Jak poinformowano podczas czwartkowej konferencji prasowej, poprawa wyniku netto, to przede wszystkim efekt dwóch dotacji otrzymanych przez Pocztę Polską z tytułu finansowania kosztu netto świadczenia usług powszechnych za lata 2023 i 2024 (odpowiednio 963 i 954 mln zł).
Wynik netto całej grupy kapitałowej Poczty Polskiej był wyższy i wyniósł 680 mln zł, na co wpływ – poza wynikiem samej Poczty – miał zysk Banku Pocztowego (206 mln zł).
Poczta Polska bez 8,5 tys. pracowników
P.o. prezesa Poczty Polskiej Sławomir Żurawski podkreślił, że spółka musi przejść zmianę, a priorytetem zarządu jest realizacja planu transformacji Poczty. – Poczta Polska musi przejść z tradycyjnego modelu operatora listowego do nowoczesnego hubu. My nazywamy ten hub – "hubem logistyczno-technologiczno-usługowym" – dodał.

Poinformował, że od momentu przejęcia przez niego obowiązków prezesa (czyli od 25 marca) dokonuje on przeglądu i priorytetyzacji zadań oraz projektów z planu transformacji. Zaznaczył, że plan ten działa i "ma odzwierciedlenie w wynikach finansowych".
Zapowiedział, że w połowie 2026 r. ma powstać ok. 900 nowych stref finansowych w placówkach Poczty Polskiej, w których oferowane będą usługi Banku Pocztowego w ramach konsolidacji struktur sprzedażowych obu firm. Obok tego – jak powiedział – Poczta cały czas stawia i "profesjonalizuje handel detaliczny". – Chcemy, żeby w placówkach pocztowych handel detaliczny odgrywał wielką rolę – dodał.
Wskazał, że w planach spółki jest też budowa stref samoobsługowych, które miałyby dotyczyć tradycyjnych usług listowych, ale też dokonywania transakcji finansowych związanych z obrotem gotówki.

Żurawski poinformował, że w ostatnich latach ze spółki odeszło ponad 4 tys. listonoszy. Łączne zatrudnienie w Poczcie Polskiej w samym 2025 r. spadło o ok. 8,5 tys. etatów. Zwrócił uwagę, że jednocześnie średnie wynagrodzenie wzrosło o 11,6 proc., czyli ponad 650 zł brutto do 6250 zł miesięcznie. – To był koszt dla spółki odłożony w wyniku na sprzedaży na poziomie 400 mln zł – powiedział.
500–600 mln zł na inwestycje
Wiceprezes Poczty Polskiej Wiesław Strąk poinformował natomiast, że spółka w ubiegłym roku zrealizowała inwestycje rzeczowe na kwotę 192 mln zł, z czego lwią część (124 mln zł) stanowiły nakłady na IT, które urosły o 143 proc. rdr.
– Mamy ambitne plany inwestycyjne, które planujemy realizować w tym roku, to jest 7 proc. przychodów ze sprzedaży, czyli możemy założyć, że to jest poziom 500–600 mln zł – powiedział Strąk. Jak dodał, inwestycje skupią się na trzech podstawowych elementach, tj. automatyzacji, systemach informatycznych i wyposażeniu środowiska pracy.

Poinformował, że źródłami finansowania tych nakładów mają być wypracowane środki własne i finansowanie dłużne. – Być może uda się też pozyskać dofinansowanie w postaci kapitału – stwierdził wiceprezes spółki.
Dopytywany, czy kapitał też może być pozyskany dzięki IPO (pierwsza oferta publiczna spółki na giełdzie) Poczty Polskiej odparł, że obecnie nie chce tego komentować. - Rzeczywiście w przestrzeni funkcjonowały takie pomysły. Jeżeli dojdziemy do momentu, kiedy poczta będzie gotowa na takie rozwiązanie, to na pewno będziemy to komunikować - powiedział Strąk.
Poczta Polska zarabia mniej na listach
Wiceprezes zwrócił także uwagę, że przychody listowe spadły rok do roku o blisko 280 mln zł. – W związku z tym, bardziej cieszy nas to, że dało nam się utrzymać spadek przychodów listowych, nadrabiając w innych liniach biznesowych – podkreślił.

Jak zauważył "ubytek listów na przestrzeni ostatnich pięciu lat to jest mniej więcej 9 proc. rocznie", a ten spadek wolumenu jest "potężną dziurą w przychodach".
– Z jednej strony te listy odpływają, a z drugiej strony my cały czas utrzymujemy infrastrukturę, która musi obsługiwać klienta w każdym miejscu, gdzie placówka z racji jakby roli operatora wyznaczonego musi istnieć – podkreślił.
Dodał, że poczta uczestniczy w procesie konwersji tradycyjnej usługi listowej na usługę cyfrową. Przypomniał, że uruchomiono Platformę Usług Cyfrowych, a w 2025 r. zrealizowano ponad 33 mln przesyłek elektronicznych.
– To jest to, co pomaga nam zapewnić ten ubytek w listach klasycznych – powiedział Strąk. Dodał, że dotychczas założono ponad 2,6 mln adresów do doręczeń elektronicznych w Poczcie Polskiej, a dziennie obsługiwanych jest ponad 300 tys. przesyłek elektronicznych.

– W tym roku ilość przesyłek listów elektronicznych, które przechodzą przez naszą platformę, przekroczy 100 milionów – ocenił wiceprezes państwowego operatora pocztowego.
Poczta Polska, to spółka Skarbu Państwa, największy operator pocztowy na rynku krajowym. Jej sieć obejmuje 7,6 tys. placówek, filii i agencji pocztowych w całej Polsce. Firma dostarcza dziennie 3 mln listów i 300 tys. paczek. Zatrudnia ok. 51 tys. osób.
Poczta realizuje obecnie plan transformacji, który ma na celu m.in. poprawę jej wyniku finansowego. W 2024 r. spółka miała 213 mln zł straty netto; była ona mniejsza o 408 mln zł wobec tej z 2023 r.
Pod koniec marca z funkcji prezesa Poczty Polskiej odwołano Sebastiana Mikosza, co Ministerstwo Aktywów Państwowych uzasadniało "potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej Spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki". Mikosz na tym stanowisku był dokładnie dwa lata.

źródło: PAP











