Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Na początku października organizacje branżowe, gospodarcze i związki zawodowe zaapelowały do premiera Donalda Tuska o złagodzenie proponowanych ograniczeń reklamy i promocji alkoholu. Pod dokumentem podpisały się m.in. Browary Polskie, Polska Izba Handlu, Krajowa Izba Gospodarcza, Pracodawcy RP oraz organizacje zrzeszające browary regionalne i rzemieślnicze.
Wirtualnemedia.pl zapytały Ministerstwo Zdrowia o stanowisko wobec apelu i zapowiadanych przez branżę skutków zakazu reklamy piwa. W odpowiedzi biuro komunikacji resortu przypomniało nam propozycje przygotowane przez ministerstwo i zadeklarowało poparcie dla ograniczeń zgodnych z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia.
– Ministerstwo Zdrowia przychyla się do proponowanych rozwiązań wpisujących się w zalecenia WHO, których skuteczność jest dowiedziona i poparta wynikami badań – przekazało biuro komunikacji MZ.

Resort wskazał, że WHO rekomenduje zakazy lub kompleksowe ograniczenia reklamy, sponsorowania i promocji alkoholu. Według ministerstwa mają one chronić m.in. dzieci, młodzież i abstynentów przed presją rozpoczęcia jego spożywania.
MZ o reklamach piwa bezalkoholowego
Jednym z argumentów branży piwowarskiej jest wpływ zmian na rynek piw bezalkoholowych. Sygnatariusze apelu przekonywali, że ograniczenie możliwości promowania produktów zero procent utrudni rozwój kategorii stanowiącej alternatywę dla alkoholu.
Ministerstwo zwraca jednak uwagę na reklamy produktów, których nazwy, znaki towarowe lub opakowania wykorzystują podobieństwo do oznaczeń napojów alkoholowych.
– W obecnym stanie prawnym istnieje luka polegająca na braku sankcji za naruszenie ww. zakazów. Oznacza to, że reklamowane są np. piwa bezalkoholowe, które są tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego – wyjaśniło biuro komunikacji MZ.

Resort przytoczył przykłady, w których Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom kierowało w takich sprawach zawiadomienia do prokuratury, ale otrzymywało odmowy wszczęcia dochodzenia. Powodem miało być to, że piwo bezalkoholowe nie jest napojem alkoholowym, a przepis karny nie przewiduje sankcji za taką reklamę.
– Nie ulega wątpliwości, że reklama piwa bezalkoholowego stanowi dalszą reklamę napoju alkoholowego, tj. piwa – ocenił resort w odpowiedzi dla Wirtualnych Mediów.
Branża wskazuje na straty mediów, gastronomii i sportu
Według szacunków Browarów Polskich gastronomia, media i sport mogłyby stracić wskutek ograniczeń łącznie co najmniej 700 mln zł rocznie. Organizacja wskazywała m.in. na 250–300 mln zł strat gastronomii, ponad 200 mln zł mediów i ponad 100 mln zł klubów sportowych.

Autorzy apelu ostrzegali także przed ograniczeniem finansowania festiwali, koncertów i wydarzeń sportowych oraz kosztami wymiany wyposażenia lokali oznaczonego markami browarów. Jednocześnie deklarowali poparcie dla części ograniczeń, w tym zakazu promocji typu "2+2 gratis" i ograniczeń nocnej sprzedaży alkoholu.
Biuro komunikacji MZ nie przedstawiło w przesłanej odpowiedzi własnych szacunków wpływu zakazu na rynek reklamowy i sponsoring. Nie zapowiedziało również ustępstw wobec postulatów branży.









