Robot GLAdys zabawia podróżnych na lotnisku w Glasgow

Władze lotniska w Glasgow w Szkocji wprowadziły do hali robota o nazwie GLAdys. Zadaniem maszyny jest zabawianie pasażerów czekających na swoje loty, robot potrafi  śpiewać, opowiadać historie i robić zdjęcia selfie z udziałem swoim i ludzi.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

Robot ma nieco ponad 120 centymetrów wysokości i jest w pełni autonomiczną maszyną potrafiącą wchodzić w interakcje z ludźmi oferując im kilka trybów rozrywki.

Jedną z umiejętności GLAdys jest śpiewanie trzech świątecznych piosenek, podczas których robot ubrany w strój Świętego Mikołaja wykonuje taneczne ruchy i potrząsa korpusem. W innym trybie maszyna może opowiedzieć pasażerom jedną z trzech świątecznych historii.

GLAdys potrafi także robić zdjęcia selfie z udziałem podróżnych dzięki kamerze wbudowanej w jedno z ramion robota. Wykonane zdjęcia mogą zostać przesłane na adres e-mail użytkownika lub ściągnięte z kanałów lotniska Glasgow prowadzonych w mediach społecznościowych.

Szefostwo lotniska podkreśla, że GLAdys jest pierwszym robotem w Wielkiej Brytanii wykorzystywanym do obsługi pasażerów linii lotniczych. Wykorzystanie maszyny ma zwiększyć zaangażowanie klientów i przyciągnąć większą liczbę podróżnych, szczególnie w okresie świątecznym.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji