Jolanta Hajdasz odpowiada na apel Michała Karnowskiego: mamy wolność słowa, nie można ograniczać wypowiedzi

- Trudno mi pozytywnie odpowiedzieć na apel Michała Karnowskiego. Zasada wolności słowa w państwie demokratycznym oznacza swobodę wypowiedzi i doboru tematów dla wszystkich dziennikarzy i redakcji - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Jolanta Hajdasz, członek zarządu Stowarzyszenia dziennikarzy Polskich i szefowa działającego przy nim Centrum Monitorowania Wolności Prasy.

jk
jk
Udostępnij artykuł:
Jolanta Hajdasz odpowiada na apel Michała Karnowskiego: mamy wolność słowa, nie można ograniczać wypowiedzi
Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy (fot. TV Republika)

W ten sposób Jolanta Hajdasz odpowiada na tekst Michała Karnowskiego, nawołującego dziennikarskie stowarzyszenia do oprotestowania tekstów opisujących rzekome związki prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej i jej męża z służbami specjalnymi.

Karnowski, członek zarządu wydawnictwa „Fratria” wezwał - głównie członków SDP - do protestu przeciw „przemysłowi pogardy skierowanemu przeciw państwu Przyłębskim”. Chodzi o teksty „Gazety Wyborczej” na temat rzekomych związków małżeństwa z służbami specjalnymi. Dziennik opisał to, nie posiadając dowodów.

Jolanta Hajdasz, członek zarządu SDP i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy tej organizacji, mówi nam, że podobnie jak autor apelu także ona czuje się często oburzona prasowymi insynuacjami i nagonkami na konkretne osoby.

- Niestety, są one obecne w naszych mediach od dawna i dotyczą wielu osób, nie tylko wymienionych imiennie w tym apelu. Jednak zakazami nie da się zwalczyć tego zjawiska. Trudno mi odpowiedzieć na ten apel pozytywnie, ponieważ w państwie demokratycznym zasada wolności słowa oznacza swobodę wypowiedzi i swobodę wyboru tematów dla wszystkich dziennikarzy i wszystkich redakcji - podkreśla Hajdasz w wypowiedzi dla Wirtualnemedia.pl. - Nie powinno się i nie wolno zabraniać nikomu publikowania na temat, który uznaje za ważny. Jeśli dziennikarz się myli, należy domagać się sprostowania, jeśli świadomie kłamie i oszukuje swoich odbiorców - można i trzeba szukać ochrony dóbr osobistych w niezawisłym sądzie. To jest jedyna dopuszczalna procedura kontrolna w szanującej wolność prasy demokracji.

Szefowa CMWP podkreśla, że to nie zwalnia dziennikarzy z konieczności przestrzegania etyki zawodowej i rzetelności, ale „prewencyjnymi zakazami nie zmusi się nikogo do ich przestrzegania”. - Alternatywą dla manipulacji jest przede wszystkim demaskowanie dziennikarskich kłamstw, ujawnianie ich autorów i opisywanie mechanizmów ich powstawania. To skuteczniejsza metoda zwalczania nierzetelnego dziennikarstwa niż zakazy poruszania jakichś tematów, czy opisywania działalności osób publicznych - kończy Jolanta Hajdasz.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Matt Damon o współpracy z Netfliksem: widz siedzi w telefonie, trzeba stosować sztuczki

Matt Damon o współpracy z Netfliksem: widz siedzi w telefonie, trzeba stosować sztuczki

Już teraz nadamy paczkę do Włoch, Hiszpanii i nie tylko. InPost wprowadził nową usługę

Już teraz nadamy paczkę do Włoch, Hiszpanii i nie tylko. InPost wprowadził nową usługę

Policjanci walczący z cyberprzestępczością ruszyli z podcastem

Policjanci walczący z cyberprzestępczością ruszyli z podcastem

Nowy prowadzący poranny program w Trójce

Nowy prowadzący poranny program w Trójce

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy
Materiał reklamowy

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy

"Z mObywatelem łatwiej". Rząd promuje cyfrowe legitymacje szkolne

"Z mObywatelem łatwiej". Rząd promuje cyfrowe legitymacje szkolne