Google Pics oficjalnie udostępniono na początku września br., choć firma zaprezentowała projekt kilka miesięcy wcześniej. Narzędzie trafi do wszystkich subskrybentów Google AI Pro i Ultra oraz większości klientów biznesowych Workspace. Na razie aplikacja jest dostępna wyłącznie na komputerach, ale obsługuje kilkadziesiąt języków, w tym polski.
Za pomocą Pics Google chce uprościć edycję grafik tworzonych z pomocą AI. Zamiast rozpoczynać projekt od początku, użytkownicy będą mogli zaznaczyć konkretny element obrazu i zmienić go za pomocą polecenia tekstowego. Pics pozwoli też tłumaczyć tekst bez zmiany jego wyglądu i formatowania czy udostępniać projekty innym osobom.
Jednak podobne narzędzia już istnieją. Na przykład Canva oferuje funkcje "Magic Edit" i "Magic Eraser" do edycji wybranych elementów grafiki oraz "Magic Switch", który pozwala tłumaczyć tekst z zachowaniem formatowania. Podobne możliwości zapewnia Adobe Express z wykorzystaniem Firefly.

Pojawia się więc pytanie: czy twórcy przyzwyczajeni do istniejących narzędzi będą chcieli przesiąść się na Google Pics? Według danych z 2025 roku z Canvy korzysta ponad 265 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, a przeszło 31 mln z nich ma płatne konta.











