Rafał Brzoska ma prawników, pieniądze i korzystne wyroki, a mimo to na Facebooku nadal pojawiają się fałszywe reklamy wykorzystujące jego wizerunek. I nie tylko jego, problem jest dużo szerszy. Dlaczego Meta ich nie usuwa? Czy przeszkodą są ograniczenia techniczne, czy to po prostu model biznesowy, w którym platforma zarabia również na podejrzanych reklamodawcach? Gościem "Komentarzy WM" jest Paweł Nowacki, były dziennikarz i menedżer mediów, dziś ekspert medialny.
Rozmawiamy o:
- sporze Rafała Brzoski z Metą,
- odpowiedzialności Facebooka za scamy,
- bezsilności użytkowników wobec Big Techów roli polskiego państwa i UE,
- wpływie serwisów społecznościowych na dzieci i powody, dla których miliony ludzi nadal nie rezygnują z Facebooka.
- czy Meta jest dziś ponad prawem?
- czy skuteczne usuwanie fałszywych reklam jest możliwe?
- I kto powinien zmusić platformy do działania?
Czy polski oddział Mety może zatrzymać scamy?
Rafał Brzoska w swoim wpisie wskazał konkretne osoby zarządzające polskim oddziałem Mety. Pojawia się więc pytanie, czy lokalni menedżerowie rzeczywiście mogą wpłynąć na sposób moderowania reklam. Zdaniem Pawła Nowackiego mają możliwości działania, ale ich decyzje zależą od strategii ustalanej w centrali. Jeżeli walka ze scamami nie stanie się globalnym priorytetem firmy, pracownicy odpowiedzialni za polski rynek nie zmienią samodzielnie całego systemu.
Myślę, że tak. Natomiast pytanie, jaki dostają komunikat z drugiej strony" – mówi Nowacki o wpływie polskich pracowników Mety.
Czy Meta nie potrafi, czy nie chce?
Jedno z głównych pytań rozmowy dotyczy tego, dlaczego Meta nadal przepuszcza reklamy, które mogą wprowadzać użytkowników w błąd. Czy skala Facebooka sprawia, że ich skuteczne blokowanie jest technicznie niemożliwe? A może firma akceptuje ryzyko, ponieważ każda wyświetlona reklama przynosi jej przychód?
Paweł Nowacki zwraca uwagę, że platforma mogłaby zwiększyć liczbę moderatorów, uprościć zgłaszanie podejrzanych treści i skuteczniej wykorzystywać sygnały pochodzące od społeczności. Obecna ścieżka zgłoszeń jest skomplikowana, a użytkownicy często nie widzą efektów swoich działań. Odbiorca reklamy powinien łatwo sprawdzić, kto ją zamówił i odpowiada za jej emisję.
Przedstawiciel Mety doradza polskiemu rządowi
W rozmowie pojawia się również kwestia obecności przedstawiciela Mety w Radzie do Spraw Cyfryzacji. Z jednej strony może to dawać rządzącym bezpośredni kontakt z globalną platformą. Z drugiej – rodzi pytania o niezależność organu doradzającego ministrowi w sprawach dotyczących regulowania działalności Big Techów. Zdaniem Nowackiego nie jest to przypadek, lecz konsekwencja polityki utrzymywania dobrych relacji z największymi inwestorami technologicznymi.
Państwo musi przejść od deklaracji do działania
Zdaniem gościa pojedynczy użytkownik nie jest w stanie samodzielnie wygrać z globalną platformą. Potrzebne są instytucje państwowe, które nie tylko publicznie krytykują Big Techy, lecz także potrafią skutecznie egzekwować prawo.
W rozmowie pojawiają się przykłady Australii i Francji, gdzie w spory z największymi firmami technologicznymi angażują się rządy i krajowe organy regulacyjne. Znaczenie mają również unijne przepisy, w tym DSA, choć prawo nie jest w stanie z wyprzedzeniem objąć każdego nowego sposobu wykorzystywania technologii do oszustw.
Facebook traci jakość, ale nie znaczenie
Paweł Nowacki zwraca jednak uwagę, że perspektywa osób pracujących w mediach, marketingu czy nowych technologiach nie jest reprezentatywna dla wszystkich użytkowników. Dla wielu ludzi Facebook nadal pozostaje oknem na świat, źródłem bieżących informacji oraz miejscem kontaktu ze znajomymi. Część osób utrzymuje konto przede wszystkim ze względu na Messengera.
W rozmowie także o:
- wpływie nieskończonego scrollowania na zachowania i psychikę użytkowników;
- ograniczaniu dzieciom dostępu do telefonów i serwisów społecznościowych;
- zmieniającym się nastawieniu użytkowników do Facebooka i innych Big Techów;
- roli przedstawicieli globalnych platform w polskich gremiach doradczych;
- wykorzystywaniu Facebooka, TikToka i innych platform do propagandy oraz dezinformacji;
- tym, dlaczego Facebook jest w części krajów niemal synonimem całego internetu;
- pozytywnej roli serwisów społecznościowych w ograniczaniu wykluczenia cyfrowego;
- nierównej konkurencji między globalnymi koncernami technologicznymi a lokalnymi przedsiębiorcami.
Zobacz też: Rafał Brzoska o wojnie z Metą: "Nie cofnę się ani o krok". I wytacza kolejne działa [WYWIAD]










