Charlie Sheen przestrzega przed HIV w reklamie prezerwatyw Lelo Hex (wideo)

Firma Lelo, producent seksgadżetów, wprowadziła na rynek nowe prezerwatywy Lelo Hex. Ambasadorem marki został aktor Charlie Sheen, który jest nosicielem wirusa HIV.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

W spocie reklamowym marki Lelo Hex Charlie Sheen opowiada o swojej przeszłości, beztroskim życiu i niechęci do stosowania prezerwatyw. Ostrzega, że ludzie niesłusznie wierzą, że nie grozi im zarażenie chorobami przenoszonymi drogą płciową.Charlie Sheen w ub.r. ujawnił, że jest nosicielem wirusa HIV.

Przedstawiciele firmy Lelo podają, że sprzedaż prezerwatyw spada mimo że globalnie rośnie liczba zakażeń wirusem HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Firma w reklamie z Charlie Sheenem promuje nowe prezerwatywy Lelo Hex, przekonując, że są one niezwykle cienkie, ale jednocześnie bardzo mocne. Na razie nie trafiły jeszcze do sprzedaży. Firma bada rynek - chce by jej projekt poparło 10 tys. osób, które kupią zestaw 12 prezerwatyw za 12 funtów.

Charlie Sheen pojawi się też na eventach, które firma Lelo organizuje w Londynie, i Nowym Jorku.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Hołowni. Naczelny przeprasza

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Hołowni. Naczelny przeprasza

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości