Google będzie sobie lepiej radzić w Chinach

Tak przynajmniej twierdzi Eric Schmidt - prezes i dyrektor naczelnylidera na rynku wyszukiwarek.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

W trakcie konferencji z inwestorami Schmidt zaznaczył jednak, żenie zanosi się na to, aby Google w najbliższej przyszłości mogłozdominować chiński rynek.

"Chociaż nie wygląda na to abyśmy byli numerem jeden tamtejszegorynku, to jednak znaleźliśmy się w sytuacji, w której jesteśmycałkiem konkurencyjni" - powiedział Schmidt.

Google zainwestowało sporo swoich środków w Chinach, lokując tamcentra badawczo-rozwojowe oraz tworząc wyszukiwarkę internetową,która cenzuruje wyniki wyszukiwania nie akceptowanych przeztamtejsze władze. Pomimo tego firma przegrywa w walce z lokalnymrywalem - Baidu.com.

Jak wynika z tegorocznego badania firmy IDC, wśród najchętniejodwiedzanych stron przez chińskich użytkowników Internetu, Googleplasuje się na szóstej pozycji, podczas gdy Baidu jest trzecie.Baidu ma też przewagę nad Google na chińskim rynku reklamy online.Tutaj Google również jest na szóstym miejscu, podczas gdy Baiduustępuje jedynie Sina.com - najpopularniejszemu portalowiinternetowemu w Chinach.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

mObywatel przejmuje obowiązki urzędu. E-dowodem zarządzimy z pozycji smartfona

mObywatel przejmuje obowiązki urzędu. E-dowodem zarządzimy z pozycji smartfona

Na ChatGPT nie wszystko dla nieletnich. Będzie weryfikacja wieku

Na ChatGPT nie wszystko dla nieletnich. Będzie weryfikacja wieku

Wielka zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa". Pomagają dziennikarze i eksperci

Wielka zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa". Pomagają dziennikarze i eksperci