W minioną sobotę, kiedy w całym kraju panowały ekstremalne upały, Książulo zamieścił na YouTube relację z pobytu w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Pozytywnie ocenił wygląd wynajętego apartamentu i części wspólnych, ale wskazał też poważne problemy z klimatyzacją.
Jak relacjonował, system chłodzenia w apartamencie był całkowicie nieskuteczny, więc w pomieszczeniu utrzymywał się uciążliwy skwar. Efektów nie przyniosła interwencja konserwatora, a podobne problemy były w wielu innych apartamentach. Książulo pokazał też, jak z kranu w łazience płynie żółta woda.
Ponieważ nie udało się przenieść do innego apartamentu, influencer postanowił opuścić hotel. Zaznaczył, że za dobę pobytu zapłacił 5 tys. zł. Jego nagranie do czwartku zanotowało 3,5 mln odtworzeń.

Już w weekend zespół hotelu w Pobierowie w oświadczeniu wyraził ubolewanie nad problemami, które napotkał tam Książulo. Zapewnił, że wcześniej testy klimatyzacji we wszystkich pomieszczeniach nie wykazały nieprawidłowości, więc mimo ekstremalnego upału nie powinno dojść do awarii.
– Po otrzymaniu zgłoszenia nasz zespół techniczny niezwłocznie podjął działania mające na celu przywrócenie prawidłowego działania systemu klimatyzacji. Wystąpiliśmy również do dostawcy z prośbą o wyjaśnienie możliwej przyczyny awarii, aby wyeliminować ryzyko jej powtórzenia – zaznaczono.
Hotele Gołębiewski szykowały nowe wytyczne ws. influencerów
W nagraniu opublikowanym w czwartek Książulo zapewnił, że jego intencją nie było krytykowanie hotelu w Pobierowie. – Pokazaliśmy tak naprawdę to, co tam zastaliśmy. Tam nie było jakiejś jechanki, hejtu na ten hotel. Było to dosyć łagodnie przedstawione – ocenił.

Wyjaśnił, dlaczego w relacji z Pobierowa nie przedstawiono atrakcji hotelowych. – Potrafilibyśmy docenić te fajne rzeczy, gdybyśmy mieli na nie czas, a nie mieliśmy właśnie przez komplikacje, które były głównie z klimą – stwierdził.
Książulo odczytał wewnętrzne pismo, które otrzymał od pracownicy jednego z hoteli Gołębiewski. W dokumencie zatytułowanym "Wizyta Książula, wnioski i rekomendacje do wprowadzenia w organizacji" opisano "instrukcję dotyczącą odmowy przyjęcia rezerwacji, zakwaterowania lub dalszej obsługi osób naruszających zasady obowiązujące w hotelach Gołębiewski".
W zmienionym regulaminie, który miał obowiązywać od 7 lipca, określono, że "wykorzystywanie wizerunku hotelu do celów komercyjnych, w szczególności poprzez publikacje, utrwalanie lub rozpowszechnianie materiałów zdjęciowych, filmowych, promocyjnych lub reklamowych, będzie możliwe wyłącznie po uzyskaniu uprzedniej zgody hotelu".

Ponadto opisano zasady postępowania, gdy w hotelu pojawią się "goście VIP, osoby publiczne, influencerzy lub inne osoby o dużych i pożądanych zasięgach". – Informacja o obecności takiego gościa musi zostać przekazana co najmniej do recepcji, gastronomii, HSK, działu technicznego, ochrony oraz dyrekcji hotelu, czyli prawdopodobnie wszędzie. Nie jest to kwestia uznaniowa, lecz obowiązek organizacyjny – podkreślono.
Zaznaczono, że "brak przepływu informacji pomiędzy działami może narazić hotel na realne straty wizerunkowe, reklamacyjne i biznesowe", a jako przykład wskazano weekendowy pobyt Książula w hotelu w Pobierowie.
– Brak właściwej komunikacji pomiędzy działem gastronomii a recepcją w zakresie usterki technicznej, niedziałającej klimatyzacji w pokoju gościa, doprowadził do dalszych błędów obsługowych. Gdyby dział gastronomii posiadał pełną informację o problemie zgłaszanym przez gościa, room service nie powinien zostać zrealizowany w standardowy sposób – wytknięto.

Podkreślono również, że "każda dywizja hotelowa musi mieć świadomość, że w przypadku osób o dużym zasięgu medialnym nawet pojedyncze uchybienie, brak reakcji, nieprecyzyjna odpowiedź albo brak koordynacji pomiędzy działami może zostać nagłośniony i przedstawiony w sposób niekorzystny dla hotelu".
Książulo w hotelach na krótko "osobą niepożądaną"
W piśmie poproszono też o wpisanie Książula i towarzyszące mu osoby "na listę osób niepożądanych w obiektach hotelu Gołębiewski". – Oznacza to, że wskazane osoby są niemile widziane we wszystkich naszych obiektach, nie tylko jako goście hotelowi, ale również jako klienci restauracji, punktów gastronomicznych, Tropikany oraz innych punktów świadczących usługi na terenie hotelu – wyliczono.
– W przypadku pojawienia się tych osób w obiekcie należy stosować procedurę postępowania z osobami niepożądanymi oraz przygotowaną komunikację, która zostanie przekazana do wszystkich dywizji hotelowych. Komunikacja powinna być spokojna, rzeczowa, uprzejma i pozbawiona emocji – opisano. – Pracownicy nie powinni wdawać się w dyskusję, komentować przyczyn decyzji, ani podejmować samodzielnych ustaleń z osobami niepożądanymi. Obsługę takiej sytuacji powinien przejąć dyrektor hotelu, kierownik zmiany lub inna wyznaczona osoba funkcyjna – dodano.

Książulo zaraz sprawdził, jak działa to w praktyce: bez powodzenia próbował telefonicznie zarezerwować dla siebie pobyt w jednym z hoteli Gołębiewski na drugą połowę lipca. – Zgodnie z decyzją hotelu nie możemy przyjąć pana rezerwacji ani świadczyć usług hotelowych – powiedziała pracownica hotelu.
– Decyzja ta wynika z wcześniejszego naruszenia zasad obowiązujących na terenie hotelu. W razie pytań prosimy o kontakt z pisemną dyrekcją hotelu – dodała. Nie odpowiedziała influencerowi, jakie zasady hotelowe naruszył.
Jednak zakaz nie obowiązywał w parku Tropikana w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach, gdzie Książulo pojechał z kolegą. Przy okazji porozmawiali z dyrektorką obiektu i Jarosławem Gołębiewskim, właścicielem tej sieci hotelowej. Oboje zapewnili, że nie nałożono dla niego zakazu w tej sieci, a odmowa telefonicznej rezerwacji w jednym z hoteli wynika z tego, że "może ktoś im pod górkę robi".

Książulo jeszcze raz zadzwonił do pracownicy recepcji, a ta zapewniła, że nie jest objęty zakazem wstępu. – Może pan zrobić rezerwację. Dostałam informację w dyrekcji – stwierdziła.
Zastanawiał się z kolegą, dlaczego ów zakaz obowiązywał jedynie bardzo krótko. – Nerwy pewnie były. Nerwy, rano zakaz i tak dalej. Takie pismo było, wydaje mi się, prawdziwe. Ten telefon mi po prostu wszystko potwierdził. Co o tym myśleć? Nie wiem – skomentował.
Kanał Książula na YouTube ma obecnie 2,28 mln subskrybentów, a zamieszczone na nim ok. 890 materiałów zanotowało łącznie 1,19 mld odtworzeń.











