A w numerze m.in. jak „Hobbit” w interpretacji Petera Jacksona stał się częścią tolkienowskiej mitologii, wywiad z Andym Serkisem, drugim reżyserem i odtwórcą roli Golluma oraz komiks pt.: „Hobbit. Niezwykła podróż w 3D”. Ponadto w grudniowym FILMIE przejmująca rozmowa z Michałem Skolimowskim oraz próba odpowiedzi, dlaczego polskie kino boi się starości,
Przed nami długo wyczekiwana premiera adaptacji tolkienowskiego „Hobbita”. Peter Jackson daleko odszedł od bajkowo-naiwnej narracji powieści, czyniąc z przygód Bilbo Bagginsa część wielkiego eposu o dziejach Śródziemia. Obecnie „Hobbit” nie jest już historyjką dla dzieci, ale właściwym preludium do Trylogii Pierścienia. O historii „Hobbita” i o tym, jak powstawał film Petera Jacksona, pisze Maciej Stasiowski, doktorant filmoznawstwa na UJ, wyróżniony w konkursie im. Krzysztofa Mętraka.

Na okładce wydania FILMU z DVD widzimy Golluma. A wewnątrz numeru – wywiad z odtwórcą tej roli. Andy Serkis ma w swoim dorobku niezwykłą galerię prawdziwych oryginałów. Grał m.in. King Konga, Einsteina, Cezara. Ale to właśnie postać Golluma miała na niego największy i najsilniejszy wpływ. Angielski aktor, specjalista od zadań wyjątkowych, w wywiadzie dla FILMU opowiada o swoim powrocie do Śródziemia i współpracy z Peterem Jacksonem. A także otym, dlaczego role w motion capture również zasługują na Oscara.
W nowym numerze magazynu FILM również rozmowa z Michałem Skolimowskim. Na ekrany właśnie wchodzi „Ixjana. Z piekła rodem”, którą nakręcił z młodszym bratem, Józefem. Jeszcze nie tak dawno myślałem, że najgorsze jest za nami. Ale od 2 maja, kiedy mój brat odszedł, myślę, że nie ma życia. Jest tylko śmierć. Wszystko zżera wszystko. Ludzie zwierzęta, robaki ludzi. Taka jest natura. I ja się z tego wymiksowuję – mówi Skolimowski Annie Serdiukow. Opowiada o pracy nad filmem i o relacjach z bratem, który od lat zmagał się z depresją.

FILM podejmuje też temat, który rzadko podejmuje polskie kino. Mało jest w polskim kinie obrazów, które portretowałyby starość w taki sposób, jak zrobił to niedawno Michael Haneke w nagrodzonej Złotą Palmą w Cannes „Miłości”. W PRL-u starość nie komponowała się dobrze z komunistyczna ideologia hołubiącą młodość, witalność i fizyczną krzepę. Współcześnie zaś kłóci się z rozkochaną w młodości popkulturą. Oczywiście, od tego uogólnienia istnieją chlubne wyjątki, ale w większości wypadków są one jedynie potwierdzeniem reguły. Dzisiaj, kiedy w narzucającym ogólnoświatowe trendy Hollywoodzie zapanowała moda na odkurzanie wielkich niegdyś aktorów i bohaterów, sytuacja ma szansę się zmienić. O pierwszych jaskółkach starości w polskim kinie na łamach FILM-u pisze Artur Zaborski.
Ponadto w najnowszym FILM-ie - spacer po Uppsali w 30. rocznicę filmu „Fanny i Aleksander” oraz kino od kuchni.

Nowy FILM ukaże się w piątek, 7 grudnia. Cena magazynu wynosi 6,99 zł w wersji bez płyty (okładka z Galadrielą), wydanie z dwiema płytami DVD („Trzeci cud” Agnieszki Holland i „Nie wracaj w te strony” Wima Wendersa, okładka z Gollumem) – 9,99 zł.
Redaktorem naczelnym magazynu FILM jest od października Tomasz Raczek – krytyk filmowy, publicysta, wydawca oraz autor programów radiowych i telewizyjnych. FILM to najstarszy polski magazyn poświęcony tematyce kina i filmu. Ukazuje się od 1946 r. Zawiera aktualne informacje na temat premier filmowych, branży oraz sylwetek twórców produkcji kinowych i telewizyjnych. Od przeszło pół wieku FILM jest również organizatorem jednego z najbardziej prestiżowych plebiscytów w świecie polskiego kina - Złotych Kaczek.


