SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Robert Makłowicz rusza z własnym kanałem na YouTube. "To moja prywatna inicjatywa"

Dziennikarz, krytyk kulinarny i podróżnik Robert Makłowicz uruchomił własny kanał na YouTube. - Będę między innymi czytać, również gotować, opowiadać o historii – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl. Kanał jest jego prywatną inicjatywą.

Dołącz do dyskusji: Robert Makłowicz rusza z własnym kanałem na YouTube. "To moja prywatna inicjatywa"

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Mariusz
Oczywiście że się uda, trochę kupionych wyświetleń i subów z https://socialblade.pl/, wsparcie adwords i będzie gwiazda
odpowiedź
User
Don Vitto
Witam Panie Robercie zacny Mistrzu Militariów Kukchennych ! (Mam na myśli patelnie, ruszta, widelce, noże tasaki takiże ..inneż Mam wielką prośbę A mianowicie. od dzieciństwa łasy jestem na domowy makaron. Moja Św.P. Babcia Zofua( Panie Świeć nad Jej Duszą) zawsze potrafiła zagnieść idealny makaron z własnej mąki z pola i z hak z własnej zagrody od kur z kurnika...Mmm mm do dziś pamiętam "zapach" ktoryczułem gdy jako 5-6 letni dzieciak chodziłem do kurnika i masłem nipski;-) To były bajszczesliwsze lata mego życia.. No A potem wieczorem z Dziadkiem wybierała się do Lasu. Dziadek miał Flinta i nie jeden raz mieliśmy na stole prawdziwa dziczyzne;-)
odpowiedź
User
Don Vitto
Witam Panie Robercie zacny Mistrzu Militariów Kukchennych ! (Mam na myśli patelnie, ruszta, widelce, noże tasaki takiże ..inneż Mam wielką prośbę A mianowicie. od dzieciństwa łasy jestem na domowy makaron. Moja Św.P. Babcia Zofua( Panie Świeć nad Jej Duszą) zawsze potrafiła zagnieść idealny makaron z własnej mąki z pola i z hak z własnej zagrody od kur z kurnika...Mmm mm do dziś pamiętam "zapach" ktoryczułem gdy jako 5-6 letni dzieciak chodziłem do kurnika i masłem nipski;-) To były bajszczesliwsze lata mego życia.. No A potem wieczorem z Dziadkiem wybierała się do Lasu. Dziadek miał Flinta i nie jeden raz mieliśmy na stole prawdziwa dziczyzne;-)
odpowiedź
<