Mecz TVP-TVN przyniósł blisko 600 tys. zł. Pieniądze trafią do Instytutu Matki Polki

Akcja charytatywna TVP i TVN, w ramach której w niedzielę zorganizowano mecz drużyn obu stacji, przyniosła blisko 600 tys. zł. Pieniądze te przeznaczone zostaną na pomoc w odbudowie Kliniki Rehabilitacji Instytutu Matki Polki w Łodzi.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

Na wspomnianą kwotę złożyły się dochody z ponad 20 tys. sprzedanych biletów na mecz, który odbył się na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie oraz zyski z akcji sms-owej.

Mecz TVP i TVN zorganizowany został w niedzielę 30 sierpnia br. Pierwszą bramkę dla TVN strzelił Marian Owerko. Kolejny gol wbił do bramki Kamil Jankowski z TVP. Ponieważ właściwa gra zakończyła się wynikiem 1:1, ostatecznie o zwycięstwie TVN zadecydowały rzuty karne.

Kapitanem drużyny TVP był szef „Wiadomości” Piotr Kraśko, zaś drużyną TVN kierował Grzegorz Kajdanowicz, gospodarz „Faktów” TVN.

Charytatywny mecz w TVP1 obejrzało 1,24 mln widzów, a w TVN - 870 tys. osób. Gospodarzami transmisji byli Agata Młynarska i Marcin Prokop, zaś funkcję arbitra głównego sprawował Szymon Marciniak.

Po raz pierwszy reprezentacje obu telewizji spotkały się w charytatywnym meczu rok temu. Wówczas TVP wygrała 2:1.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń