Nike wspiera ducha walki w reklamie „Want it All” zapowiadającej nowy sezon NBA

W najnowszym, dwuminutowym spocie Nike pokazuje, jak wygląda prawdziwy duch rywalizacji sportowej. Kreację przygotowała agencja Wieden+Kennedy.

jd
jd
Udostępnij artykuł:

Spot „Want it All’ został przygotowany specjalnie na inaugurację sezonu koszykarskiej ligi NBA. Przedstawia historię młodego czarnoskórego koszykarza Donte’a Granda, który swoją przygodę ze sportem rozpoczyna jako chłopiec. Stopniowo doskonali swoje możliwości, a dzięki hartowi ducha i determinacji udaje mu się dostać do najlepszej ligi koszykówki na świecie. Spot jest niezykle dynamiczny dzięki montażowi – płynnie przechodzące ujęcia pokazują kolejne kroki młodego sportowca w drodze na szczyt.

Za kreację spotu opowiada Wieden+Kennedy. Agencja w przeszłości przygotowała także reklamy marki z udziałem Rogera Federera czy LeBrona Jamesa.

W pierwszym meczu nowego sezonu NBA, rozpoczętym października, zmierzyły się ze sobą  drużyny Celtics i Cavaliers.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szymon Gutkowski: Zabiliśmy marzenia w reklamie. Nowy odcinek #KomentarzyWM

Szymon Gutkowski: Zabiliśmy marzenia w reklamie. Nowy odcinek #KomentarzyWM

Akt odwagi czy wizerunkowe szaleństwo? Doda pierwszą ambasadorką marki Savicki

Akt odwagi czy wizerunkowe szaleństwo? Doda pierwszą ambasadorką marki Savicki

Popularny kanał o sporcie usunięty. Google przywraca i tłumaczy

Popularny kanał o sporcie usunięty. Google przywraca i tłumaczy

TVP liderem oglądalności w czerwcu. Mundial i Opole przerwały dominację TVN WBD

TVP liderem oglądalności w czerwcu. Mundial i Opole przerwały dominację TVN WBD

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak
Materiał reklamowy

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak

W Plusie też czerwona kartka dla Solorza i jego żony. Duża strata, bo firma mniej warta

W Plusie też czerwona kartka dla Solorza i jego żony. Duża strata, bo firma mniej warta