FBI będzie śledzić internautów?

Rozmowy prowadzone za pośrednictwem internetu można podsłuchiwać

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Rozmowy prowadzone za pośrednictwem internetu można podsłuchiwać - uznały władze regulujące rynek telekomunikacyjny w USA. Jeśli projekt poprze senat, FBI będzie miała możliwość śledzenia internautów - informuje "Gazeta.pl".

Federalna Komisja ds. Telekomunikacji (FCC) jednogłośnie przegłosowała w ubiegłym tygodniu decyzję o objęciu prawem telekomunikacyjnym z 1994 r. operatorów oferujących usługi transmisji głosowej przez internet - znane jako Voice over IP (VoIP). Dotyczy to wszystkich form połączeń internetowych. W praktyce umożliwia to prowadzenie podsłuchu przez FBI po wprowadzeniu odpowiednich technologii. Koszt ich wdrożenia mają pokryć sami operatorzy. - Nic nie jest ważniejsze od bezpieczeństwa narodowego - powiedziała podczas spotkania komisarz FCC Kathleen Abernathy.

Wprowadzone prawo dotyczy tylko operatorów oferujących VoIP. Oznacza to, że FBI nie będzie mogło podsłuchiwać użytkowników programów internetowych pozwalających na rozmowy (np. Skype lub Pulver). Decyzja FCC pozwala Senatowi także na wprowadzenie ustawy opodatkowującej tego typu usługi.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Dziennikarz obraził prezydenta Nawrockiego. Prokuratura wszczyna śledztwo

Dziennikarz obraził prezydenta Nawrockiego. Prokuratura wszczyna śledztwo

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"