"Rynek zaczął się uspokajać po wczorajszym posiedzeniu Fed, które zaowocowało lekkim osłabieniem dolara" - poinformował główny ekonomista DM X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień. Według niego, trudno powiedzieć jak długo na rynku panował będzie względny spokój.
"Być może inwestorzy dadzą europejskim politykom i urzędnikom Międzynarodowego Funduszu Walutowego kilka dni na wstępne dopracowanie szczegółów związanych z udzieleniem pomocy. W takim scenariuszu ostatni dzień kwietnia na polskim rynku walutowym powinien być spokojny, a uwaga rynku skoncentrowana na amerykańskich danych o PKB (14:30, konsensus +3,4%)" - podkreślił.
Ekonomista zauważył, że do tej pory polski rynek finansowy jedynie w bardzo niewielkim stopniu odczuwa kryzys fiskalny krajów z południa Europy. "Jeśli jednak europejscy politycy się nie porozumieją, rynkom globalnym grozi poważny kryzys. Jednym z jego konsekwencji byłoby (prawdopodobnie znaczne) osłabienie złotego oraz wyprzedaż polskich obligacji" - podsumował.

W czwartek ok. godz. 16:50 za jedno euro inwestorzy płacili 3,9039 zł, a za dolara 2,9469 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3248.
W czwartek, o godz. 09:25 za jedno euro inwestorzy płacili 3,9220 zł, a za dolara 2,9710 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3203.
W środę, ok. godz. 16:45 za jedno euro inwestorzy płacili 3,9330 zł, a za dolara 2,9822 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3191.












