W ostatnich dniach w mediach społecznościowych zwrócono uwagę na fragment jednego z programów w Kanale Zero. Prowadząca Joanna Pinkwart połączyła się z kierującym samochodem Krzysztofem Stanowskim. Ten przez kilka chwil przeglądał smartfon, trzymając go w dłoni.
Policja o wszczęciu czynności wyjaśniających ws. Stanowskiego
Komenda Stołeczna Policji w sobotę poinformowała na platformie X, że funkcjonariusze z jej Wydziału Ruchu Drogowego "zabezpieczyli upublicznione w social mediach nagranie i wszczęli czynności wyjaśniające w kierunku ewentualnego naruszenia przepisów ruchu drogowego".

Wskazała, że "w przypadku ujawnienia materiałów mogących wskazywać na popełnienie wykroczenia, Policja podejmuje stosowne działania niezależnie od tego, kogo dotyczy sprawa oraz czy i w jaki sposób została ona nagłośniona".
– Tego rodzaju czynności mają charakter rutynowy i z reguły nie są przedmiotem odrębnych komunikatów. Brak komunikatu nie oznacza jednak braku naszej reakcji – podkreśliła KSP.
Przypomniała też, że zgodnie z przepisami ruchu drogowym osobie kierującej pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania go w ręku, a naruszenie tego przepisu jest wykroczeniem.
Stanowski do policji: musicie działać bardziej profesjonalnie
Krzysztof Stanowski na ten wpis odpowiedział w niedzielę. – Szanowna Policjo, musicie działać bardziej profesjonalnie. To nagranie z grudnia 2024, co oznacza, że mieliście naprawdę dużo czasu na reakcję, no ale niestety wasza opieszałość sprawiła, że w grudniu 2025 wykroczenie się przedawniło i zbirowi drogowemu upiecze się ten skandaliczny czyn – stwierdził.

– Sprawdzenie tego z pewnością zajmuje mniej czasu niż napisanie tweeta. Pozdrawiam – dodał.














