Jak relacjonuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w środowym komunikacie, opracowany przez grupę L’Oreal "Zielony System Znakowania Produktów" (Product Impact Labelling – PIL) był stosowany na stronie internetowej marki Garnier od sierpnia 2021 r. do czerwca 2025 r., kiedy to w toku postępowania prowadzonego przez prezesa UOKiK spółka zaniechała tej praktyki.
"System miał pomagać konsumentom ocenić i porównać wpływ kosmetyków na środowisko w skali od A do E. Spółka komunikowała, że oceny uwzględniają m.in. pozyskanie surowców, produkcję i transport, użytkowanie i utylizację opakowań. Litera A oznaczała produkt »najlepszy w swojej klasie pod względem wpływu na środowisko i społeczności«. Oceny uzupełniały zielone grafiki i hasła takie jak »Wybieraj zrównoważone produkty!«" – wyjaśnił urząd antymonopolowy.

Zauważył jednak, że konsumenci nie byli jasno informowani o tym, iż kosmetyki porównywano wyłącznie z innymi produktami grupy L’Oréal, a nie z szerszą ofertą rynkową. "Aby dostać lepszą ocenę, produkt musiał wypaść lepiej na ich tle, a nie osiągnąć określony poziom wpływu na środowisko" – wskazał UOKiK.
Spółka podkreślała udział ekspertów w tworzeniu systemu, jego naukowe podstawy, liczne czynniki uwzględniane w ocenie czy zewnętrzną weryfikację danych. Nie przekładało się to – zdaniem Urzędu – na z góry określone kryteria środowiskowe przypisane poszczególnym ocenom.

Co UOKiK zarzuca L’Oreal Polska?
Według UOKiK taki sposób prezentacji mógł sprawiać wrażenie, że przyznana litera A czy B oznacza produkt dobry lub neutralny dla środowiska. A tymczasem ocena pokazywała, że w porównaniu z innymi produktami L’Oréal kosmetyk Garnier wypada lepiej. Nie informowała o spełnieniu obiektywnych kryteriów środowiskowych.
"Jeśli chcemy ograniczać swój wpływ na środowisko, musimy wiedzieć, co naprawdę oznacza zielona ocena produktu. Kryteria muszą być czytelne, tak aby było wiadomo, co dokładnie kryje się za cyfrą, literą czy gwiazdkami. Firmy nie powinny wykorzystywać proekologicznych postaw konsumentów do tworzenia przekazu, który może wprowadzać ich w błąd" – ocenił, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Urząd zwrócił uwagę, że wytyczne Komisji Europejskiej z 2021 r. o nieuczciwych praktykach handlowych mówią, że deklaracje dotyczące wpływu produktów na środowisko powinny być prawdziwe, jasne, konkretne, dokładne i jednoznaczne, tak aby nie wprowadzały w błąd. "Konsument nie musi wiedzieć, co oznaczają prywatne systemy oznakowania – to przedsiębiorca powinien jasno wyjaśnić, na jakich zasadach działają i co wynika z przyznanej oceny" – podkreślił UOKiK.

Zdaniem prezesa UOKiK, komunikacja marketingowa L’Oréal Polska mogła prowadzić do błędnych wniosków i wpływać na decyzje zakupowe konsumentów. Jeśli zarzut się potwierdzi, spółce grozi kara do 10 proc. obrotu.
Przypomniano, że to kolejne działania prezesa UOKiK dotyczące greenwashingu. Wcześniej zarzuty usłyszały: Allegro, DHL, DPD, InPost oraz Bolt, Tchibo i Zara.
źródło: PAP












