Polak przegrał bój o nazwisko słynnego piłkarza. Traci prawa do marki "Haaland"

Norweski piłkarz Manchester City Erling Haaland od trzech lat nie mógł zarejestrować znaku handlowego ze swoim nazwiskiem na terenie Unii Europejskiej, ponieważ zrobił to wcześniej ktoś inny. Jak się okazało był to zamieszkały w Oslo... Polak.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Polak przegrał bój o nazwisko słynnego piłkarza. Traci prawa do marki "Haaland"
Erling Haaland, fot. youtube / Manchester City

Teraz – jak podały w środę norweskie media – gwiazdor wygrał sprawę w europejskim urzędzie patentowym EUIPO, który podjął ostateczną decyzję o przyznaniu pełnych praw komercyjnych piłkarzowi i zastrzeżeniu jego nazwiska jako znaku handlowego.

Historia zaczęła się latem 2023 roku, kiedy piłkarz złożył do norweskiego urzędu patentowego podanie o zarejestrowanie marki "Erling Haaland".

Wniosek natychmiast odrzucono, ponieważ w 2022 roku pewien 30-letni mieszkaniec Oslo zastrzegł markę "Haaland" i urząd uznał, że "Erling Haaland" to nazwa zbyt podobna, więc musi odmówić rejestracji.

Polak wcześniej zastrzegł markę "Haaland"

Nieznany mężczyzna zastrzegł markę "Haaland" w całej Unii Europejskiej na 16 branż produktów: od napojów energetycznych i batonów przez ubrania aż po buty sportowe.

Kanał telewizji TV2 ustalił, że chodzi o obywatela polskiego zamieszkałego w Oslo, który jednak odmówił jakichkolwiek wyjaśnień i kontaktu.

Adwokaci piłkarza przez dwa lata pracowali nad wnioskiem o wyrejestrowanie istniejącej już marki jako powstałej "w złej wierze" i tylko w celu uzyskania korzyści finansowych. We wrześniu 2025 wygrali pierwsza sprawę w EUIPO.

W listopadzie jednak właściciel marki "Haaland" złożył apelację, której wynik ogłoszono teraz. TV2 przypomniała, że Manchester City i Borussia Dortmund doszły do porozumienia w maju 2022 i Haaland został piłkarzem angielskiego klubu 1 lipca tamtego roku.

Transfer był bardzo głośny i szeroko opisywany przez media, natomiast 8 września w urzędzie patentowym w Oslo zarejestrowano markę "Haaland". Adwokaci piłkarza podkreślali, że wnioskodawca musiał być bardzo wyrafinowany i świadomy jej wartości.

Osoba nazywana w norweskich mediach "polskim biznesmenem" próbowała w apelacji wyjaśnić, że Haaland to skrót od projektu pod nazwą "High Advanced Activity Land" i parafraza polskiego słowa "hala", lecz apelacja została odrzucona w całości z podkreśleniem, że są to "bardzo kreatywne, ale mało wiarygodne tłumaczenia", zwłaszcza że w polskim słowie nie występuje podwójna litera "a" jak w nazwisku piłkarza.

źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wokalistka i dziennikarka radiowa kolejną uczestniczką "Tańca z gwiazdami"

Wokalistka i dziennikarka radiowa kolejną uczestniczką "Tańca z gwiazdami"

Awaria Facebooka za nami. "Konto tymczasowo niedostępne"

Awaria Facebooka za nami. "Konto tymczasowo niedostępne"

Tego jeszcze nie było. Szykuje się najdłuższa przerwa w finale w historii. Wystąpią gwiazdy

Tego jeszcze nie było. Szykuje się najdłuższa przerwa w finale w historii. Wystąpią gwiazdy

TVP stawia na YouTube. Trafił tam "Teleexpress" TVP1

TVP stawia na YouTube. Trafił tam "Teleexpress" TVP1

Dlaczego rynek SPF zmienia się szybciej niż rynek kremów przeciwzmarszczkowych?
Materiał reklamowy

Dlaczego rynek SPF zmienia się szybciej niż rynek kremów przeciwzmarszczkowych?

Rolniczy król TikToka. Kołodziejczak prostymi środkami robi viral za viralem

Rolniczy król TikToka. Kołodziejczak prostymi środkami robi viral za viralem