programów. Brittin rozważa również przekształcenie iPlayera w platformę otwartą na treści przygotowywane poza BBC.
Niezależni autorzy mogliby publikować materiały dotyczące między innymi lokalnych społeczności, klubów sportowych, przydatnych umiejętności czy regionalnych przedsiębiorstw. Nie oznaczałoby to jednak pełnej swobody znanej z największych platform społecznościowych. Materiały musiałyby spełniać standardy i zasady redakcyjne BBC.

Twórcy otrzymaliby w zamian dostęp do zasięgu, zaplecza i rozpoznawalności publicznego nadawcy. BBC mogłoby natomiast poszerzyć ofertę o produkcje powstające poza tradycyjnym systemem telewizyjnym i skuteczniej docierać do odbiorców przyzwyczajonych do YouTube’a oraz krótkich form internetowych.
Brittin przyznał, że pod względem rozwoju produktu iPlayer pozostał w tyle za międzynarodowymi konkurentami. Zaproponowane rozwiązanie oznaczałoby znaczącą zmianę jego obecnej roli. Dziś platforma służy przede wszystkim do udostępniania programów wyprodukowanych lub zakupionych przez BBC.
BBC nie podjęło jeszcze decyzji
Dyrektor generalny zaznaczył, że pomysł nie stanowi na razie oficjalnej polityki BBC. Jest wizją tego, jak publiczny nadawca mógłby wykorzystać współczesne technologie do zbudowania własnej przestrzeni cyfrowej.

Koncepcja rodzi jednak pytania dotyczące sposobu działania "publicznego algorytmu". Nie wiadomo, kto ustalałby jego kryteria ani w jaki sposób BBC rozstrzygałoby, które materiały zewnętrznych twórców zasługują na promocję. Nie określono również, jak takie przedsięwzięcie byłoby finansowane i moderowane.
Pomysł pojawia się w trudnym dla BBC momencie. Nadawca musi szukać oszczędności, mierzy się ze spadkiem wpływów z abonamentu i przygotowuje się do rozmów o przyszłym modelu finansowania. Jednocześnie konkuruje o uwagę młodszych użytkowników z YouTube, TikTokiem i globalnymi platformami streamingowymi.











