834 tys. widzów „Pierwszej miłości” w Polsacie

Jesienne odcinki serialu „Pierwsza miłość” gromadzą średnio 834 tys. widzów. W porównaniu do początku poprzedniego sezonu widownia produkcji niemal się nie zmieniła - wynika z raportu Wirtualnemedia.pl.

Michał Kurdupski
Michał Kurdupski
Udostępnij artykuł:
834 tys. widzów „Pierwszej miłości” w Polsacie
„Pierwsza miłość”; fot. Polsat

Z danych Nielsen Audience Measurement - do których dotarł portal Wirtualnemedia.pl - wynika, że w okresie od 29 sierpnia do 13 września 2022 roku średnia widownia serialu „Pierwsza miłość” wyniosła 834 tys. osób, a udział w rynku telewizyjnym ukształtował się na poziomie 9,59 proc. wśród wszystkich widzów, 12,75 proc. w grupie komercyjnej 16-49 oraz 11,54 proc. w grupie 16-59. Produkcję na antenie Polsatu oglądać można w dni powszednie o godz. 18.00.

Przynajmniej przez 1 minutę każdy z poszczególnych odcinków oglądało średnio 1,56 mln widzów w 4+, 573 tys. w 16-49 oraz 828 tys. w 16-59.

Najwięcej widzów w analizowanym okresie zgromadził odcinek telenoweli pokazany 13 września br. Oglądało go 929 tys. widzów.

grafika

„Pierwszą miłość” na antenie Polsatu oglądać można od 2004 roku. Za produkcję serialu odpowiada ATM Grupa.

Author widget background

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

"Polska. Co dalej?" w TVP Info rusza poza Warszawę

"Polska. Co dalej?" w TVP Info rusza poza Warszawę

Republika na nowo prosi o wpłaty. Sakiewicz: zmowa na rynku reklam

Republika na nowo prosi o wpłaty. Sakiewicz: zmowa na rynku reklam

Grok pod lupą Komisji Europejskiej. Platforma X współpracuje

Grok pod lupą Komisji Europejskiej. Platforma X współpracuje

Prezes Kanału Sportowego: Formuła gadających głów na YouTube się wyczerpuje

Prezes Kanału Sportowego: Formuła gadających głów na YouTube się wyczerpuje