Kontrowersje po emisji materiału o Rosji w Kanale Zero. Członek KRRiT zabrał głos

Kanał Zero jest krytykowany za propagowanie prorosyjskich treści w reportażu Marii Wiernikowskiej. Sprzeciw wyraziła część reklamodawców, zastrzeżenia ma MSZ i medioznawcy. Założyciel kanału, Krzysztof Stanowski polemizuje z krytykami, a KRRiT i komisja kultury nie widzą podstaw do działań formalnych.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Kontrowersje po emisji materiału o Rosji w Kanale Zero. Członek KRRiT zabrał głos
Kontrowersje po emisji materiału o Rosji w Kanale Zero.

Maria Wiernikowska w Rosji w Kanale Zero

4 lutego w Kanale Zero ukazał się materiał, opowiadający o wyprawie dziennikarki Marii Wiernikowskiej do Rosji, a konkretnie do obwodu kaliningradzkiego. Autorka rozmawiała z mieszkańcami, opowiadała o ich codziennym życiu.


Dodatkowo w początkowej wersji reportażu została pokazana mapa, według której Krym rzekomo należy do Rosji, zaś tereny Mołdawii zostały przedstawione tak, jakby należały do Ukrainy.


Na mapie nie zostały wyróżnione również granice pomiędzy Słowenią, a Chorwacją oraz między Austrią, a Szwajcarią. Później z materiału wycięto moment, w którym widoczny był obszar Krymu.

Zdaniem medioznawczyni z UMCS dr Ilony Dąbrowskiej, reportaż pokazał Rosję w sposób odbiegający od dominujących analiz medialnych i politycznych. – Skupienie się na codziennym życiu i pozytywnych wypowiedziach mieszkańców, przy jednoczesnym braku szerszego kontekstu wojny, ograniczeń wolności i realiów politycznych, może sprawiać wrażenie prezentowania Rosji "przez różowe okulary" – oceniła w rozmowie z PAP.

Ekspertka zwróciła również uwagę na fragment materiału, w którym mieszkanka Rosji, zapytana o to, czy Rosjanie szykują się na wojnę odpowiedziała "Co za wojna? My wyzwalamy, nie napadamy".

Medioznawczymi wytłumaczyła, że problemem nie jest samo oddanie głosu przypadkowym rozmówcom, lecz brak krytycznego odniesienia do powielanych przez nich narracji propagandowych, takich jak twierdzenia, że Rosja nie "napada", lecz "wyzwala".

Jak dodała, bez wyraźnego komentarza faktograficznego i kontrapunktu eksperckiego takie wypowiedzi mogą funkcjonować w przekazie medialnym jako równoważne z faktami. - W tym sensie materiał – niezależnie od intencji twórców – może de facto wzmacniać prorosyjską narrację - zaznaczyła.

Z kolei według prof. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej, medioznawczyni z Uniwersytetu Warszawskiego, materiał zamieszczony na Kanale Zero racjonalizuje i relatywizuje działania wojenne Rosji w Ukrainie, przez co - jak twierdzi ekspertka - wpisuje się w narrację Kremla.

– Oczywiście można byłoby sądzić, że osoby pojawiające się w tym materiale nie mają świadomości i wiedzy, z czego wynikają zmiany ruchu granicznym oraz jakie są rzeczywiste skutki agresji Rosji, ale to właśnie po stronie tworzącego materiał leży odpowiedzialność, aby subiektywne opinie bohaterów reportażu konfrontować z danymi i faktami. Wówczas odbiorca materiału może zobaczyć zderzenie myśli mieszkańców Rosji odwiedzanej przez autorkę z rzeczywistym obrazem sytuacji – tłumaczyła w rozmowie z PAP.

Reportaż został skrytykowany przez rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Macieja Wiewióra. "Nie – wyjazd do Rosji jako dziennikarz, zwłaszcza jako dziennikarz, nie jest dobrym pomysłem. MSZ W DALSZYM CIĄGU odradza wszelkie podróże do Rosji, która uznaje nasz kraj za »nieprzyjazny«" – napisał rzecznik 6 lutego na platformie X.

Na zaprezentowaną w programie mapę zareagował z kolei ambasador Ukrainy. "Prezentowana przez Kanał Zero autorska mapa Europy jest niezgodna z prawem międzynarodowym! Przypominamy, że Krym jest integralną częścią Ukrainy, w jej międzynarodowo uznanych granicach. Takie stanowisko konsekwentnie zajmuje również Polska…" – napisał Wasyl Bodnar na X.

Materiał w rozmowie z PAP ocenił szef sejmowej komisji kultury Piotr Adamowicz (KO). - Materiał przedstawia zdecydowanie zbyt lukrowany obraz Rosji - powiedział. Jego zdaniem jednak nie ma na razie powodu, by sejmowa komisja w jakiś szczególny sposób zaczęła się przyglądać działalności Kanału Zero.

– Zwoływanie komisji w jednostkowej sprawie, typowo interwencyjnej, otwiera ścieżkę do tego, byśmy co tydzień byli zasypywani wnioskami, że komisja musi się czymś zająć. Komisja zajmuje się raczej rozwiązaniami systemowymi – zaznaczył Adamowicz.

Członek KRRiT: Materiał o Rosji to miękka propaganda

Z kolei członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, prof. Tadeusz Kowalski, przyznał, że materiał Marii Wiernikowskiej to była "miękka propaganda". – Za wcześnie jednak by od razu reagować, choć jeśli będą skargi, trzeba będzie się temu nadawcy przyjrzeć – powiedział PAP. Zawrócił zarazem uwagę, że Krajowa Rada jako regulator jest też zobowiązana do ochrony wolności słowa.

Emisja materiału wywołała też reakcje w samym Kanale Zero. Piotr Połać, gospodarz porannego pasma poinformował Wirtualne Media, że postanowił odejść z kanału z powodu opublikowanego reportażu.

– W obecnej sytuacji nie jestem w stanie kontynuować współpracy z Kanałem Zero. Nie rozumiem, dlaczego wypuszczono materiał relatywizujący Rosję i to co się tam dzieje. Nie wiem też, czemu Kanał Zero, zamiast po prostu przeprosić, broni tego jak Jasnej Góry – komentował.

Sprzeciw wyrazili również niektórzy reklamodawcy Kanału Zero, skutkiem czego na materiale o podróży z Rosji część reklam została zablurowana.

– STS jako partner Kanału Zero nie ingeruje w treści redakcyjne, ale nie zamierza również budować swojej obecności na materiałach skrajnie kontrowersyjnych. Zablurowanie reklamy STS nastąpiło w odpowiedzi na naszą prośbę, która była wynikiem natychmiastowej reakcji wobec pojawienia się jej bez naszej wiedzy i uprzedniego ustalenia tego faktu z naszą firmą – mówił Wirtualnym Mediom Paweł Sikora, PR manager STS.

Założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski odpowiedział na związane z reportażem zarzuty w specjalnym wideo na platformie YouTube. Jego zdaniem, politycy krytykujący materiał powinni zrobić wszystko, żeby sankcje dla mieszkańców Rosji były bardziej dotkliwe.

– To wasza robota, a nie nasza robota. Jak chcecie, żeby im było źle, bo ja też chcę szczerze mówiąc, to dowalcie im takie sankcje, które faktycznie działają – mówił Stanowski.

Przekonywał, że materiał nie jest komentarzem reporterki. - Ostatnio mam wrażenie, że wszystko musi być dosłownie wskazane palcem. Jak dziennikarz nie powie wprost, że ktoś jest zły, jego nie lubimy, on jest głupi, ten nie jest mądry, to niektórzy uważają, że taki materiał nie ma sensu, jest niekompetentny, a może nawet propagandowy - powiedział.

Stanowski wypowiedział się również na temat autorki reportażu, Marii Wiernikowskiej. – Czy lubi Amerykanów? Nie wydaje mi się. Czy woli Rosjan od Amerykanów? Szczerze mówiąc tak sądzę. Czy to dziwne? Moim zdaniem tak. Czy mi to przeszkadza? Szczerze mówiąc trochę tak. Kiedyś zadałem sobie pytanie, jak bardzo mi to przeszkadza i czy powinienem coś z tym zrobić, ale na sam koniec kim ja jestem? Jak mam kobiecie, która od dziesięcioleci jeździ na różne wojny, mówić kogo ma lubić bardziej, a kogo mniej – podsumował.

