W kwietniu 2017 roku "Gazeta Polska Codziennie" artykuł pt. "Dziennikarze do lustracji" zilustrowała na okładce zdjęciem Tomasza Lisa i Jacka Żakowskiego.
Tekst dotyczył apelu Rady Mediów Narodowych, by szefowie mediów publicznych nie zatrudniali byłych funkcjonariuszy, pracowników i współpracowników służb specjalnych PRL.
Po publikacji materiału Tomasz Lis i Jacek Żakowski wspólnie pozwali o naruszenie dóbr osobistych wydawcę dziennika i jego redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza.
Na stronie głównej "Gazety Polskiej Codziennie" widać przeprosiny w czterech modułach ustawionych pionowo: osobno Tomasza Sakiewicza dla Tomasza Lisa i Jacka Żakowskiego oraz analogicznie wydawcy "GPC" dla Lisa i Żakowskiego. Dopiero pod czterema ramkami z komunikatami znajdują się redakcyjne treści "GP.C"
Sakiewicz oraz wydawca "GPC" stwierdzają wobec każdego z dziennikarzy: "wyraża ubolewanie za dopuszczenie do publikacji jego wizerunku w sposób bezpodstawnie sugerujący, że był on funkcjonariuszem służb komunistycznych".
Przyznano, że "powyższe insynuacje są całkowicie nieprawdziwe i naruszyły dobre imię" Lisa i Żakowskiego.

"Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego" – stwierdzają przepraszający.
– Publikowane są właśnie przeprosiny do artykułu "Gazety Polskiej Codziennie" sprzed 9 lat. Szkoda, że tyle czasu to zajęło. Ale skutek jest ważny – nie wolno pisać nieprawdy i nieuzasadnionych sugestii! – przekazał Wirtualnemedia.pl adwokat Maciej Ślusarczyk, reprezentujący Jacka Żakowskiego.
W sprawie Jacka Żakowskiego i Tomasza Lisa – sąd pierwszej instancji zasądził (22 września 2020 roku): nakazanie zaprzestania wykorzystywania wizerunku w kontekście artykułów, nakazanie wydawcy i redaktorowi naczelnemu trzykrotnych przeprosin w dzienniku "Gazeta Polska" i na stronie internetowej (przez 30 dni) oraz wydawcy na profilach FB i Twitter.

Sąd zasądził na rzecz Tomasza Lisa i Jacka Żakowskiego po 20 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia.
Sąd apelacyjny (wyrok z 13 kwietnia 2021 roku) zmienił jednak ten wyrok i nakazał publikację przeprosin jednokrotną przez 7 dni w internecie. 20 listopada 2025 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną złożoną przez pełnomocników redaktora i wydawcy.
Poprosiłem o komentarz do przeprosin Jacka Żakowskiego.

To sprawa kompletnie oczywista od samego początku. Trzeba było czekać 9 lat, żeby "Gazeta Polska Codziennie" ogłosiła prawdę i wycofała się z błędu technicznego. Mówi to wiele o ich dyspozycji moralnej, ale i stanie polskiego wymiaru sprawiedliwości. To że "GPC" tak długo się opierała i broniła i skierowała sprawę do Sądu Najwyższego, jest porażające, bo jak się robi błąd, to trzeba przeprosić – mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl
Kilka dni temu informowaliśmy, że wydawca "Gazety Polskiej Codziennie" zamieścił przeprosiny o tej samej treści w wydaniu papierowym. W analogicznych komunikatach na pierwszej stronie piątkowego numeru dziennika przeproszono Tomasza Lisa i Jacka Żakowskiego.
Dodano również, że przeprosiny zostały opublikowane w następstwie przegranego przez spółkę Forum procesu sądowego. Zajęły one połowę pierwszej strony piątkowego wydania "Gazety Polskiej Codziennie". Taka sama informacja ukazała się także w poniedziałkowym numerze dziennika.












