W piątkowym programie TVP Info "Kłamstwo nie przejdzie" rozmawiano o obraźliwych określeniach wobec policjantów, które pojawiły się na antenie Telewizji Republika pod koniec zeszłego tygodnia, w relacjach z zajść przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Jednym z gości był poseł Janusz Kowalski, do kwietnia 2026 roku związany z Prawem i Sprawiedliwością. W programie parokrotnie krytykował to, że Telewizja Polska pod koniec 2023 roku została postawiona w stan likwidacji.
Poseł w TVP Info: od Republiki możecie się uczyć dziennikarstwa
– Czy TVP w likwidacji ma legalnie działającą radę nadzorczą wpisaną do sądu? Szanowny panie medioznawco (w studiu jako ekspert gościł m.in. dr Krzysztof Grzegorzewski z Uniwersytetu Łódzkiego – przyp.), kilka miliardów złotych idzie na TVP w likwidacji i nie ma tutaj rady nadzorczej. Szanowny pan pracownik TVP w likwidacji, którego pan mógłby teraz ocenić z punktu widzenia tego, co pan tu prezentuje: ten atak na Telewizję Republika, atak na Prawo i Sprawiedliwość, atak na Jarosława Kaczyńskiego – nawiązał do prowadzącego Mateusza Dolatowskiego.

– Od Telewizji Republika, która jest telewizją numer jeden, możecie się tylko i wyłącznie uczyć dziennikarstwa. Dlatego ja chcę zlikwidować TVP – podkreślił.
Natomiast dr. Grzegorzewskiego spytał: "Jak się pan czuje w telewizji, która nie ma wpisanej rady nadzorczej do KRS?" – Zgodnie z kodeksem spółek handlowych i orzeczeń stosownych sądów stan likwidacji TVP jest legalny, a likwidacja nie musi służyć faktycznemu zlikwidowaniu spółki – odpowiedział medioznawca.
Z kolei w odpowiedzi na pytanie z tezą, że wśród manifestujących przed Trybunałem Konstytucyjnym przeważały osoby starsze, zaczął wyrażać podziękowania dla obecnych tam ludzi i środowisk. – Wielki szacunek dla Klubów "Gazety Polskiej", dla Adama Borowskiego, dla Ruchu Obrony Granic, również dla kolegów z Prawa i Sprawiedliwości, dla pani Doroty Arciszewskiej, dla pana Mariusza Goska, dla Piotra Glińskiego za obronę Trybunału Konstytucyjnego, który jest atakowany przez Koalicję Obywatelską – wyliczył.

– Zachęcam wszystkich telewidzów do tego, żeby wspierali finansowo Telewizję Republika, bo dzięki Telewizji Republika możemy oglądać prawdziwy przykład tego bezprawia, który dzieje się dzisiaj w Polsce – dodał.
Zapowiedź zmian w TVP w ramach rozliczeń
Mateusz Dolatowski starał się wyegzekwować od Kowalskiego odpowiedź. – Zrobimy wszystko, szanowny panie, żeby za rok prawica wygrała wybory i tych wszystkich ludzi, którzy łamali prawo, rozliczymy. Po to, żeby pan żył w nowoczesnym państwie prawa. W państwie, które nie atakuje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które nie przejmuje nielegalnie mediów publicznych, które nie przejmuje prokuratury, po to, żeby łamać prawo – wyliczył poseł.
– Rozliczymy ich wszystkich, wsadzimy do więzienia. A wszystkich tych, również pan, panie redaktorze – zwrócił się do Dolatowskiego. – Pan na mnie palcem pokazuje. Będzie mnie pan do więzienia wsadzał? Już mam się przygotować? – spytał dziennikarz TVP Info.

– Panie redaktorze, ja szczerze bardzo się obawiam o pana status prawny za rok, ponieważ ta telewizja jest nielegalna i jeżeli pan zbiera wynagrodzenie z nielegalnej telewizji, obawiam się, że każdy tutaj będzie musiał te pieniądze zwracać – stwierdził Janusz Kowalski.
Podkreślił, że "czołg rozliczeń będzie jechał bardzo szybko i bardzo sprawnie". – Bo my tych wszystkich ludzi, którzy łamali prawo po 13 grudnia 2023 roku, rozliczymy zgodnie z prawem. I nie będzie takich pokazówek, jak wy robicie – zapewnił.
– Bardzo się cieszę, że jeszcze mogę z państwem rozmawiać i dzisiaj występować na tej antenie. Za chwilę mogę skończyć w więzieniu, jak pan poseł sugeruje – skomentował Mateusz Dolatowski.
WIDEO

Nadawcy publiczni są dotowani wprost z budżetu państwa od początku 2024 roku, po tym jak pod koniec 2023 roku Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową zakładającą przekazywanie im kolejnych rekompensat za utracone przychody z abonamentu radiowo-telewizyjnego.
Jak informowaliśmy, Telewizja Polska na przełomie września i października otrzymała w dwóch transzach 540 mln zł z budżetu państwa na realizację misji publicznej. Ogółem od początku 2026 roku trafiło do niej w takiej formie 1,69 mld zł.
Z kolei w 2025 roku zatrudnienie stałe w Telewizji Polskiej zwiększyło się o prawie 250 pracowników (w całości w oddziałach regionalnych nadawcy), zaś średnie zarobki brutto – o niemal 5 proc.









