Michał Tusk nie jest już dziennikarzem “Gazety Wyborczej”

Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, nie jest już dziennikarzem w trójmiejskim dodatku „Gazety Wyborczej” (Agora). Od 16 kwietnia został pracownikiem Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.

js
js
Udostępnij artykuł:

Tusk dostał etat w dziale Analiz i Marketingu. W nowej roli odpowiada m. in. za kontakt z liniami lotniczymi. Syn premiera dostał tę pracę bez konkursu. Zarząd lotniska od dawna namawiał go do zmiany zajęcia. - Od półtora roku kuszono mnie tą propozycją. W końcu się zgodziłem - powiedział „Super Expressowi” Michał Tusk.

Michał Tusk od 2005 roku był dziennikarzem „Gazety Wyborczej Trójmiasto”. Zajmował się tam tematyką związaną z komunikacją publiczną.

- Wiele artykułów, które Michał Tusk pisał jako dziennikarz, dotyczyło właśnie spraw lotniczych. Wielokrotnie podpowiadał nam rozwiązania, które potem były wdrażane - przyznaje Michał Dargacz, rzecznik prasowy gdańskiego lotniska.

W ubiegłym tygodniu, na łamach „Gazety Wyborczej”, pożegnał się ze swoimi czytelnikami pisząc: „Wszystkim czytelnikom dziękuję za wspaniałą, siedmioletnią prasową przygodę. Pozdrawiam tych, którzy moje teksty czytali z zaciekawieniem, oraz tych, którym samo nazwisko pod artykułem jeżyło włos na głowie - jednym i drugim życzę powodzenia”.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Dziennikarz obraził prezydenta Nawrockiego. Prokuratura wszczyna śledztwo

Dziennikarz obraził prezydenta Nawrockiego. Prokuratura wszczyna śledztwo

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"