Marcin Zachowicz po 20 latach pracy odszedł z Grupy Lotos

Marcin Zachowicz, ostatnio dyrektor biura komunikacji oraz rzecznik prasowy Grupy Lotos, nie pracuje już w tej firmie - ustalił portal Wirtualnemedia.pl. Był z nią związany od 20 lat.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Marcin Zachowicz po 20 latach pracy odszedł z Grupy Lotos
Marcin Zachowicz

Marcin Zachowicz, który przez ostatnie cztery lata był dyrektorem biura komunikacji, a także rzecznikiem prasowym Grupy Lotos, odszedł z firmy. Odpowiadał m.in. za tworzenie i realizację strategii komunikacji, PR strategiczny i produktowy, relacje z mediami, komunikację wewnętrzną i zewnętrzną.

Z Grupą Lotos związany był od 1996 roku. Zaczynał na stanowisku specjalisty w biurze nadzoru właścicielskiego. W 2002 roku awansował na kierownika działu public relations. Wtedy też został rzecznikiem prasowym Lotosu - stanowisko to zajmował do grudnia ub.r.. Pięć lat później został szefem biura prasowego. We wrześniu 2012 roku objął z kolei funkcję dyrektora biura komunikacji.

Obowiązki Marcina Zachowicza przejął Mateusz Cabak, koordynator ds. komunikacji w Grupie Lotos. Obecnie w biurze prasowym spółki pracują jeszcze Robert Stępniak i Krzysztof Kopeć.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

6 tys. uczestników w pół roku. Fab Lab WIŚNIOWSKI przyciąga młodych

6 tys. uczestników w pół roku. Fab Lab WIŚNIOWSKI przyciąga młodych

Dług na kupno właściciela TVN nie przeszkadza. Paramount wypłaci kolejną dywidendę

Dług na kupno właściciela TVN nie przeszkadza. Paramount wypłaci kolejną dywidendę

Najważniejsze wnioski po pół roku analizowania polskich wydawców. Bonusowy raport tylko u nas

Najważniejsze wnioski po pół roku analizowania polskich wydawców. Bonusowy raport tylko u nas

Zmiana na czele Apple. Tim Cook ma następcę

Zmiana na czele Apple. Tim Cook ma następcę

Wirtualny Wskaźnik Wpływu w zupełnie nowej odsłonie

Wirtualny Wskaźnik Wpływu w zupełnie nowej odsłonie

Gdzie grają emocje, tam są marki. Ruszamy z dodatkiem o marketingu sportowym

Gdzie grają emocje, tam są marki. Ruszamy z dodatkiem o marketingu sportowym