Kanał Zero działa na platformie YouTube od 1 lutego 2024 roku. Jego twórcą jest były dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski, wcześniej znany jako jeden z współzałożycieli Kanału Sportowego. "Chcę być kamieniem w bucie dużych mediów" – tak uzasadniał powołanie Kanału Zero.

Pierwszy wyemitowany materiał był wywiadem dziennikarza sportowego Przemysława Rudzkiego ze Stanowskim. Następnego dnia ruszył program Godzina Zero, a jego pierwszym gościem został ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Kanał często emituje kontrowersyjne materiały, za takie uznano np. wyemitowanie w styczniu 2025 roku wywiadu z Januszem Walusiem, zabójcą południowoafrykańskiego działacza komunistycznego Chrisa Haniego, czy grudniową rozmowę z "Kamratami" – Wojciechem Olszańskim ("Jaszczur") i Marcinem Osadowskim ("Ludwiczek") – dwoma patostreamerami głoszącymi skrajnie nacjonalistyczne, antysemickie i prorosyjskie poglądy.

Do tej pory Kanał Zero zgromadził na YouTube ponad 2 mln subskrybentów. Według raportu Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura, w styczniu Kanał Zero uzyskał największy wzrost oglądalności na całej platformie YouTube spośród analizowanych profili społeczno-politycznych, zarówno w formatach shorts, jak i klasycznych filmach. Analitycy oszacowali, że w ciągu badanego miesiąca Kanał Zero zebrał niemal 87 milionów wyświetleń.

Łączne przychody kanału w 2025 r. wyniosły ok. 40 mln złotych, o 49 proc. więcej niż przed rokiem (27,33 mln). Ponad trzy czwarte przychodów (ok. 11,8 mln zł) miało pochodzić od reklamodawców, których w maju ub. r. było 20, a wrześniu i październiku 28. W samym zespole ma pracować 110 osób.

Istotny wpływ na popularność Kanału Zero miała kandydatura Stanowskiego w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. W kampanii podkreślał, że nie chce, by ludzie na niego głosowali, ponieważ zależy mu jedynie na tym, by uczestniczyć w telewizyjnych debatach.

W czasie kampanii w Kanale Zero ukazały się też wywiady ze wszystkimi kandydatami na urząd prezydenta, zaś Stanowski w pierwszej turze wyborów 18 maja 2025 roku otrzymał 1,24 proc. i był ósmy wśród 13 kandydatów.

8 października ub. r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji udzieliła koncesji satelitarnej spółce KANAŁ ZERO TV na rozpowszechnianie programu telewizyjnego pod nazwą "Kanał Zero TV". Projekt miał się rozszerzyć o kanał telewizyjny w lutym z inicjatywy Canal+ Polska.

Jednak Stanowski poinformował 30 stycznia na platformie X, że start kanału telewizyjnego zostanie opóźniony, ze względu na problemy z brokerem reklamowym. W tym przypadku był to TVN Media, który miał zrezygnować z podpisania umowy. Równolegle z kanałem TV miała powstać strona internetowa Zero.pl, która ostatecznie wystartowała 9 lutego. Kanał Zero TV też juz zaczął emisję, ale testową.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Krzysztof Ziemiec wraca do telewizji. Jego program pokaże kilka stacji

Krzysztof Ziemiec wraca do telewizji. Jego program pokaże kilka stacji

Zwycięzca Eurowizji w TVN. Stacja ponownie z transmisją gali Bestsellerów Empiku

Zwycięzca Eurowizji w TVN. Stacja ponownie z transmisją gali Bestsellerów Empiku

Małgorzata Rozenek-Majdan i wpisy reklamowe na Instagramie. "Wprowadzałam odbiorców w błąd"

Małgorzata Rozenek-Majdan i wpisy reklamowe na Instagramie. "Wprowadzałam odbiorców w błąd"

Zmiana w Allegro Smart! Jeden próg zakupów

Zmiana w Allegro Smart! Jeden próg zakupów

Czy Instagram uzależnia? Szef platformy tłumaczy się z filtrów

Czy Instagram uzależnia? Szef platformy tłumaczy się z filtrów

Wiszowaty, Krzewski i Czekaj w nowych rolach w Group One

Wiszowaty, Krzewski i Czekaj w nowych rolach w Group One