Dariusz Tuzimek odszedł z platformy nc+

Dziennikarz piłkarski Dariusz Tuzimek rozstał się z redakcją sportową platformy nc+ - dowiedział się nieoficjalnie portal Wirtualnemedia.pl. Za czasów platformy n kierował on kanałem nSport.

Łukasz Brzezicki
Łukasz Brzezicki
Udostępnij artykuł:
Dariusz Tuzimek odszedł z platformy nc+
Dariusz Tuzimek

Platforma nc+ nie chce oficjalnie komentować sprawy o rozstania z dziennikarzem. Z Dariuszem Tuzimkiem nie udało nam się w ostatnich dniach skontaktować. Jego dalsze plany zawodowe nie są znane.

Ostatnio Tuzimek był w nc+ ekspertem podczas transmisji piłkarskich oraz przygotowywał dłuższe wywiady i reportaże. Natomiast po fuzji Cyfry+ i n w 2013 roku został zastępcą ówczesnego szefa redakcji sportowej nc+ Tomasza Smokowskiego. Z platformą n związany był natomiast od 2007 roku i był w niej redaktorem naczelnym kanału nSport (obecnie nSport+)

Wcześniej Dariusz Tuzimek przez kilka lat pracował w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie zajmował m.in. stanowisko zastępcy redaktora naczelnego, oraz kierował redakcją magazynu „Tempo”. Od 2011 roku jest felietonistą portalu Onet.pl (więcej na ten temat).

Platforma nc+ na koniec grudnia ub.r. miała 2,15 mln abonentów, czyli o 2,3 proc. mniej niż rok wcześniej.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Z katowickiej manufaktury do Snoop Dogga. Jak pluszowy pieróg wypromował Polskę

Z katowickiej manufaktury do Snoop Dogga. Jak pluszowy pieróg wypromował Polskę

Pięć nowości wiosną w TVP. Największe hity stacji z kontynuacją

Pięć nowości wiosną w TVP. Największe hity stacji z kontynuacją

Jest siatka płac w Bauerze. Planowane są też podwyżki

Jest siatka płac w Bauerze. Planowane są też podwyżki

13 osób w redakcji nowego portalu TVP. W planach współpraca z Onetem

13 osób w redakcji nowego portalu TVP. W planach współpraca z Onetem

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Odejścia z Agory. Kolejni dziennikarze żegnają się z redakcją

Odejścia z Agory. Kolejni dziennikarze żegnają się z redakcją