TVP 1 liderem - rośnie rynek reklamy telewizyjnej

W lutym 2010 roku liderem wpływów reklamowych była TVP 1. Stacja zarobiła cennikowo 171 mln zł, drugie miejsce przypadło Polsatowi. Wśród stacji tematycznych na pierwszym miejscu znalazła się VIVA. Najwięcej na reklamę wydały Unilever, Polkomtel i Nestle.

Marcin Szumichora
Marcin Szumichora
Udostępnij artykuł:

Wpływy z reklam TVP 1 w lutym 2010 r. wyniosły 171 mln zł i były o 43 proc. wyższe niż w analogicznym okresie zeszłego roku - pokazują przygotowane dla Wirtualnemedia.pl dane TNS OBOP, które powstały na podstawie oficjalnych cenników i nie obejmują rabatów.

Na drugim miejscu w zestawieniu znalazła się Telewizja Polsat, która zanotowała przychody reklamowe na poziomie 167  mln zł (o 16 proc. więcej niż w 2009 roku). Na trzeciej pozycji uplasowała się TVN z kwotą 151 mln zł, czyli o 13,9 proc. wyższą niż rok wcześniej. Natomiast TVP 2 odnotowała wzrost wpływów z reklam o 21 proc. do poziomu 96 mln zł. Piątą lokatę zajęła stacja VIVA Polska, która była jednocześnie liderem kanałów tematycznych. Jej przychody wyniosły 42 mln zł i były o 59 proc. wyższe niż rok temu.

 

Unilever obronił pozycję lidera Najwięcej na reklamę w telewizji wydały w lutym 2010 r. firmy Unilever, Polkomtel, Nestle, Danone i Ferrero.

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji