Big Eyes: Ryan Reynolds kradnie sławę Reese Witherspoon

Reese Witherspoon i Ryan Reynolds zagrają główne role w nowym filmie Tima Burtona, "Big Eyes".

megafon.pl / pr / zsam
megafon.pl / pr / zsam
Udostępnij artykuł:

Obraz przedstawi historię małżeństwa Margaret i Waltera Keane. Podczas gdy Margaret, utalentowana malarka, żyła skromnie nad zatoką San Francisco, jej mąż, podając się za twórcę jej obrazów, wiódł wystawne życie w blasku sławy.

Pod koniec lat 50. Walter Keane zasłynął dzięki serii portretów dzieci o ogromnych oczach. Tanie reprodukcje jego dzieł sprzedawały się w gigantycznej liczbie w sklepach z narzędziami i na stacjach benzynowych, a ich rzekomy autor stał się częstym gościem programów telewizyjnych. Sława Waltera nie trwała jednak długo. Przekonania religijne jego żony kazały jej położyć kres kłamstwu i ujawnić oszustwo męża.

Autorami scenariusza są Scott Alexander i Larry Karaszewski. Burton zajmie się produkcją obrazu.

Reese Witherspoon mogliśmy podziwiać ostatnio w dramacie "Woda dla słoni" u boku Roberta Pattinsona, a Ryana Reynoldsa - w komedii "Zamiana ciał".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Uczestniczka programu Netfliksa wśród nowych twarzy "Halo tu Polsat"

Uczestniczka programu Netfliksa wśród nowych twarzy "Halo tu Polsat"

Nowy naczelny Weszło. Zmiana po ośmiu miesiącach

Nowy naczelny Weszło. Zmiana po ośmiu miesiącach

Podcast Krychowiaka także w RMF FM. Kto w nowych odcinkach?

Podcast Krychowiaka także w RMF FM. Kto w nowych odcinkach?

Dziennikarz WP szuka anonimowych informatorów ws. Zondacyrpto. Republika oburzona

Dziennikarz WP szuka anonimowych informatorów ws. Zondacyrpto. Republika oburzona

Dziennikarz Republiki, prezeska Canal+ Polska i Joanna Kołaczkowska odznaczeni przez prezydenta

Dziennikarz Republiki, prezeska Canal+ Polska i Joanna Kołaczkowska odznaczeni przez prezydenta

Tylu Polaków natknęło się na scam w internecie. Wyborcy Konfederacji nie chcą surowszych przepisów

Tylu Polaków natknęło się na scam w internecie. Wyborcy Konfederacji nie chcą surowszych przepisów