Do ośmiu lat więzienia za patostreaming. Projekt już w Sejmie

Do Sejmu wpłynął w środę projekt zmiany Kodeksu karnego, autorstwa Suwerennej Polski, przewidujący do ośmiu lat więzienia za patostreaming. Jeśli sprawca działałby w celu korzyści majątkowej groziłoby mu do 10 lat. Projekt trafił do opinii Biura Legislacyjnego.

pap / pp
pap / pp
Udostępnij artykuł:
Do ośmiu lat więzienia za patostreaming. Projekt już w Sejmie
Michał Wójcik, wiceszef Solidarnej Polski (fot. screen z youtube'a)

Złożenie tego projektu w środę zapowiedział już przed południem przedstawiciel wnioskodawców, minister w KPRM Michał Wójcik. W środę wieczorem projekt został umieszczony na stronach Sejmu.

Założenia projektu politycy Suwerennej Polski przedstawili przed dwoma tygodniami. "Projekt powstał w konsultacjach z resortem sprawiedliwości i prokuraturą. Tak naprawdę to jest jeden przepis, który zostanie wprowadzony do Kodeksu karnego. Przepis wymierzony w patostreamerów" - mówił wtedy Wójcik.

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł informował wtedy, że projekt zakłada karę pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat dla wszystkich tych, którzy za pośrednictwem sieci teleinformatycznych będą upowszechniać treści stanowiące popełnienie przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności co najmniej pięć lat".

Jak wyjaśnił, chodzi w związku z tym o treści przedstawiające m.in. znęcanie się, pobicie, uszkodzenie ciała, uszczerbek na zdrowiu, rozpijanie małoletniego. "Cały szereg zachowań, które są przestępstwem, a poprzez internet niestety uzyskują szerszy rozgłos" - podkreślał Warchoł.

Ponadto projekt mówi o treściach przedstawiających naruszenie nietykalności cielesnej "w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby" oraz o treściach przedstawiających znęcanie się nad zwierzętami lub zabicie zwierzęcia.

Tej samej karze podlegałyby rozpowszechnianie treści przedstawiających pozorowanie takich przestępstw i ukazywanie ich jako czynów popełnionych faktycznie.

Nawet do 10 lat pozbawienia wolności

Jeśli rozpowszechnianie takich treści łączyłoby się z osiąganiem korzyści osobistej lub majątkowej - maksymalna kara wzrastałaby do 10 lat pozbawienia wolności.

Warchoł zastrzegał, że w projekcie nie chodzi tylko o upowszechnianie treści w internecie "na żywo", ale też o umieszczanie filmików, które zostały nagrane wcześniej.

Jednocześnie z podlegania pod proponowany przepis zostały wyłączone osoby rozpowszechniające niektóre z takich treści. "Pamiętamy o tym, że internet służy też do pokazywania treści w celu na przykład znalezienia sprawców przestępstw. Nie chcemy absolutnie karać kierowców, którzy pokazują zarejestrowany na swoich kamerkach wypadek drogowy, po to, aby na przykład znaleźć bandytę drogowego" - mówił Warchoł.

"Składamy ten projekt prosząc marszałek Sejmu o to, aby jak najszybciej te rozwiązania przeprocedować w polskim parlamencie" - apelował jeszcze przed dwoma tygodniami minister Wójcik.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowa twarz Magdaleny Ogórek. Przepytuje polityków i promuje suplementy na Instagramie

Nowa twarz Magdaleny Ogórek. Przepytuje polityków i promuje suplementy na Instagramie

Nie czekaj! Zostało tylko 10 dni na zgłoszenie się do naszego konkursu dla dziennikarzy

Nie czekaj! Zostało tylko 10 dni na zgłoszenie się do naszego konkursu dla dziennikarzy

7 kanałów zabiega o koncesje satelitarne. KRRiT chce dodatkowych informacji [TYLKO U NAS]

7 kanałów zabiega o koncesje satelitarne. KRRiT chce dodatkowych informacji [TYLKO U NAS]

Nowe odcinki "The Floor" w TVN już w lutym. Stacja szykuje wiele zmian [NASZ NEWS]

Nowe odcinki "The Floor" w TVN już w lutym. Stacja szykuje wiele zmian [NASZ NEWS]

Internet oszalał na punkcie wspomnień z 2016 roku. Ekspert zwraca uwagę na jedno

Internet oszalał na punkcie wspomnień z 2016 roku. Ekspert zwraca uwagę na jedno

Polska marka odzieżowa zmienia logo. Pierwszy raz od powstania 40 lat temu [TYLKO U NAS]

Polska marka odzieżowa zmienia logo. Pierwszy raz od powstania 40 lat temu [TYLKO U NAS]