"Nie czas umierać" od maja w HBO Max

W maju na platformie streamingowej HBO Max pojawi się film "Nie czas umierać". Właśnie ujawniono dokładną datę premiery ostatniego filmu o Jamesie Bondzie.

km
km
Udostępnij artykuł:
"Nie czas umierać" od maja w HBO Max

Film "Nie czas umierać", w którym po raz piąty i ostatni w rolę agenta 007 wcielił się Daniel Craig, miał swoją światową premierę pod koniec września ub.r.

Już niedługo ostatnia część serii o przygodach Jamesa Bonda pojawi się w ofercie platformy streamingowej HBO Max, która w Polsce jest dostępna od niespełna miesiąca. Dokładną datę premiery ustalono na 1 maja.

"James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią." - czytamy w opisie filmu.

U boku Daniela Craiga występują m.in. Rami Malek, Christoph Waltz, Léa Seydoux, Ana de Armas, Ralph Fiennes, Naomie Harris, Rory Kinnear, Ben Whishaw i Jeffrey Wright. W fotelu reżysera zasiadł Amerykanin Cary Joji Fukunaga.


WIDEO

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi