IAB: wydatki na reklamę online w górę

W pierwszym kwartale bieżącego roku wydatki na internetową reklamęwyniosły 5,8 miliarda dolarów i były wyższe w porównaniu z ikwartałem roku 2007 o 18,2 procenta.

km
km
Udostępnij artykuł:

Jednocześnie jednak po raz pierwszy od ponad trzech lat wydatkina reklamę online w I kwartale były niższe wobec IV kwartałupoprzedniego roku (5,9 mld USD) - informuje serwis MarketingCharts, powołując się na dane Interactive Advertising Bureau(IAB).

Tym samym zakończył się okres 13 kwartałów z rzędu, w którychodnotowywano nieprzerwany wzrost wydatków w tym sektorze.

"Cykliczny spadek w I kwartale wobec IV kwartału wydatkówreklamowych w tradycyjnych mediach, w połączeniu z ogólnymspowolnieniem gospodarczym, poskutkował raczej niespodziewanymspowolnieniem wzrostu na rynku reklamy online" - stwierdził DavidSilverman z firmy PricewaterhouseCoopers (PwC), która wspólnie zIAB przygotowuje dane z rynku internetowej reklamy.

Jednocześnie Silverman spodziewa się dalszego solidnego poziomuwydatków w omawianym sektorze. Jego zdanie podziela RandallRothenberg, prezes i dyrektor wykonawczy IAB: "Spodziewamy siędalszego wzrostu, gdyż konsumenci coraz więcej czasu spędzają wsieci, a marketerzy odnajdują nowe i bardziej innowacyjne sposobydotarcia do nich poprzez cyfrowe media."

źródło: Mediaweek

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji