Juliusz Braun: spadną wpływy TVP z reklamy, wzrosną z abonamentu

Juliusz Braun, prezes Telewizji Polskiej, szacuje, że tegoroczne wpływy TVP z reklam będą niższe o 4 proc., natomiast wzrosną wpływy z abonamentu. Do końca listopada ub.r. stacja miała 150 mln zł straty, ale wynik finansowy za cały 2012 nie jest jeszcze znany.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

- Grudzień był pozytywny - powiedział Braun o wyniku finansowym za ostatni miesiąc 2012 roku. Wynik za cały rok znany będzie w marcu, ponieważ wpływ na niego będzie mieć wiele czynników, czyli wycena stanu zapasów, rezerwy na nagrody jubileuszowe czy amortyzacja wartości niematerialnych (filmów). Prezes podkreślił, że na podstawie doświadczeń z lat ubiegłych należy sądzić, że strata za cały rok będzie wyższa niż te 150 mln zł po 11 miesiącach.

Braun przypomniał, że przyjęty przez zarząd spółki i jednogłośnie pozytywnie zaopiniowany przez radę nadzorczą plan finansowy na ten rok przewiduje wynik zerowy. Jednocześnie przyznał, że TVP liczy się ze spadkiem z wpływów reklamowych w tym roku o około 4 proc. (to efekt kryzysu na rynku reklamy). Według niego, nastąpić ma jednocześnie niewielki wzrost wpływów z abonamentu.

W 2011 roku Telewizja Polska zanotowała 88 mln zł straty netto.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń