SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Braun do Czabańskiego: konkurs na prezesa TVP trwa, nie ma procedury odwoławczej

Członek Rady Mediów Narodowych Juliusz Braun skierował do przewodniczącego Krzysztofa Czabańskiego pismo, w którym domaga się wglądu w dokument z odwołaniem Małgorzaty Raczyńskiej-Weinsberg. - Tryb odwoławczy nie jest przewidziany w ustawie o RMN i regulaminie konkursu na stanowisko prezesa TVP - podkreśla Braun.

Dołącz do dyskusji: Braun do Czabańskiego: konkurs na prezesa TVP trwa, nie ma procedury odwoławczej

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
obserwator
P. Czabański chyba nie zdaje sobie sprawy, że jako członek i przewodniczący RMN jest urzędnikiem państwowym. Urzędnik działa tylko na podstawie i w granicach prawa. Granice jego komptencji określają ustawy m.in. Kodeks Postępowania Administracyjnego. Tymczsem mamy tu do czynienia urzędniczą samowolą i obrazą prawa i rozumu. Jeżeli to jest ta dobra zmiana to dziękuję.
odpowiedź
User
Ale!
Powstanie określenie kogoś głupszego od idioty - to będzie czabański
odpowiedź
User
andrzej bober
Miałem kiedyś proces z M.Raczyńską, która cały czas zabiega o fotel prezesa TVP.Oto fragment orzeczenia Sądu Apelacyjnego:
” Małgorzata R skierowała sprawę do sądu o upowszechnianie informacji godzących w jej dobre imię. Sąd Okręgowy w Warszawie – ku nie tylko mojemu zdziwieniu – podzielił taki punkt widzenia. Natomiast po kilku miesiącach sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Warszawie, który m.in.stwierdził, że nastąpiło tu „całkowite pominięcie w uzasadnieniu wyroku zeznań świadka Bronisława Wildsteina,które miały kluczowe znaczenie dla rozstrzygniecia w niniejszej sprawie i potwierdzały prawdziwość skomentowanych przez pozwanego faktów.(…)Brak jest podstaw do uwzględnienia powództwa w zakresie dotyczącym przeproszenia powódki za sugestię,iż miała być zwolniona z pracy z powodu nieudolności.Z zeznań Bronisława Wildsteina wynika bowiem,że jego decyzja o zwolnieniu powódki była spowodowana „jej brakiem kompetencji””.
odpowiedź
<