Ewan McGregor w filmie "Last Days in the Desert" (wideo)

Producenci przedstawili zwiastun filmu "Last Days in the Desert" z Ewanem McGregorem w (podwójnej) roli głównej - Jezusa i diabła.

megafon.pl / pr
megafon.pl / pr
Udostępnij artykuł:
Ewan McGregor w filmie "Last Days in the Desert" (wideo)

To zadanie aktorskie musiało być dla Ewana McGregora ciekawym wyzwaniem. W "Last Days in the Desert" gwiazdor wciela się w postać Jezusa, który spędza samotnie 40 dni na pustyni. Diabeł (grany również przez McGregora) wystawia go na próbę.

Przypomnijmy, że film na podstawie własnego scenariusza wyreżyserował Rodrigo Garcia, który już wcześniej jednemu odtwórcy kazał grać rolę na swój sposób podwójną. Mowa o dramacie "Albert Nobbs", w którym Glenn Close wcieliła się w kobietę udającą mężczyznę - po to, żeby zachować pracę służącego.

Zdjęcia do "Last Days in the Desert" przygotował Emmanuel Lubezki, którego talent mogliśmy podziwiać m.in. w "Grawitacji". Poza McGregorem w obrazie grają Ciaran Hinds (znany z serii o Harrym Potterze), Ayelet Zurer ("Człowiek ze stali") i Tye Sheridan ("Uciekinier").

Światowa premiera dramatu odbyła się już rok temu na festiwalu Sundance. Później produkcję można było oglądać w Wielkiej Brytanii i na wielu festiwalach. Do amerykańskich kin film ma trafić w maju.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji