Szef marketingu w Procter&Gamble krytykuje social media za hejt i dezinformację. „Zbyt długo byliśmy tolerancyjni”

Marc Pritchard, szef ds. zarządzania marką w koncernie Procter&Gamble skrytykował ostro funkcjonujące obecnie serwisy społecznościowe. Według menedżera są one zbyt opieszałe w walce z mową nienawiści, ekstremistycznymi treściami i dezinformacją. - Zbyt długo to tolerowaliśmy. Przeprosiny są poruszające i cenne, ale nie zastąpią efektywnych działań - podkreślił Pritchard.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

Swoją krytyczną ocenę funkcjonowania mediów społecznościowych Marc Pritchard, dyrektor ds. zarządzania marką w koncernie Procter&Gamble - firmie będącej jednym z największych reklamodawców na świecie - wyraził podczas wystąpienia na niedawnej konferencji branżowej, a poinformował o tym m.in. Bloomberg.

Jak twierdzi Marc Pritchard serwisy społecznościowe mają na swoim koncie wiele grzechów, wśród nich brak transparentności, oszustwa, wycieki danych użytkowników, a także tolerowanie treści o charakterze ekstremistycznym, hejtu czy fake newsów.

Menedżer P&G podkreślił, że jego firma wydaje miliardy dolarów na reklamy w internecie i w związku z tym ma prawo oczekiwać że będą się one pojawiały nie tylko na platformach zapewniających efektywne dotarcie do odbiorców, ale także wolne od szkodliwych i niebezpiecznych treści.

- Zbyt długo byliśmy tolerancyjni - stwierdził stanowczo Pritchard. - Nie możemy akceptować faktu że nasza marka pojawia się w serwisach gdzie bezkarnie promuje się opioidy i inne zakazane środki, czy też toleruje się treści o brutalnym i szkodliwym charakterze. Przeprosiny wyrażane przez platformy społecznościowe są oczywiście bardzo poruszające i cenne, ale nie zastąpią efektywnych działań.

Pritchard zasugerował między wierszami, że reklamodawcy powinni zastosować bojkot wobec tych platform, które są opieszałe w zwalczaniu groźnych treści. Wyraził pogląd, że marki powinny samodzielnie stworzyć łańcuch nowych mediów, za pomocą których będą mogły się bezpiecznie promować i docierać do odbiorców. Nie zdradził jednak bliższych szczegółów o jakie media mu chodzi.

Członek kierownictwa P&G w trakcie swojego wystąpienia nie wymienił nazwy żadnego z serwisów społecznościowych, do których kierował swoje zarzuty. Wiadomo jednak że chodziło mu o największe na rynku platformy social media, spośród których jedynie Facebook zdecydował się odpowiedzieć Pritchardowi w komunikacie cytowanym przez Bloomberga.

- Wspieramy Marka Pritcharda w jego wezwaniu skierowanym do całej naszej branży, abyśmy razem podejmowali działania służące wszystkim użytkownikom - zaznaczyła w oświadczeniu Carolyn Everson, wiceprezeska Facebooka. - Kontynuujemy nasze starania i inwestujemy środki w zapewnienie naszej globalnej społeczności jak największego bezpieczeństwa i komfortu w korzystaniu z naszych serwisów. Starania te dotyczą także wszystkich marek obecnych w naszym ekosystemie - zaznaczyła Carolyn Everson.

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

"Polska. Co dalej?" w TVP Info rusza poza Warszawę

"Polska. Co dalej?" w TVP Info rusza poza Warszawę

Republika na nowo prosi o wpłaty. Sakiewicz: zmowa na rynku reklam

Republika na nowo prosi o wpłaty. Sakiewicz: zmowa na rynku reklam

Grok pod lupą Komisji Europejskiej. Platforma X współpracuje

Grok pod lupą Komisji Europejskiej. Platforma X współpracuje

Prezes Kanału Sportowego: Formuła gadających głów na YouTube się wyczerpuje

Prezes Kanału Sportowego: Formuła gadających głów na YouTube się wyczerpuje