Bus #tematdlauwagi ponownie wyruszył w trasę. „Chcemy dotrzeć do widzów, którzy nie korzystają z internetu”

W czwartek, 31 marca w trasę po Polsce ponownie wyruszył bus #tematdlauwagi. Prowadzący program „Uwaga!” odwiedzili Sosnowiec, w kolejne czwartki udadzą się do Wałbrzycha, Ostrowa Wielkopolskiego i Pabianic.

Michał Kurdupski
Michał Kurdupski
Udostępnij artykuł:
Bus #tematdlauwagi ponownie wyruszył w trasę. „Chcemy dotrzeć do widzów, którzy nie korzystają z internetu”

Prowadzący i dziennikarze programu - Ryszard Cebula, Zbigniew Łuczyński i Tomasz Kubat - w wybranych miastach spotykają się z widzami, przede wszystkim z tymi, którzy borykają się z przerastającymi ich problemami.

- Zdajemy sobie sprawę, że część osób ceni sobie możliwość bezpośredniego zgłoszenia tematu. Chcemy też dotrzeć do widzów, którzy nie korzystają z internetu - wyjaśnia Aleksandra Rejnowicz, producent programu „Uwaga!”.

Po raz pierwszy bus #tematdlauwagi wyjechał w Polskę w 2019 roku. Do tej pory odwiedził blisko 30 miejscowości m.in. Rzeszów, Pszczynę, Piotrków Trybunalski, Ciechanów, Płońsk i Olecko.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Rekordowa widownia Kanału Sportowego. Transmitował mecz polskiej drużyny piłkarskiej

Rekordowa widownia Kanału Sportowego. Transmitował mecz polskiej drużyny piłkarskiej

Administracja Trumpa robi krok w tył. Dziennikarze "NYT" nie pójdą do sądu

Administracja Trumpa robi krok w tył. Dziennikarze "NYT" nie pójdą do sądu

Przejęcie właściciela TVN wstrzymane na dłużej. Skargę złożono w USA

Przejęcie właściciela TVN wstrzymane na dłużej. Skargę złożono w USA

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców