Rafał Brzoska od miesięcy toczy batalię prawną z Meta Platforms o odpowiedzialność za fejkowe reklamy z jego wizerunkiem, narażające internautów na utratę swoich pieniędzy.
Na Facebooku i Instagramie od co najmniej 2024 roku publikowane są fałszywe reklamy z wizerunkiem Rafała Brzoski, namawiające m.in. do nieistniejących inwestycji. Ofiarą fejkowych treści padła także partnerka Brzoski, Omenaa Mensah - materiały z jej wizerunkiem zawierały nieprawdziwe informacje o pobiciu jej przez męża, śmierci czy zatrzymaniu przez policję. Meta mimo licznych zgłoszeń naruszeń nie usuwała szkodliwych treści.
Jak pisaliśmy na naszych łamach, para wywalczyła w sierpniu 2024 roku zabezpieczenie z UODO, nakazujące Mecie blokowanie reklam z wizerunkiem Brzoski i Mensah. Miało jednak charakter czasowy.
Brzoska komentował wtedy: - To nie tylko spór z Metą, ale stanowczy sprzeciw wobec zarabiania pieniędzy wspólnie z przestępcami, którzy wykorzystują publiczne wizerunki do oszukiwania ludzi. Wierzę, że razem wyznaczymy precedens, który w całej Europie pokaże, jak bronić się przed tym rosnącym zagrożeniem.

Jak pisaliśmy, Brzoska niezależnie od ścieżki administracyjnej postanowił równolegle wytoczyć Mecie proces o odszkodowanie za straty poniesione w związku z godzącymi w jego wizerunek publikacjami w serwisach Mety.
"Będziemy domagali się od Meta zadośćuczynienia, które będzie zależne od liczby reklam i uzyskanych wpływów reklamowych z tego tytułu" – informował nas w listopadzie rzecznik InPostu Wojciech Kądziołka.
Znany biznesmen walki nie chce prowadzić sam - jak powiedział zimą 2024 roku, zidentyfikował ok. 150 znanych osób, których wizerunki wykorzystują oszuści do deep fejków w serwisach Mety. Nie ujawnił żadnych nazwisk, przy czym w tym gronie są m.in. byli prezydenci i premierzy Polski.
Meta odpowiedziana za scam. Brzoska: przełomowe orzeczenie
O wyniku najnowszej odsłony sporu Brzoska poinformował w nagraniu w social mediach. Odpowiedzialność za reklamy scamów spoczywa na platformie, a nie wyłącznie na ich twórcach - orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie.

"Mamy przełomowe orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie jasno mówiące, że to Meta odpowiada za scam. To wyrok bez precedensu, który w Unii Europejskiej wyznaczy zupełnie nowe orzecznictwo w podobnych sprawach, gdzie wizerunek osób publicznych jest narzędziem do przestępstwa, a Meta do tej pory udawała, że to nie ich wina!"- podał biznesmen.
To pierwsze takie orzeczenie w Polsce.
Brzoska przytoczył także znany już raport Reutersa, wedle którego Meta zarabia krocie na publikowanych szkodliwych reklamach. Około 10 procent przychodów reklamowych w 2024 roku Meta uzyskała z reklam, które są scamami bądź promują zakazane produkty. Mowa o kwocie około 7 miliardów dolarów.

W 2025 roku Meta Platforms przy wzroście przychodów o 22 proc. do 200,97 mld dolarów zarobiła na czysto 60,46 mld, wobec 62,36 mld rok wcześniej.












