W spocie kibic Legii Warszawa wędruje przez ośnieżony las. W pewnym momencie na palniku z butli gotuje wodę, żeby zjeść chińską zupkę. Ostatecznie dociera nad Wisłę i przypomina sobie swoje zdjęcie ze znajomymi z meczu Legii.
– Czasem wystarczy jeden moment, aby przypomnieć sobie, skąd jesteś. I dlaczego nigdy się nie poddasz – stwierdzono we wpisie.
Reklama zachęca do kupowania biletów na mecz Legii z Wisłą Płock, który odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 20.30.

Nie wszyscy w mediach społecznościowych dostrzegli związek między jedzeniem chińskiej zupki w zimowej aurze a meczem Legii. – Nie wiem, co jest bardziej bezsensowne – gra Legii czy ten filmik – skomentował Krzysztof Stanowski na X.
Podobnych wpisów dziennikarzy było więcej. – Chciałbym zobaczyć losowanie pechowca, któremu przydzielono zadanie wymyślenia, nakręcenia i opublikowania tego dzieła. Jedno z najlepszych "ej, pa tera" polskiego marketingu piłkarskiego – skomentował Damian Smyk z Kanału Sportowego.
– Niech będzie, że i ja ciut ciut podbiję temu filmikowi zasięgi - kiedyś było takie hasło: "piłkarze do zupy"… Pamiętacie? 😉 @PrawdaFutbolu PS. Że też nie mają w Legii jakiegokolwiek wyczucia?!? Przedostanie miejsce w tabeli, a ci śmiało przemycają chińską zupkę na mrozie – napisał Roman Kołtoń. – Wprawdzie nie widzimy na ekranie Leonardo Di Caprio, ale to najbardziej przejmujące dzieło o przetrwaniu od czasów "Zjawy". To nieeleganckie ze strony Legii, że ukrywa nazwisko twórcy – stwierdził Rafał Stec.

STS żartuje ze spotu Legii Warszawa
Do spotu odniosły się też niektóre marki obecne na X. Kadr z niego zamieścił STS, dodając: "Kiedy kupon wszedł, ale zapomniałeś włączyć Winboostera".
Legia Warszawa w obecnym sezonie gra dużo poniżej oczekiwań. W 21 kolejkach PKO BP Ekstraklasy zanotowała osiem porażek i dziewięć remisów, ostatni raz wygrała w lidze pod koniec września. Zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, z taką samą liczbą punktów co ostatnia drużyna.
Jak już informowaliśmy, w połowie stycznia 2025 roku z Legią pożegna się dyrektor marketingu i komunikacji Aleksandra Kalinowska. Jej stanowisko ma przejąć Wojciech Panczyk, poprzednio związany z Red Bullem.












